MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Czwartek, 9 lipca
im. Sylwii, Weroniki

Brakuje wody

Wiadomości: Powiat
Środa, 17 października 2018, 6:17
Aktualizacja: Czwartek, 18 października 2018, 13:55
Autor: Angelika Grzywacz– Dudek
Fot. Użyczone/Czytelnik
– Po tegorocznej suszy wyschły studnie wielu mieszkańcom Barcinka i nikt nie poczuwa się do obowiązku dowiezienia ludziom wody – skarży się nam Szymon Pająk. – Efekt jest taki, że sami musimy dowozić wodę w pojemnikach i co najgorsze, w najbliższym czasie nie ma nawet nadziei na podłączenie nas do wodociągu – dodaje mieszkaniec Barcinka. Wójt gminy Stara Kamienica zapewnia, że gmina robi co może, by dostarczyć wodę wszystkim, ale brakuje jej w wielu wioskach.

Szymon Pająk w Barcinku mieszka od urodzenia. Dotychczas on i jego rodzina czerpali wodę z przydomowej studni. W wyniku suszy z tej możliwości już korzystać nie mogą.

- Od lipca br. nie mamy już wody – mówi pan Szymon – co przy dwójce dzieci w wieku 10 lat i dziecka dwumiesięcznego jest naprawdę nie do pomyślenia. Do września br. Gminny System Wodociągów i Kanalizacji w Starej Kamienicy dowoził wodę beczkowozem, ale od ponad miesiąca cały czas słyszymy jakieś wymówki. To są jakieś awarie, to znowu mają inne powody. W końcu usłyszeliśmy, że nie mają takiego obowiązku, bo nie jesteśmy podłączeni do sieci. Ja najpierw woziłem wodę w baniakach, wiadrach. Teraz kupiłem pojemnik na trzy tysiące litrów co wystarcza nam na tydzień. Sam jadę pod urząd i nabieram wodę z hydrantu, ale i z tym jest problem, bo nie zawsze jest pracownik, który może mi tę wodę napuścić. Czasami przyjeżdżam o 11.00 i jestem informowany, że pracownik będzie o 14.00, kiedy ja już muszę być w pracy – skarży się mieszkaniec Barcinka.

Mieszkańca Barcinka najbardziej jednak martwi fakt, że nie ma nawet nadziei na poprawę tej sytuacji w najbliższych latach - nie jest planowana budowa wodociągu w jego wsi.

- W ostatnim czasie brałem wodę aż z Wojcieszyc, co jest prawdziwą przeprawą pod górę – mówi pan Szymon. – Do tego przyczepka samochodowa ma wytrzymałość do 700 kilogramów, a beczka z wodą waży około tony. Najgorszy jest jednak fakt, że w najbliższych latach nie ma widoków na poprawę tej sytuacji – dodaje.

Zofia Świątek, wójt gminy Stara Kamienica zapewnia, że gmina robi co może, by wody nikomu z mieszkańców nie zabrakło, ale jak dodaje - to nie jest łatwe zadanie.

- Wody w naszej gminie, jak i gminach okolicznych brakuje praktycznie od początku suszy, czyli od 2015 roku – tłumaczy wójt Zofia Świątek. – Kiedy w 1999 roku rozpoczynałam pracę jako wójt, w gminie mieliśmy 200 metrów wodociągu. To był dramat, dlatego kiedy tylko pojawiały się możliwości pozyskania dofinansowania na budowę wodociągów i kanalizacji, korzystaliśmy z tego. W grudniu 2011 roku zakończyliśmy dużą inwestycję za 40 mln zł i podłączyliśmy do wodociągów Starą Kamienicę, Kromnów, Kopaniec i Wojcieszyce. Wówczas z Regionalnego Programu Operacyjnego otrzymaliśmy 29 mln zł, a na wkład własny zaciągnęliśmy kredyt 10 mln zł, co dla tak ubogiej gminy jak nasza jest ogromnym obciążeniem. W grudniu tego roku zakończymy budowę wodociągu i kanalizacji dla Małej Kamienicy, która w wyniku wstrząsów w kopalni Kwieciszowice straciła wodę w studniach. To kolejna inwestycja z naszym udziałem 2 mln zł (dwa mln zł otrzymaliśmy z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich). I mimo to w tych miejscowościach też brakuje wody, bo jest jej po prostu za mało. Najgorzej jest na suwie w Kopańcu, gdzie w przyszłym tygodniu wykonamy kolejny odwiert i podłączymy dwa ze sobą. Gmina natomiast ma obowiązek w pierwszej kolejności dostarczyć wodę mieszkańcom podłączonym do wodociągu. Spółka wodna stara się reagować na zgłoszenia mieszkańców, ale zwyczajnie się nie wyrabia. Ma jeden ciągnik z przyczepą i nie nadąża z dostawą wody do wszystkich potrzebujących – tłumaczy wójt Starej Kamienicy. – W ostatnim czasie były też takie sytuacje, że ludzie kazali sobie wlewać wodę do studni i zanim jeszcze pracownicy wodociągów odjechali, tej wody w tych studniach już nie było. Kiedy się o tym dowiedziałam, nakazałam wlewanie wody tylko do studni zabezpieczonych specjalnym rękawem, bo w innym przypadku było to zwykłe marnotrawienie wody w momencie, kiedy na nią czekało wielu ludzi. Dodatkowo mieliśmy też sporo awarii na sieci i spółka zamiast rozwozić wodę musiała te usterki usuwać – dodaje wójt.

Obecnie w gminie Stara Kamienica do wodociągu nie są jeszcze podłączone m.in.: Nowa Kamienica, Barcinek, Chromiec czy Antoniów. I tu widoków na zmiany póki co nie ma.

- Są to miejscowości o rzadkiej zabudowie i budowa wodociągu jest kompletnie nieopłacalna i nieracjonalna – wyjaśnia wójt Zosia Świątek. – Dlatego uruchomiliśmy program pomocowy do budowy studni głębinowych i dopłacamy mieszkańcom po 5 tys. zł. W zeszłym roku wnioski złożyło 10 mieszkańców i 10 osób te pieniądze dostało. W tym roku też wnioski złożyło 10 osób. Ja już nie kandyduję w wyborach, ale następcy będą musieli w Barcinku wybudować najpierw sam wodociąg. Mamy dokumentację projektową tego zadania i muszę powiedzieć, że będzie to bardzo kosztowne zadanie. Trzeba więc poczekać na jakieś źródło dofinansowania, bo sama gmina tego nie udźwignie. Natomiast ja osobiście w pierwszej kolejności wnioskowałabym za budową wodociągu w Rybnicy, gdzie w ostatnim czasie bardzo dużo buduje się nowych domów. W Chromcu czy Antoniowie natomiast w grę wchodzi budowa studni zbiorczych. W Chromcu mamy już jedną taką studnię przy głównej drodze, gdzie mieszkańcy bezpiecznie mogą dojechać i tej wody sobie nabrać. Cały czas powtarzam natomiast spółce wodnej, żeby nie odmawiała ludziom wody, by pracowała na dwie zmiany jak trzeba. Życie bez wody, to nie życie. Przekonuję też spółkę do zakupu nowego „wodowozu”, o wiele większego i szybszego, co umożliwia program Sudety 2030, do którego spółka może złożyć wniosek o dofinansowanie na zakup takiego sprzętu – dodaje wójt gminy Stara Kamienica.

Natomiast prezes Gminnego Systemu Wodociągów i Kanalizacji „Kamienica” przekonuje, że spółka wykonuje swoje obowiązki bez zarzutów.

- Jesteśmy spółką wodociągową i głównym naszym zadaniem jest obsługa wodociągów i mieszkańców do nich podłączonych, więc jeśli pojawia się awaria, to w pierwszej kolejności tym się zajmujemy – mówi prezes Beata Krausewicz. – Tak było w ostatnim czasie, kiedy przez awarię musieliśmy w wodę zaopatrzyć szkołę, przedszkole, cztery bloki i inne gospodarstwa domowe. Natomiast dodatkowo na zlecenie gminy dowozimy codziennie wodę do wsi niepodłączonych do sieci wodociągowej, ale też mamy ograniczone możliwości w tym zakresie. Nasz pracownik często zostaje po godzinach, pracuje w soboty, pożyczamy od zaprzyjaźnionych spółek beczkowozy, ale jest to wciąż za mało. Nie jesteśmy też w stanie dostosować się do każdego mieszkańca przyjeżdżającego po wodę do hydrantów, dlatego wprowadziliśmy listę, na którą wpisujemy mieszkańców umawiających się telefonicznie na konkretną godzinę i konkretny hydrant. Prosimy też mieszkańców, by umawiali się z nami dzień lub dwa wcześniej, by na pewno tą wodę dostali. Co do nowego „wodowozu”, jesteśmy na etapie kompletowania dokumentów i ogłaszania przetargu, prowadzimy rozmowy z osobą, która ten sprzęt ma nam dostosować do naszych potrzeb, ale cała procedura zakupu tego sprzętu z dofinansowaniem jest bardzo skomplikowana i trudna. Mamy nadzieję, że zakończymy ją w listopadzie i wówczas dowiemy się, czy dofinansowanie na to zadanie zostanie nam przyznane, bo warunkiem otrzymania pieniędzy jest m.in. udowodnienie, że była na naszym terenie susza, w wyniku której trzeba było beczkowozami dostarczać wodę mieszkańcom – wyjaśnia prezes Wodociągów i Kanalizacji.

Twoja reakcja na artykuł?

2
6%
Cieszy
0
0%
Hahaha
2
6%
Nudzi
1
3%
Smuci
10
31%
Złości
17
53%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Remont hali sportowej

Oficjalne wyniki wyborów – Jelenia Góra i powiat jeleniogórski

Bobry na Zabobrzu

Komentarze (23) Dodaj komentarz

~uzi 17-10-2018 7:23
Trzeba być idiotą, żeby wozić 3 tony wody na przyczepce o ładowności 700 kg!!!!! Gdzie jest drogówka? Przecież taki Janusz transportu to potencjalny zabójca na drodze!!!!!!!!!!!
~Taaaaa 17-10-2018 8:20
do: ~uzi (7:23)
Gdzie jest napisane, ze gosc wozi przyczepka 3 tony??????
~Tomasz Miroszkin 17-10-2018 10:59
do: ~Taaaaa (8:20)
Niby nie jest, ale człowiek z artykułu mówi o 3 tys. litrów wody, a to jest 3000 kg.
~xiz 17-10-2018 14:17
do: ~uzi (7:23)
"Do tego przyczepka samochodowa ma wytrzymałość do 700 kilogramów, a beczka z wodą waży około tony." - beczka z wodą, a nie na wodę. Przy trzech tonach to by dawno gruchnęło. Myśl nad tym, co czytasz.
~maxx 17-10-2018 19:54
do: ~xiz (14:17)
Janusze transportu, warto zacząć od tego, że te 700 kg to dopuszczalna masa ładunku w sumie z masą samej przyczepki (około ok. 240 kg).
~Ttt 17-10-2018 9:01
Uzi czytaj ze zrozumieniem a jak nie umiesz czytać to wcale nie czytaj i nie komentuj tylko zapisz sie do szkoly
~Jarek mieszkaniec Wojcieszyc 17-10-2018 9:04
Łatwo jest krytykować Faceta, że przeładowuje przyczepkę. A co ma zrobić, jeżeli nie ma wody, a nikt nie chce mu pomóc? Wozi tym czym ma. Każdy z nas pewnie zrobi to samo dla swojej rodziny gdy znajdzie się w takiej sytuacji. Sam wiem jaki problem mam z wodą w tym roku, a wbrew temu co mówi Pani Wójt, wcale nie całe Wojcieszyce mają wodociąg.
~Mieszkaniec 17-10-2018 9:41
Plusem jest to że dogadać się można tylko z kierownikiem co do wywozu....nie o każdym można tak powiedzieć pracującym w dawnym Zoku .On jest dla ludzi a nie na odwrót...
~oho 17-10-2018 9:59
dobrze ze juz nie mieszkam w Barcinku :)
~z jeleniej 17-10-2018 11:10
A czy nie lepiej wykopać / wywiercić własną studnią i nie prosić się o wodę za którą zostanie pobrana opłata? Chyba lepiej jest byś samodzielnym?
~niemozliwe 17-10-2018 15:46
do: ~z jeleniej (11:10)
Większość posiada studnie, ale poziom wód gruntowych jest dramatycznie niski. Wiele strumieni i potoków wyschło do zera lub prawie do zera. Woda jest bardzo głęboko, a wiercenia kosztują. Poza tym często woda głębinowa nie jest zdatna do picia, bo przepływa przez różne złoża mineralne. Klimat zrobił się stepowy, a Góry Izerskie i pogórze, to ogólnie powinny być jednym z najbardziej mokrych obszarów Polski. Dopóki natura nie nadrobi zaległości, będzie problem. Za tydzień pierwsze tegoroczne szarugi, zobaczymy.
~ 17-10-2018 11:50
Ostatnio przestałem oglądać prognozy pogody w TV, bo zaczęły mnie irytować te szczerzące i cieszące się pogodynki z tego, że mamy bezdeszczowy październik z temperaturami jak w środku lata.
~Gwiazda 17-10-2018 12:51
Problem leży w tym, że mieszkańcy wsi nauczyli się że jak coś to do gminy. Gmina pomoże, gmina załatwi. A gdzie samodzielność???? Zamiast marudzić i męczyć się z dowozem wody, załatwić ekspertyzę, nawet dogadać się z najbliższymi sąsiadami, zrzucić się i wybudować zbiorczą studnię głębinową.. W czym problem?
~ 18-10-2018 5:49
do: ~Gwiazda (12:51)
A podatki to na co płacą ?
~JATO 17-10-2018 13:55
Zastanawiam się i niepokoję... Co dzieje się z naszą pogodą? Wszyscy gęgają, że klimat się zmienia, że sami sobie jesteśmy winni, ale... o geoinżynierii jakoś cisza. Oficjalnie nikt nie chce o niej mówić i pisać.Takie tabu teraźniejszości.
~ 18-10-2018 5:51
do: ~JATO (13:55)
No bo tylko by chcieli hulać za nasze podtki i n;c nie robić, a w związku ze zmianami klimatu do zrobienia jest bardzo dużo nie tylk; w tej materii
~Widzę 17-10-2018 15:20
Nie ma wody bo to woda podskórna, zanieczyszczona szambami, tylko studnie wiercone głębinowe. Przecież nikt z mieszkańców nie bada czystości wody pod względem bakteriologicznym.
~brummm 17-10-2018 19:15
To jak, gosc jedzie i z hydrantu za darmo czerpie wode ? a na nowa studnie to nie laska odlozyc ? . Nie ma wodociagow to sie wierci studnie, nie pasuje to do miasta i tam placic za wode i scieki ...
~ 23-10-2018 21:01
do: ~brummm (19:15)
Jakiś tu mądry...🧐
~ 17-10-2018 20:11
Gwiazdeczko, a głupiaś ci jak karabin maszynowy. A gmina to niby skąd ma pieniądze, produkuje? Nie są to nasze podatki, składki, opłaty itd? One, te pieniądze, to tylko na urzędnicze wynagrodzenia? A toż przecież psi obowiązek gminnych urzędników pomagać obywatelom. Nie po to są. Najpierw to - wybierzcie mnie, wybierzcie proszę, będę dobry (dobra) i przyjazna. A później jak już wybiorą, to mam was w d.... . Ja tu, kurna, rządzę. A co też Pani Zosieńka wygaduje. Pozwolę sobie przytoczyć z ustawy o samorządzie gminnym: Art. 7. 1. Zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań własnych gminy. W szczególności zadania własne obejmują sprawy: 1) ładu przestrzennego, gospodarki nieruchomościami, ochrony środowiska i przyrody oraz gospodarki wodnej, 2) gminnych dróg, ulic, mostów, placów oraz organizacji ruchu drogowego, 3) wodociągów i zaopatrzenia w wodę, ka...lizacji, usuwania i oczyszczania ścieków komunalnych, utrzymania czystości i porządku oraz urządzeń sanitarnych, wysypisk i unieszkodliwiania odpadów komunalnych, zaopatrzenia w energię elektryczną i cieplną oraz gaz, To pojedynczy obywatel do wspólnoty nie należy? Dziwna ci jakaś urzędnicza mo...lność! Pieniążków nie starcza? To może jeszcze jeden placyk zabaw ? Jest szansa na 57 miejsce najbardziej zadłużonych gmin w kraju.
użytkownik facebook 17-10-2018 21:28
prawda
~ 18-10-2018 5:53
A na Zabobrzu od awarii 14 września woda ciągle stęchlizną wali
~JacekPlacek 18-10-2018 20:33
Pamiętam jak nasza gmina otrzymała wyróżnienie jako najlepsza gmina w polsce pod względem pozyskania środków z UE i były to środki na budowę wod-kan w Starej Kamienicy.Teraz te wodociagi się nie sprawdzają,studnie wysychają,rury pękają nie ma juz firm ktore wykonały by prace gwarancyjne bo w okresie wykonywania inwestycji najniższa cena wygrywała przetarg i wszyscy padli.Teraz z tego co słyszę znów jestesmy blisko pierwszego miejsca ale teraz jako najrzadziej zadłuzona gmina.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Zamknięta droga od Przełęczy Kowarskiej

Przy Handlówce z darmowym parkingiem

Informacja wojewody ws. koronawirusa (aktualizacja)

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Bike Maraton 2020  

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
2054
Andrzej Duda
40%
Rafał Trzaskowski
55%
Nie wiem
5%