MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Brudy i wandalizm na szlaku

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 6 maja 2006, 0:00
Autor: TEJO
Fot. Arek
Zdewastowane elementy drewniane i góry śmieci przy ławkach – oto obraz otwartej prawie trzy lata temu ścieżki z Jeleniej Góry do schroniska przy Perle Zachodu. Na szczęście sam trakt jeszcze się jakoś trzyma.

Ścieżkę, zbudowaną częściowo za pieniądze z UE, uroczyście otwarto 22 lipca 2003 roku. Zachwycały wówczas ławeczki, na których turyści i rowerzyści mogli odpoczywać i organizować pikniki. Cyklistom od początku nie podobała się zbyt wąska w wielu miejscach ścieżka. Choć i tak, w porównaniu z tym, co było tam wcześniej, budowa ścieżki była milowym krokiem.

Teraz widać, jak o wspólne dobro dbają użytkownicy i gospodarze tego traktu. Część drewnianej zabudowy jest zdewastowana. Kosze nie mieszczą odpadków, pozostawionych przez turystów. Brudy walają się niemal przy każdej ławce. Posprzątać nie ma komu. Nie dotrą tam śmieciarki Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Jeleniej Górze. Teren leży częściowo w obszarze gminy Jeżów Sudecki. Jak widać, ta też niezbyt interesuje się czystością na tym trakcie.

Nie ma też komu pilnować porządku. Użytkownicy narzekają na wariatów na dwóch kółkach, którzy zwłaszcza na bardziej stromych i wąskich fragmentach ścieżki urządzają sobie ekstremalne zawody. – To niebezpieczne dla spacerowiczów. Nawet nie ma gdzie uskoczyć przed takim – poskarżył się Dariusz Forycki, który często – korzystając z ciepłej aury – z rodziną wybiera się na spacer wzdłuż Borowego Jaru. Jak mówi, nie widział tam patroli policji, ani Straży Miejskiej. Teren położony jest poza granicami Jeleniej Góry, więc strażników nikt tam nie spotka.

Jednym z pozytywnych elementów w okolicy jest wieża widokowa na Wzgórzu Krzywoustego. Została jako tako posprzątana i jest otwarta dla turystów. Naprawiono zniszczoną barierkę Z popularnego „grzybka” można podziwiać panoramę Jeleniej Góry. Jesienią pracownicy MPGK wycięli drzewa, które zasłaniały widok. Wieżą od jesieni opiekuje się Towarzystwo Św. Brata Alberta, które w Jeleniej Górze prowadzi schronisko dla bezdomnych mężczyzn.

Ogłoszenia

Czytaj również

Spór o edukację seksualną

Przebudowa Alei Wojska Polskiego  

Nowe progi zwalniające

Komentarze (18) Dodaj komentarz

~No widzicie... 6-05-2006 10:42
i po co było tam wykładać pieniądze... Chyba wiadomo, że w takich leśnych miejscach, z czasem pojawi się syf i smród. Banda huliganów zniszczy wszystko co im na drodze stanie... Wogóle to nie podoba mi się tam... Odkąd położyli tam ten asfalt, nigdy tam nie chodzę, ponieważ to miejsce straciło przez to urok, kiedyś, było pięknie, szło się po kamieniach i normalnej leśniej ścieżce, a teraz jakieś ulice... A te płotki, barierki tam przy drodze powinni zmienić na jakieś metalowe rurki, ponieważ szkoda tego drzewa, z którego są te obecnie zrobione... Zapewne trafi się jakiś idiota, który to powyrywa i zepchnie na dół do rzeki... Szkoda drzewa. Tyle drewna poszło na marne... Część i tak jest już powyrywana... Widać to na zdjęciach. Mam nadzieję, że nie dojdzie jeszcze do tego, że postawią tam latarnie... Wtedy to już wogóle będę czuł się jak w lesie, spoglądając spokojnie na ASFALTOWĄ ulicę, trzymając się BARIERKI widząc drzewa oświetlone LATARNIĄ!!! No normalnie jak w lesie będzie:) Pozdr:)
~dreist 6-05-2006 10:52
Przecież ten szlak nie jest jakimś wyjątkiem. Wszystkie szlaki nawet te wysoko w górach wyglądają podobnie. Ludziom po prostu brak wychowania.TRzeba chyba o tym wiecej mówic. Nie opróżniane kosze to bolączka ogólnonarodowa. Wielu załatwia problem odpadów w ten sposób,stawia sie kosze na odpadki ale sie tego nie sprząta w porę i zawartośc najczęsciej rozwlekana przez zwierzeta ozdabia całą okolice.Tutaj bardzo jaskrawym przykładem są worki śmieci leżące po bokach drogi po zeszłorocznej akcji sprzątania świata.
~Rocky22 6-05-2006 11:11
Czesto jezdze rowerem po owej sciezce i musze powiedziec ze turysci czesto zapominaja, ze jest to sciezka pieszo-rowerowa. Rodzice nie pilnuja dzieci a jak nadjezdza jakis rower to sa zdziwieni. Przeciez oczywistym jest ze rower porusza sie szybciej niz pieszy wiec dlaczego jeden z drugim nie pomysli zeby dobrowolnie zrobic miejsce dla jadacego rowerzysty, wystarczy tylko zejsc ze srodka na bok, sciezka jest waska ale bez przesady. Taki manewr naprawde nie kosztuje duzo wysilku a rowerzysta nie bedzie musial za kazdym razem zatrzymywac sie i przepraszac. Uwazam, iz na tej sciezce to rowerzysci zachowuja sie bardziej kulturalnie od pieszych, nigdy nie ma problemu z wyprzedzeniem badz minieciem cyklisty. Totalna chamowa z kolei sa lepki jezdzace motorami, ale mimo wszystko sciezka jest super i oby wiecej takich na naszym terenie.
~Rocky22 6-05-2006 11:17
Mam takze pytanie moze ktos wie cos na ten temat a moze redakcja posiada jakies wiadomosci odnosnie zrodelka ktore wyplywa na sciezce. Widzac ze ludzie pija ta wode ja tez to robie ale czy kto kolwiek wie co to jest za woda ?? Starsi ludzie podjezdzaja z butelkami i zabieraja do domu do spozycia, ale czy ktos ja wogole badal??
~Jeleniogórzanin 6-05-2006 14:07
Niestety, kolejny niechlubny widok z okolicy. Tutaj nasuwa się podobna refleksja jaką wyraziłem komentując sprawę zniszczonego tunelu przy dworcu PKP.Przy takim poziomie wandalizmu jaki mamy w naszym mieście, to stawiając także małą architekturę, trzeba chyba stosować ciężkie materiały, typu żeliwo i beton. Lekkie blaszane lub plastikowe kosze na śmieci bardzo często są palone i gniecione, lekkie barierki wyginane lub kradzione, niskie lampy na głownym deptaku tłuczone...i można wymieniać jeszcze sporo. Może zamiast wyrzucac piniądze w błoto na ciągłe zakładanie zniszczonych elementów, to lepiej zakupić przykładowo solidne, żeliwne ale stylowe kosze na śmieci i wbetonowac je porządnie w podłoże? Podobnie z innymi częsciami małej architektury.Niestety, jedynie chyba takie metody mogą ograniczyć koszty ciągłych napraw, które w krótkim czasie sa niweczone przez kolejnych chuliganów.
~Kazio 6-05-2006 15:27
Nie mogę tego czytać.I co się dziwić,ze J.G została zdewastowana w l.komuny ,jak sugeruje to autor stronki,kiedy teraz w XXI wieku nie można poradzić sobie z "polskim żywiolem".Najbardziej rozśmieszyło mnie to ,że administratorem wieży jest schronisko dla bezdomnych/sic!/.Ludzie ,czy zdajecie sobie sprawę iż dzisiejsi wlodarze Hirschbergu nie osiągnęli poziomu ich odpowiednikow z XVI w.W tym narodzie-moim- jest jakieś fatum.
~plus 6-05-2006 15:58
Nie tam jest czysto gdzie nikt nie brudzi ale tam gdzie wszystcy sprzątają. Śmieci na ulicach to nasza specjalność, a brak koszy to wina zakładu oczyszczania miasta. W centrum Jeleniej ulica Długa dwa kosze, na ul. Krótkiej nie ma ani jednego. Wszędzie brud.
~Dora 6-05-2006 16:07
Jedyną osobą upominającą się o zadbanie o ścieżkę jest pan Robert Prystrom. Widziałam w tv DAMI programy pana Prystroma, który o nią się upominał. Oby pan Prystrom wygrał wybory, bo jako prezydent zadba o nią i nie zapomni.
~Przerzutka 6-05-2006 21:36
Na temat stanu tej ściezki rozpisywałem sie wielokrotnie na różnych forach o JG. Apelowałem głównie do gospodarza obiektu (MPGK) oraz do użytkowników czyli mieszkańców o utrzymanie minimum czystości tego szlaku. Ale jedni i drudzy mają to w tzw. "głębokim poważaniu". O jakość wody ze źródełka zapytał kol. Rocky22 - znalazłem info na stronie Pawła Betleja i podaje link http://www.wycieczki.ournet.pl/index.php?page=17&nc=1146943691&message=0 Wynika z niego że woda fizyko-chemicznie jest dobra ale bakteriologicznie nie nadaje się do picia. Ale ci co ja latami pija i tak maja swoja teorię. Pozdr. L.
~rymcym 6-05-2006 23:55
ad dora- przepraszam za drobna uwagę ale już tu na tej stronie było kilku zacnych obywateli naszego miasta którzy też "upominali"sie o czystośc ścieżki rowerowej na perłę. A ty zauważasz tylko jakiegoś Prystroma. Czy to może jakaś akcja promocyjna tegoż czy faktycznie troska o czystość ścieżki.
~Księżniczka 7-05-2006 4:53
Moim zdaniem w szkołach powinno być wiecej rajdów, aby młodzież sprzątała środowisko. U nas w szkole niestety nie ma czegoś takiego. Bardzo lubie spacerować po tej ścieżce, ale jak widze co się tam dzieje, to to jest istna masakra... Często też sama staram się sprzątnąć troche śmieci po kimś... Ludzie mam zaledwie 15 lat a już dbam o takie rzeczy, więc opamiętajcie sie!
~Rocky22 7-05-2006 8:56
Dzieki Przerzutka za info, bardz ciekawe linki. A odnosnie Dory to byc moze jest nia sam R. Prystrom:).
~jur 7-05-2006 13:47
można w bardzo prosty sposób naprawić szkody wyrządzone przez głupoli na tej ścieżce. Wiele osób w naszym mieście za drobne przewinienia i występki ma orzeczone przez sąd prace na rzecz miasta. To właśnie te osoby winne być kierowane przez ZGM-y do takich właśńie prac. Wiem że to tylko dorywczy sposób bardziej przydałaby się KULTURA.Co do pierwszego z komentarzy to z rurkami byłoby jeszcze gorzej przecież to jest towar który można sprzedać i też by zgineły.
~Łukasz 7-05-2006 18:57
byłem tam ostatnio, powiem szczerze, że po drodze widziałem jeden tylko śmietnik i to taki "retro" obok źródełka...
~Arek 7-05-2006 21:37
Tam jest więcej śmietników, nie tylko ten obok źródełka, ale niestety wszystkie są przepełnione.
~MoNiCzKa 7-05-2006 21:54
dzisiaj tamtedy przechodzilam ii...niezbyt milo jest ogladac worki ze smieciami porozrzucane kolo grzybka np.... ehh ale coz jak niektorzy chca zyc w brudzie to niech zyja:/ tylko zeby innym nie przeszkadzali!!
~~Niestety 8-05-2006 12:32
Tak się składa, że o ile mi wiadomo, to teren ten niemal w całości leży administarcyjnie na terenie miatsa Jel. Góry. Tylko sama końcówka ścieżki, mniej więcej od elektrowni do Perły Zachodu jest już na terenie gminy Jeżów Sudecki, więc nie powinno być kłopotu z ustaleniem odpowiedzialnych za usuwanie nieczystości i porządek. Nie trafia do mnie w ogóle argument, że nie dociera tam sprzęt MPGK - to śmieszne. To po co tam w ogóle jakiekolwiek kosze ktoś instalował i wydał na nie pieniądze??? A ochrona powinna być oczywiście w gestii Straży Miejskiej i patroli miejskich policji jeleniogórskiej.
~Pablos 8-05-2006 21:34
Moi znajomi wrócili z wycieczki ze Szwajacarii. Kiedy opowiadali o swych spacerach w góry zdziwiła mnie mocno jedna scenka: kiedy byli już wysoko wysoko na szlaku górskim kolega chciał wyrzucić do kosza na śmieci (są przy szlakach a jakże) papierek po batoniku to przewodnik poprosił go by go schował do kieszeni i wyrzucił na dole w mieście bo "on nic nie waży a jak go tu zostawi w koszu to będzie po niego musiał przylecieć helikopter". Daje do myślenia - co? ;-)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Radny KO: Szyszko już, a kiedy reszta?

Kto do Sejmu? (aktualizacja)

Powstaje taras widokowy na Szrenicy

Współpraca KPN z Muzeum Śląskim

Wybory: Zwycięstwo PiS

Sonda

Dla piratów drogowych, jak w Estonii, zamiast mandatu godzinny postój. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
359
Tak
55%
Nie
38%
Nie wiem
8%