MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Wtorek, 14 lipca
im. Kamila, Marcelina

By nauką żądz moc móc wzmóc

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 24 października 2008, 15:35
Aktualizacja: Sobota, 25 października 2008, 8:14
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Czy miłość rzeczywiście rodzi się w sercu, czy też jest reakcją umysłu na działanie bodźców chemicznych? Dlaczego warto budować domy energooszczędne choć są brzydkie? Gdzie jest koniec świata? Jakie skarby zachowały się w aktach Archiwum Państwowego w Jeleniej Górze? Na te pytania poznali częściowo odpowiedzi uczniowie ZSO nr 1, którzy wzięli udział w drugim dniu Dolnośląskiego Festiwalu Nauki.

Jadwiga Sołoducha, chemiczka z Politechniki Wrocławskiej, opowiadała o niełatwej tematyce miłości w przystępnym ujęciu. Przedstawiła bowiem szereg roślin, którym różne tradycje przypisują niecodzienne „sercowe” właściwości. I tak słuchacze mogli się dowiedzieć, na przykład, że w Indiach żucie pestek dyni przez kobietę może wyzwalać męskie libido. A w Turcji ziarna granatu są symbolem płodności.

Wykładowczyni mówiła o chmielu, któremu przypisuje się tajemne moce, o niesamowitych, nie tylko leczniczych, właściwościach czosnku. O daktylach, które podawano w domach publicznych, ponieważ dodawały energii i wzmacniały podniecenie. A nawet o zwykłych pomidorach nazywanych jabłkiem miłości i od wieku cieszących się sławą afrodyzjaku. Zainteresowanie wzbudziła „mucha hiszpańska”, substancja uzyskana ze zmiażdżonych chrząszczy, która – działając na cewkę moczową za pomocą kantadryny – ma powodować szybką erekcję. – Ale przedawkowanie bywa tragiczne – ostrzegała dr. Sołoducha.

Podkreśliła też, że miłość to nie tylko chemia. To także dobry humor (jemu zawdzięcza swoje podboje miłosne szpetny skądinąd Casanova) a także przyjacielskie nastawienie do drugiego człowieka, zwłaszcza do tego, do którego czujemy więcej niż sympatię.

Rafał Fronia, znany himalaista, opowiedział o swojej ostatniej podróży do Nepalu pod pretekstem wykładu dotyczącego końca świata. – Taki koniec świata wyznaczają nam granice naszych własnych możliwości. Dla nas świat skończył się ostatnio na jednym z siedmiotysięczników, bo wyżej nie można było już iść – mówił podróżnik. A swoją gawędę o dalekim Nepalu urozmaicił pokazem przezroczy oraz podkładem muzycznym – mantrą.

– Domy pasywne, czyli energooszczędne, raczej wam się nie spodobają – mówił do licealistów Wojciech Drajewicz, architekt działający w Fundacji Kultury Ekologicznej. – Rzeczywiście: projekty realizowane w Niemczech są dalekie od naszego poczucia estetyki: domy o okrągłym kształcie lub zwykłe klocki. Jednak korzyści z postawienia takiego domu są wymierne: oszczędności. – Zdarza się, że za cały rok ogrzewania użytkownicy domu pasywnego płacą tyle, ile u nas płaci się za miesiąc – mówił Drajewicz. On sam wraz z FKE swego czasu zamierzał zbudować osiedle takich domków w obrębie Czarnego, ale zamiary zweryfikowała rzeczywistość. Teraz Wojciech Drajewicz buduje energooszczędny dom w Karpaczu.

Ivo Łaborewicz, szed Archiwum Państwowego, otworzył z kolei „sezam” z aktami i dokumentami dotyczącymi zagospodarowania miasta z przełomu XIX i XX wielu, okresu, kiedy Jelenia Góra rozwijała się bardzo prężnie. Niektóre z pokazanych dokumentów były swego czasu tajne łamane przez poufne. Choćby te dotyczące poczty przy ulicy Pocztowej.

W AP zachowała się cała dokumentacja niemieckiej „policji budowlanej”, czyli w dzisiejszym pojęciu nadzoru budowlanego – mówił Łaborewicz prezentując rysunki, projekty i plany jeleniogórskich kin, domów towarowych, dworca oraz kilku hoteli.

Z Festiwalu Nauki na pewno ucieszyła się część młodzieży z ZSO nr 1, która w ramach lekcji mogła dowiedzieć się o tematyce, o której w szkole mówi się rzadko lub wcale.

Ogłoszenia

Czytaj również

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Guwer: To będzie profesjonalny skatepark treningowy

Izba Tradycji Pożarniczych w Lubomierzu

Komentarze (6) Dodaj komentarz

piipi 24-10-2008 18:15
..~*Fajna Pani..tajemnice milosci zradzila i chlopcow jelonkowych zachecila !!.~Oj,.bede musiala lubczyka do potrawki dodac...
~balit 24-10-2008 19:55
Ilość kometarzy świadczy o zainteresowaniach i poziomie młodszej cześci czyteników, dla których właśnie był przeznaczony ten festiwal. Ciekawe jakby zareagowali gdyby przybyła słynna już Jola R. Może coś napiszą jak wrócą z imprez? A tak na marginesie- Tejo, prześcignąłeś chyba sam siebie z tytułem.Trzeba mieć trochę szarych komórek aby złapać jego sens. Brawo! <br><br> <i> to z jednej z piosenek z Kabaretu Starszych Panów - Wiesław Michnikowski śpiewał:-) </i>
~Sabath 24-10-2008 21:06
tak dalej oto chodzi
~uczestnik 25-10-2008 0:44
Chciałbym wyrazić swoje zażenowanie zachowaniem uczniów przybyłych z jeleniogórskich placówek do naszego liceum. To co się działo na niektórych wykładach trudno w ogóle komentować. Brak szacunku do osób, które się przygotowały i chcą coś pokazać. Koleżanki i koledzy - zastanówcie się wcześniej dwa razy nad tym co robicie. Nie ma sensu przychodzić na taką imprezę do innej szkoły, jeżeli tylko chcecie zerwać się z lekcji. Pozdrawiam.
~oli 25-10-2008 2:11
<i> napiszemy:-) </i>
~zakus 25-10-2008 6:31
Niestety 80% ludzi bedacych na festiwalu ine nie interesowało to co am sie działo;/ Jak to powiedziala pani profesor K.D. `albo festiwal albo nauka`. ps. 50D w akcji?:D ^^ pozdrawiam

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

W sobotę zbiórka krwi

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Senator zaklejał plakaty? Jest odpowiedź K. Mroza

Czyżby Andrzej Duda?

Śmieci przy ścieżce na Perłę Zachodu

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
708
Tak
46%
Nie
40%
Nie wiem
14%