MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Brudne nie tylko "żółtki"

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Środa, 7 marca 2007, 0:00
Aktualizacja: Środa, 7 marca 2007, 17:25
Autor: TEJO
Fot. Krzysztof Knitter
Na torowiska regionu wróciły nowoczesne szynobusy, ale to kropla w morzu potrzeb kolejnictwa. Pasażerowie wciąż jeżdżą wysłużonym i zdewastowanym taborem.

Jak nas poinformował Edmund Pomieczyński, naczelnik sekcji przewozów pasażerskich Polskich Kolei Państwowych w Jeleniej Górze, szynobusy kursują zarówno do Lwówka Śląskiego jak i Węglińca.

Pierwsza z tych linii obsługiwana jest przez starszy typ tego pojazdu, który do lata 2005 już tamtędy kursował. Wówczas jednak zepsuł się, a termin jego naprawy był wielokrotnie przesuwany. W końcu wrócił.

Do Węglińca – i dalej Zgorzelca – jeździ najnowszy nabytek PKP, szynobus kupiony przez Urząd Marszałkowski za sześć milionów złotych.
– Jest cichy, ciepły, wygodny. Czasem trochę za ciasny, a na pewnych odcinkach bywa tam tłoczno – mówi Marta Tomaszewska, często udająca się z Węglińca do Jeleniej Góry.

Pasażerów cieszy przywrócenie szynobusów na torowiska. – Jeszcze niedawno temu nad wspomnianymi liniami gromadziły się czarne chmury. Dobrze, że istnieją – podkreśla jeden z podróżnych Rafał Gutkowski.

Jednak to jedyne światełko w tunelu jeśli chodzi o jakość taboru obługującego lokalne i międzymiastowe połączenia z Jeleniej Góry. Pierwszy z szynobusów jest zresztą już nieco wyeksloatowany, choć i tak znacznie lepszy niż popularne „żótłki”, składy zestawione z jednostek elektrycznych. Zdarza się, że i takie jeżdżą do Węglińca. Normalnie kursują do Wrocławia.

– Fatalnie – podsumowują pasażerowie zapytani o komfort jazdy takim pociągiem. – Bywa, że to droga przez mękę, zwłaszcza zimą. Albo jest lodowato zimno, ponieważ nie grzeją, albo piekielnie gorąco, a ogrzewania wyłączyć się nie da – mówi Jarek z Jeleniej Góry, który studiuje we Wrocławiu. Do tego brudno i niezbyt pachnąco. O toaletach nikt nie wspomina.

Podobnie w fatalnym stanie są wagony komunikacji dalekobieżnej. – Mam kiepskie wrażenia z podróży. Cała noc na siedząco w brudnym przedziale. Nie spałem, bo tyle się mówi, że w pociągach kradną bagaż. Przynajmniej powinien być wagon z miejscami do leżenia. Na pewno znaleźliby się chętni – opowiada Dariusz Wilczyński, który miał okazję wracać nocnym składem z Warszawy Wschodniej do Jeleniej Góry.

Kolejarze rozkładają ręce. Choć „żółtek” został zaprojektowany grubo ponad… 70 lat temu, wciąż stanowi bazę taboru lokalnego.
– Wiemy, że to jeżdżące skanseny, w dodatku niszczone przez wandali, lecz nic na to nie poradzimy. Przełożeni wcale nie inwestują w unowocześnienie – mówi pragnący zachować dane do wiadomości redakcji kolejarz.

Tymczasem najbliższy większy wytwórca taboru kolejowego we Wrocławiu przymierza się do produkcji nowoczesnych składów i lokomotyw, tyle że dla odbiorcy z Włoch.

Ogłoszenia

Czytaj również

Seniorzy świętowali

Zachęcają do wsparcia Szlachetnej Paczki

Wypadek przy baniakach  

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~zolwik 7-03-2007 15:46
1. do redakcji: tz. żółtek to inaczej EN57 a nie jak to wy napisaliście EN27 2.Albo jest lodowato zimno, ponieważ nie grzeją, albo piekielnie gorąco, a ogrzewania wyłączyć się nie da – mówi Jarek z Jeleniej Góry, który studiuje we Wrocławiu. Ogrzewanie włącza się w kabinie maszynisty
~Zibij 7-03-2007 16:01
Opowiem wam dowcip z lat 80: Na dworcowej poczekalnie siedzi dwóch Milicjantów ze skazanym, którego mają dostarczyć do aresztu. Naraz słyszą, wjeżdżający pociąg na stację . Jeden mówi do drugiego - idź zobacz jaki pociąg przyjechał? Poszedł zobaczyć i zaraz przychodzi - przyjechał żółty - ty baranie, ale dokąd? Poszedł jeszcze raz zobaczyć, wraca i mówi - do połowy
~xxx 7-03-2007 16:37
en57 a nie en27 w podpisie pod zdjęciem
~adrian 7-03-2007 18:35
pan Horwat to ogrzewanie w ułamek sekundy wyłącza, włącza i wszystko. a tak w ogóle to nie widzę ani jednego powodu do narzekań. Lepszy najgorszy pociąg niż najlepszy autobus (a przypominam, że przez masę czasu na trasie JG-Lwówek jeździł przeładowany codziennie autobus). Dla pasażerów szynobus, jaki by nie był, to błogosławieństwo.
~Ka 7-03-2007 18:51
Co do tych nowoczesnych szynobusów... Ostatnio jechałem tym zakupionym przez Urząd Marszałkowski, kursującym do Węglińca. Jakość wykonania jest delikatnie mówiąc beznadziejna! Pech chciał, że wtedy padało i chyba nie było miejsca w szynobusie, z którego nie ciekła by woda! Sączyła się przez okna, przez wywietrzniki. Masakra! A z zewnątrz taki śliczny :p
~gl0dny 7-03-2007 19:04
To, ze EN57 zostalo zaprojektowane ponad 70 lat temu (Ciekawe skad to wyliczenie, nawiasem piszac), o niczym jeszcze nie swiadczy - brud jest wynikiem lenistwa ludzi z PKP i nikt niech nawet nie proboje wmawiac inaczej. W Szwajcarii jezdzi na niektorych liniach tabor jeszcze starszy i LSNI czystoscia!
~ziomek 7-03-2007 19:26
do zolwik.Gdzie jest napisaneEN27?Kup sobie okulary.
~Bodzio 7-03-2007 19:34
Ogrzewaniem steruje maszynista na polecenie kierownika pociągu.Żółtki są modernizowane ale kursują na lini Wrocław-Poznań.DoJeleniej nie wysyłają ze względu na stan torów
~ml 7-03-2007 19:57
Bodzio A co to znaczy ze względu na stan torów?? Co żółtków szkoda czy co???
~do ml 8-03-2007 7:30
no nie rozumisz... tak samo jak w drogach mamy dużo dziur też w torach!
~zolwik 8-03-2007 12:41
do ziomka. byla napisane pod zdjeciem ale redakcja juz poprawila... do bodzia. Ogrzewaniem steruje maszynista na polecenie kierownika pociągu racja ale jesli jest zimno o dziesz do kierownika i on mowi maszyniscie i jest dobrze
~zenek 8-03-2007 12:43
kochani, gdybyście wiedzieli czym i po czym jedziecie to do wrocławia - bankowo piechotka!!!!
~jużtuniemieszkam 8-03-2007 14:49
Czasem odwiedzam kogoś w Jeleniej, ale z pociągów raczej nie korzystam. Bilet do z Wrocka do JG kosztuje 12 zł (pks 8, kryszka 10) i podróż trwa prawie 4 godziny. Rozumiem jednak że podrózowanie pociągami ma swój urok i byliby tacy, którzy by je wybrali, nawet tracąc nieco więcej czasu i pieniędzy. To, że pociągi jeżdzą wolno to może wina tego, że w biednym kraju żyjemy. Ale dla brudu w pociągach nie ma żadnego usprawiedliwienia. Czemu szyb nie myją, czemu podłogi nie zamiotą, czemu siedzeń nie wyczyszczą...? PKP życzę bankructwa
~zolwik 8-03-2007 16:15
wezcie to na logike... np. w jednym czlonie EN57 jest ok 20 okien...sklad sklada sie z ok 3-4 czlonow co daje ok 60-80 okien... umycie jednego zajumje ok 3-4 min. w takim razie umycie wszystkich okien w jednym skladdzie zajmie ok 200minut...a gdzie cza na zamiatanie... ja osobiscie jechalem pociagiem KAMIENCZYK z JG do szklarskeij to w przedziale sprzatali dwa razy.. raz wyrzucali smieci a raz zamiatali
~fajny 8-03-2007 22:54
lepiej jechac po złych torach niż złym autobusem z łysymi oponami po nierównej drodze w Jeżowie szczególnie

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wędrówka Szlakiem Siedmiu Wzgórz

W obronie H. Tomaszewskiego

XX Karkonoskie Dni Lajtowe już wkrótce

Mają w nosie pieszych

Bulwar Cieplicki otwarty!

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
315
Tak
62%
Nie
36%
Nie wiem
3%