MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Bój o druhnę w domu skauta. Jest jak matka, a wyleci z pracy

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 21 października 2010, 7:31
Aktualizacja: Piątek, 22 października 2010, 7:33
Autor: Angela
Fot. Angela
Ulubiona przez dzieci wychowawczyni z Domu Harcerza przy ul. Wiejskiej 41b od 1 listopada br. ma zostać zwolniona po decyzji zarządu Rady Przyjaciół Harcerstwa. Rodzice wychowanków placówki chcą walczyć, aby pani Jolanta została. Czy mają szansę wygrać?

Druhna Jolanta jako opiekun świetlicy środowiskowej Domu Harcerza przy Radzie Przyjaciół Harcerstwa w Jeleniej Górze pracuje od siedmiu lat. W miniony piątek zarząd placówki podjął decyzję o jej zwolnieniu i przyjęciu na jej miejsce nowej pracownicy.

Jak mówi Iwona Topolewska, mama 12 – letniej Andżeliki i 3 – letniej Wiktorii, dzieci traktują panią Jolantę jak matkę. Stąd walka o zatrzymanie jej w placówce. Marlena Serafin dodaje, że nikt nie spodziewał się takiej decyzji zarządu. Uważa, że jest ona krzywdząca dla dzieci i rodziców.

Dorota Pietkiewicz, mama 18 - letniej Dominiki i 14 letniej Roksany dodaje, że jej dzieci bardzo przywiązały się do pani Jolanty, która robiła o wiele więcej niż wynikało to jej z obowiązków. Za przykład podaje załatwianie żywności dla ubogich rodzin, organizowanie paczek świątecznych czy uroczystości z okazji świąt. Do tych słów dołączają się pozostali rodzice około dwudziestu dzieci. Zapowiadają oni, że nie dopuszczą do odejścia pani Jolanty, i jeśli będzie taka trzeba, o pomoc zwrócą się nawet do prezydenta miasta. Tymczasem do naszej redakcji wysłali e – maila.

– Piszemy w imieniu rodziców i dzieci, którzy należą do Domu Harcerza przy Radzie Przyjaciół Harcerstwa w Jeleniej Górze. Prosimy o pomoc w zapobiegnięciu zwolnienia druhny, do której zarówno dzieci, jak i rodzice mają zaufanie i są bardzo przywiązani. Pani Jola jest osobą która interesuje się swoimi podopiecznymi również poza godzinami pracy. Dzieci mają od niej wsparcie psychiczne, moralne. Nauczyła ich samych pozytywnych rzeczy. Dzieci nieśmiałe, skryte otworzyły się przy niej. Teraz władze placówki chcą nam ją zabrać dla młodej, mniej doświadczonej kadry. Dzieci się buntują i płaczą. Nas ani ich nikt nie pyta o zdanie. Zabierają nam serce tej instytucji, a my mówimy „Nie!” Prosimy o pomoc w tej walce – piszą rodzice.

Zanim jednak wysłano do nas tego e – maila, rodzice próbowali rozmawiać z przewodniczącym rady o przyczynach zwolnienia pani Jolanty. Prosili też o zmianę decyzji, ale bezskutecznie. – Usłyszeliśmy, że to nie nasza sprawa, że zarząd ma swoje powody, a jak chcemy żeby pani Jola została, to możemy sobie opłacać jej pracę z własnych pieniędzy. Bardzo chcemy, żeby pani Jola dalej pracowała, ale rodziców na jej opłacenie po prostu nie stać. Nawet jeśli pani Jola popełniła jakiś błąd to przecież zasługuje na drugą szansę – mówi pani Dorota.

Czternastoletnia Roksana Pietkiewicz przyznaje, że kiedy dowiedziała się, że druhna, pani Jolanta odchodzi, rozpłakała się razem z innymi dziećmi. – To jest nasza druga matka, do której zawsze możemy przyjść, wszystko jej powiedzieć. Zawsze nam pomoże, pocieszy – mówi dziewczynka.
Podobnie tę informację przyjęła 14 – letnia Kasia. Mówi, że nie rozumie decyzji dorosłych, i że nikt im nie wytłumaczył, dlaczego tak bliska im osoba musi odejść z pracy. – Bez naszej pani Joli to już nie będzie świetlica, tylko zwykły, pusty budynek – mówi Kasia.

Kazimierz Piotrowski, przewodniczący zarządu Rady Przyjaciół Harcerstwa o przyczynach odejścia pani Jolanty mówi niewiele. – Jest to decyzja zarządu, który większością głosów zadecydował o zakończeniu współpracy z panią Jolantą. Są sprawy, o których mówić publicznie nie należy i ja też mówić o nich nie będę. Jutro odbędzie się posiedzenie zarządu, na którym zapadnie ostateczna decyzja i pani Jolanta otrzyma uzasadnienie naszej decyzji. Czy jest to decyzja nieodwracalna? Nie wiem – powiedział Kazimierz Piotrowski.

Druhna, która ma stracić pracę, na temat decyzji zarządu nie chciała się wypowiadać.

Ogłoszenia

Czytaj również

Młodzi przeciw zmianom klimatycznym

Magiczny wieczór z Cleo i Pectus

Wieści z rejsu Pogorią

Komentarze (47) Dodaj komentarz

~elli 21-10-2010 7:55
ależ ,oczywiście ,trzeba zwolnic ,bo na jej miejsce czeka ktoś z rodzinki ,członka zarządu,dzieci się przecież nie liczą ,ani ich potrzeby!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~świadek 21-10-2010 8:04
oj Kazimierzu, Kazimierzu !!! Co innego chwalić się że przyczyniłeś się do ochrzczenia jakichś dzieci ...... i jeszcze zamieszczać zdjęcia z tej żałosnej działalności aby dzieci były wytykane przez inne palcami, ale to dowód (w twoim pojęciu) twojej rzekomej dobrej działalności a co innego być przyczyną usunięcia kogoś lubianego przez środowisko.
kazimierzp 21-10-2010 8:08
Sprawa dotyczy świetlicy niepublicznej dla dzieci z rodzin trudnych. Wszelkie sprawy ich dotyczące wymagają ogromnej delikatności aby ich poranionych dusz głębiej nie ranić. Równocześnie pani Jola wykonująca pracę na umowę zlecenie ma pracę i w innej publicznejplacówce będzie wykonywać pracę na rzecz dzieci. Praca w Domu Harcerza była dochodem dodatkowym. Opieka nad dziecmi w świetlicy jest zapewniona przez inną osobę, nauczycielkę bedąca dotychczas na bezrobociu! Mam osobiście zasadę, że publicznie, czy też przy dzieciach nie roztrząsa się spraw ich wychowawców, ich nauczycieli choć bywają bardzo różni. W tekście pani Angeli (choć to nie jej wina bo była tak przez rodziców informowana) podano, że pani Jola załatwiała wyzywienie, paczki itp. Pani Jola te rzeczy jedynie przekazywała dzieciom jako ta która z nimi pracuje, ale od załatwiania byli inni którzy swe prace wykonywali i wykonują zupełnie bezinteresownie bez jakiegokolwiek wynagrodzenia. Podawanie że to jest zasługa kogoś, a n
~zwalniana .. 21-10-2010 8:11
zatem jaki i czyj interes jest najważniejszy? komunikacja w obrębie zainteresowanych - nie, bo i po co?, ....? koneksje! układy, skąd ja to znam! Przerażenie ogarnia jakimi prawami kierują sie rządzący, nie mylmy z zarządzającymi. Powodzenia Pani Jolu
~JolaK 21-10-2010 9:52
Od wielu lat , nie jedno pokolenie Pani Jola miała pod swoją opieką w świetlicy. Zawsze była przez dzieci i jej rodziców bardzo pozytywnie oceniana. O co więc tutaj chodzi??????? Świetlica ma służyć dzieciom, więc jeżeli dzieci nie tylko akceptują Panią Jolę, ale ją kochają - to należy Panią Jolę nadal zatrudniać, bo może dojść do tego, że będzie nowa wychowawczyni, bardziej \"wykwalifikowana\" i puste pomieszczenia świetlicy,bo dzieci nie będą uczęszczać - wówczas trzeba będzie zlikwidować świetlic - czy o to w tym wszystkim chodzi ?
~nieznany 21-10-2010 10:39
Może głębsza jest przyczyna tego zwolnienia, czy rodzice o wszystkim wiedzą czy tylko to co chcą wiedzieć ?
~maczek 21-10-2010 10:48
popieram post nieznanego poza tym jest to dochód dodatkowy więc chyba lepiej dać zarobić osobie bezrobotnej niż dać dorobić komuś kto ma stały inny dochód
~masakra 21-10-2010 11:36
Ale Wy ludzie macie PRL-owskie podejście z p. Piotrowskim na czele! Skoro najważniejsze w tej sprawie jest to, aby zapewnić zatrudnienie osobie bezrobotnej, to może od razu zabrońcie ludziom osiągać dochody z kilku źródeł i wrócimy do polityki rozdzielczo-nakładczej... Wszyscy będą mieli pracę, a na czoło będziemy mogli sobie nalepić socjalistyczną zasadę DZIELMY SIĘ BIEDĄ. Wtedy będzie jasne, że nie liczy się dobro dzieci, kompetencje, kwalifikacje, doświadczenie, tylko to, że trzeba odgórnie zapewnić pracę osobie bezrobotnej. To już jest szczyt wszystkiego! Socjalizm wraca w najczystszej postaci, a pan Kaziu idzie w pierwszym szeregu.
~Ac Reed 21-10-2010 11:47
Jestem w szoku!!! Za każdym razem gdy coś przywoziliśmy od pani Joli biło tyle ciepła a dzieciaki przy niej faktycznie jak przy matce. Jej praca, choć trudno nazwać to tylko pracą naprawdę przynosi nieustanne efekty. Przy niej dzieciaki mogą poczuć dzieciństwo, a jednocześnie w harcówce panuje odpowiedzialność, dyscyplina, starsze dzieciaki opiekują się młodszymi. Żenujące że jakieś przepychanki w zarządzie pozbawią te dzieciaki autentycznej troski :-( Panie Boże, proszę pobłogosław temu miejscu bo źle się dzieje.
~Jariath R 21-10-2010 12:01
A ja sie zastanawiam , co ten szlachetny zarzad zrobil dla dzieci ? I znow potwierdza sie moja opinia , ze Polska to dziwny kraj ?
~nieznany 21-10-2010 12:45
Co do tego wszystkiego ma PRL, Pan Kaziu, Bóg- chyba ktoś z tego wszystkiego chce zrobić aferę lub stwierdzić że nie ma osób niezastąpionych. Niektórzy kochają P.Jolę niektórzy ją tolerują, a niektórzy jej nie tolerują, zależy którymi oczami dzieci i dorosłych patrzy się na to wszystko.
~ 21-10-2010 14:00
Ja nie jestem wprawdzie za powrotem socjalizmu, ale powiem tak: przeciez dobro dzieciakow jest najwazniejsze. To wie kazdy glupi. One przeciez beda placic skladki rentowe, jesli beda kiedys pracowac. A pracowac ze zdrowa motywacja beda tylko wtedy, kiedy beda kochane, szanowane, dobrze "prowadzone" i wychowane. Przeciez macie juz wielu niedouczonych pedagogow i slabych nauczycieli- pisalo sie juz o tym bardzo czesto. Dzisiejsza mlodziez i dzieci sa inne, niz wtedy nasze pokolenie. Jesli znajdzie sie opiekun, nauczyciel, pedagog, ktory rozumnie prowadzie dzieciaki przez zycie, a nawet je kocha, to nosic na rekach takiego!!!!!!!
~ 21-10-2010 14:37
Bardzo dobrze, że Rada podjęła taka decyzję, ponieważ ta Pani ma jeszcze inne miejsca pracy- także nie zostanie bezrobotna.
~ 21-10-2010 14:47
Prosze o uzasadnienie wypowiedzi "Dobrze, ze Rada podjela taka decyzje". Czemu dobrze? Nie toleruje sie w placowkach milosci do dzieci? Czy co? Pisac "sobie a muzom" jest latwo. Prosze o wyjasnienie.
~Obronca Joli 21-10-2010 15:17
Ja to bym tą całą rade rozgonił na 4 wiatry i zmienił nazwę bo z harcerstwem to nie ma już (od czasów wspominanego już PRL-u) nic wspólnego, a sama świetlica jest tylko miejscem marnowania się pieniędzy. Zarządzana w mądry nowoczesny sposób przyniosła by więcej dobrego...
~toś 21-10-2010 15:26
A co na to dh Padewski Antoni twórca Domu Harcerza?
~obserwer 21-10-2010 15:49
Wiadomym jest ze Harcerstwo jest teraz w lapach KK i innej czarnej masci .A nie od dzis wiadomo jakie cele ma KK wraz ze swoimi wladzami .Pani Jola jesli jest taka super napewno szybko odnajdzie sie w jakiejs nie Ukrzyzowanej Placowce gdzie czekaja na takiego dobrego czlowieka inne Dzieci
~jutro1 21-10-2010 19:58
Czas biegnie a to co dobre szybko zostaje zapomniane już jutro o tej sprawie nikt nie będzie pamiętać. \"Murzyn zrobił swoje - murzyn może odejść\" - tak się kiedyś mówiło. Pani Jolu spokojnie i niech się Pani cieszy, że może Pani odejść i pomyśleć spokojnie o sobie bo dzieci będą Panią zawsze pamiętały. A o tym całym zarządzie z kazimierzemp i twórcą Padewskim to lepiej szybko zapomnieć radzę - tak jak oni zapomnieli, że to dzięki Pani pracy, a nie paczką żywnościowym ta cała świetlica działa.
~bary33 21-10-2010 21:26
KAZIKU P. Kłamiesz podle! Mam dowody na to, że p. Jola czynnie brała udział w orgaanizowniu dodatkowych środków na różne okazje.
kazimierzp 21-10-2010 21:54
Świetlica w Domu Harcerza działa od kilkunastu lat. Jola pracuje około sześciu lat. Chcielibyśmy aby działała na rzecz dzieci jeszcze przez wiele lat i myślę że tak będzie. Kiedy byłem w Valkeakoski w Finlandii jeden z dyrektorów tamtejszej placówki oświatowej powiedział nam, że najtrudniejsze w stosunkach z nauczycielami to uzmysłowienie im, że szkoła, świetlica, przedszkole to miejsce dla dzieci, wychowanków, a nie miejsce pracy nauczyciela. W pierwszej chwili wydaje się to sprzeczne. Gdy się jednak wgłębi w tę kwestię to to ma sens. Podmiotem w tym wszystkim są dzieci. Nie nauczyciele, nie rodzice, nie działacze, ale dzieci. My dorośli jesteśmy jedynie elementem pomocniczym i nasze spory nie powinny je obchodzić. Nie powinniśmy nimi grać aby coś wygrać dla siebie. Nie będę bawił się w polemiki czy i kto co zrobił. Specjalnie nie wymieniam dorosłych którzy pomagają w działaniu placówki bo oni działają by pomóc dzieciom, a nie zbierać punkty, czy splendor, czy też głosy wyborców. Nie
~rph 21-10-2010 22:01
Trudno się polemizuje, gdy portal obcina końcówkę wypowiedzi! Nie będę polemizował z dyskutantami którzy wykazują się nieznajomością rzeczy, lub jedynie powierzchniową! Jestem Przewodniczącym RPH od kilku lat i jej współzałożycielem w 1994 roku. Na mnie spada odium przekazywania decyzji. Niepopularnych też. Nawet tych przy podejmowaniu których się wahałem, czy miałem inne ale przegłosowane zdanie. Po tym tekście i po przeczytaniu tych wszystkich postów już się nie waham! Kazimierz Piotrowski
~ 23-10-2010 9:57
DOLNOŚLĄZAK. Struktura organizacyjna RPH umożliwia podjęcie decyzji wobec każdego zatrudnionego. Nigdy nie zatrudniałem się w jednostkach, gdzie o moim losie decydowałoby jakieś gramium. Uznawałem zasadę jednoosobowego kierownictwa i jednoosobowej odpowiedzialności. Jako człowiek do wynajęcia dobrze na tym wychodziłem. Pani Joli - o ile się jeszcze nie zraziła do wykonywanej pracy - proponuję uruchomić własną placówkę oraz stworzyć wokół siebie zespół, który będzie kontynuował zapoczątkowane przez nią dzieło. Nie wystko należy robić pod szyldem ZHR.
~kukocz77 24-10-2010 18:08
wszyscy tylko o pieniadzach a tu chodzi o bezpieczeństwo i dobro dzieci!!! a one chcą swoją panią
~kukocz77 24-10-2010 18:17
czy nowa opiekunka bedzie wstanie uczestniczyć w życiu dzieci i pomagać im po za świetlicą,wątpie! my nie mamy nic przeciwko nowej osobie bo mało ja znamy,nasze dzieci jednak nie chcą zmian i to one prosza nas rodziców o pomoc wiec próbujemy,chcemy aby szły tam z chęcia i radoscia a nie zmuszane bo nie ma obiadu w domu a tam jest bo to za maoło
~... 26-10-2010 9:22
Ciekawy jestem dlaczego Pani Jolanta sama się nie wypowie na ten temat? Czyżby czuła się winna? Niech ktoś mi powie, dlaczego w takich sytuacjach to zawsze pracownik jest poszkodowany? Pani Jolu, proszę powiedzieć dlaczego została Pani zwolniona bo Pani o tym doskonale wie. Ogromny szacunek dla przełożonych, którzy nie wyciągnęli brudów Pani Joli na wierzch....... , bo wtedy to ona nigdzie nie znalazłaby pracy.
~alfi 26-10-2010 19:45
w końcu ktoś rozsądny w tej sprawie .Należałoby się zastanowić ,który pracodawca zwalnia idealnego pracownika/ za jakiego chce uchodzić pani Jola/. Rozpętała wokół siebie burze,wciągnęła w nią dzieci i rodziców, którzy do końca nie są zorientowani w sprawie. Ja na miejscu tej pani po cichutku zabrałbym swoje rzeczy i prosiła w duchu by grzechy a, jest ich sporo nie ujrzały światła dziennego........
~KUKOCZ77 28-10-2010 18:14
NIKT NIKOGO NIE WCIAGNA DOWIEDZIALA SIE OD GAZETY ZE RODZICE SIE STAWIAJA, BITWA PRZEGRANA PANO JOLA ODCHODZI A MY JA POZEGNAMY TRUDNO NIE MOZNA MIEC WSZYSTKIEGO ZA ROK NAPISZE WAM JAK JEST NA HARCOWCE I CO SIE ZMIENILO OBIECUJE
~Iwona 29-10-2010 13:27
Nie wypowiadała się Pani Jola bo wie sama jaki jest skład tego zarządu. Teraz wiem,że to są ludzie bez serca i zero względów dla podopiecznych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~ 29-10-2010 13:37
Panie Kazimierzu Pan powinien po pierwszym komentarzu zastanowić się nad tymi dziećmi skoro są już tak ranione to po co Rada Zarządu je tak mocno zraniła??????? Nie ma w was zrozumienia to widać odrazu
~Angeliks: 29-10-2010 23:41
bardzo przejełam się odejściem mi tak bliskiej osoby a dzisiaj na pożegnaniu z panią Jolą bardzo się popłakałam nikt w stanie nie był mię pocieszyć i powstrzymać od płaczu ale zarzond nigdy nas nie zrozumie zran tylko nasze serca niestety nic nie pomogło powstrzymać decyzji o odejściu pani Joli (naszej drugiej matki).A jeżeli chodzi o tom młodom niby nauczycielke to ona nie potrafi wytumaczyć nawet pierwiastków,czy też odrobić przyrode wiem to bo odrabiałam z niom przyrode to musiałam wszystko poprawiać a dzieci mogom się bić a ona stoi i się patrzy.dzienkuje całej radzie przyjaciuł harcerstwa za zranienie mojego serca oraz pozostałych dzieci serca a w tym mojej 3 letniej siostry ja nie bende hodziła na świetlice ani moja młodsza siostra.Ta nowa wychowawczyni to ona nie poradzi sobie z klasami 4 do 6 oraz gimiaznolistów a klasy 1 do 3 to może da sobie rade
~angelika 29-10-2010 23:51
panie Kazimierzu pan się nie nadaje na przewodniczącego rady....... niech pan i cały zarząd postawią się w naszej sytuacji ta sytuacja jest dla mnie szokująca nigdy nie przywiązałam się tak mocno do kogoś jak do pani Joli a co do tego spotkania co miała być na drugi dzień to go nie było!!!!!!!!! JESZCZE BĘDZIECIE BŁAGALI NA KOLANACH PANIĄ JOLE ŻEBY WRÓCIŁA ZA GROSZ ZROZUMIENIA ZARZĄD JEST DO KITU SAMA TO PRZYZNAJE dzienkuje za złamane serce
~zosia 30-10-2010 15:01
panie Kazimierzu pan nie nadaje sie do rady ani pani Anna Suwalska dlatego pisze pan i pani z malej litery bo nie mam do was szacunku tak jak wy nie mieliscie do nas a ta pani niby nauczycielka nie nadaje sie do takiej swietlicy bo dzieci biegaja a ona jak glupia sie smieje. Pani Jolannta to chociaz potrafila sie zaopiekowac nami . Pani Agnieszka to nawet nie potrafi pomoc w odrabianu lekcji nawet glupich pierwiastkach bo muwi ze sie uczyla tyle lat temu ale przeciez powinna je znac
~znany 1-11-2010 15:09
witam, Pani Jolanta ma ciepłą posadkę w szkole i z tego co wiem niejednokrotnie sama rozważała odejście ze świetlicy także nie róbcie z tego takiej tragedii. Ja zwrócił bym bardziej uwagę na Pana Padewskiego i jego współpracownicę Panią,która zajmuje się finansami placówki, bo to dopiero było by o czym pisać.
~dolores:) 1-11-2010 16:35
Pan Padewski to powinien siedziec w domu i bujac sie w fotelu a pani ktora zajmuje sie finansami czyli pani Ania trzyma sie tej posadki bo duzo ma od sponsorow i gdzie to trafia niech sie panstwo zastanowia. A jestem ciekawa jak ta nowa niby pani nauczycielka dlugo tam pobedzie jak nawet nie potrafi sie z dziecmi zaopiekowac.
~Martyna 1-11-2010 16:36
Tyle szumu, a widać ewidentnie jakie osiągnięcia ma pani Jola. Tak "pięknie" pomagała w nauce dzieciom, że błędy ortograficzne, które popełniają są po prostu porażające. Gratuluję wyników w nauce, w nowej szkole pewnie też zaprezentuje pani taki poziom.
~Martyna 1-11-2010 16:41
~zosia oraz ~dolores:) przyjęlibyście chociaż jeden nick a nie posługujecie się różnymi by robić niewiadomo jaką aferę. Szkoda, że wypowiadają się tutaj same osoby popierające wspaniałą panią Jolę. Oczerniacie Panią Anię która poświęca tam czas i wkłada w to serce, a nie złodziejkę jole.
~rokus 1-11-2010 16:46
Gdzie sa pieniadze zarobione przez dzieci ktore chodza na swietlice staly i pakowaly zywnosc w sklepach obiecali im kolonie a zrobili kapliczke zeby pan Padewski mial gdzie sie modlic do kosciola panie Padewski remonty sobie robia a z dzieci wariatow robia a pan Piotrowski jezdzi samochodem tez za dzieci pieniadze jak by wam sie do dupy dobrac to byscie zobaczyli ile okradacie dzieci to jest do zarzadu a pani Ania niech nie muwi ze ona tam za darmo pracuje tylko ladna forse zgarnia trzeba pani Aniu meza sobie poszukac i nie bedzie sie pani nudzic.
~faustyna 1-11-2010 16:50
martyna ty nie wiesz co tam sie dzialo i nie bron tak wspanialej pani Ani ktora nic tam nie robi dla dzieci. A pani Jola ma dobre serce. Jestem ciekawa jaki czas pani Ania poswieca dla dzieci napewno nie zadarmo
~przemek 1-11-2010 17:25
popieram cię faustyna z tym że broniom pani Ani a nie paniom jole bo gdyby nie ona to ta harcówka była by beznadziejną świetlice bo to co się ostatnio wydarzyło to była zasługa zarządu ale zarząd tego nie rozumie co nam dzieciom i rodzicom zrobił że złamał nam serce.A ty Martyna nie mów że pani Jola jest złodziejkom bo wcale nim nie jest.Zastanawiam się czy pan Kazimierz zdał sobie sprawę z tego co nam dzieciom zrobił i nie zmienię tego że zarząd powinien zastanowić się tym co ma teraz do roboty a nie plotami które ktoś na gadał na naszą panią jole
~pupilek 1-11-2010 17:58
Martyna wyjasnij nam to co takiego zrobila pani Jola ze wyzywasz ja od zlodziejek. I niech nam rodzicom caly zarzad wyjasni dlaczego pani Jola zsostala zwolniona z pracy bo nikt tego nie wie i nikt nam o tym nie powiedzial tylko umiecie dzieci okradac pan Piotrowski i pani Ania to juz w drzwiach sie nie mieszcza bo za dzieci pieniadze zarcie sobie kupuja i dlatego tak wygladaja
~malwina 1-11-2010 18:06
Afere to my dopiero rozkrecimy wyszystkie brudy o pani Ani i panu Piotrowskim napiszemy. Zmiecie zarzad a zobaczycie jak swietlica bedzie dzialac i wtedy zobaczycie czy pani Ania i pan Piotrowski beda tak wygladac bo tak tylko za sponsorow pieniazki tak wygladaja a te pieniadze przeciez maja isc dla dzieci.
~blondi::) 1-11-2010 18:13
Nowa niby nauczycielka to nawet nie potrafi gimnazjalistom pomoc w lekcjach skad wy ja wzieliscie a moze to rodzinka? i trzeba bylo pania Jole zwolnic bo komu ladowac do brzucha jak nie rodzince no teraz wyglada jak mizerodka ale potem bedzie wygladala jak pan Piotrowski.Och ten zarzad a tak muwi ze tak duzo dla dzieci robi az sie plakac chce
~Iwona 1-11-2010 19:06
Wszyscy są ciekawi dlaczego podano jako powód zwolnienia pani Joli to cytuje : NIEZGODNOŚĆ CHARAKTERU ale wiadomo że z panem Padewskim to nikt się nie potrafi dogadać!!!
~erazmus 1-11-2010 23:18
Ktoś w końcu powinien się dobrać do skóry szanownej Pani Ani, która marnotrawi dary od darczyńców, chowa je przed dziećmi, aż większość z nich traci swą datę ważności, A co do Pana Padewskiego to nie rozumiem jak taki stary człowiek może pełnić taką funkcję. Panie Padewski dla dobra świetlicy proszę sobie odpuścić i zejść ze stołka! Pani Jolu wiem, że się Pani angażuje w pracę w świetlicy i jest Pani dobrą osobą, a dzieci Panią lubią, ale nie jest Pani w sytuacji bez wyjścia, posada w szkole chyba nie jest taka zła?
~koperek 3-11-2010 8:32
prawda jest taka że zarząd dba o swój tyłek
~znajomka 3-11-2010 14:13
Czytam ten artykuł mi oczom nie wierzę.P. Kazimierzu z tego, co mi wiadomo p. Jola już bardzo długo pracowała w świetlicy a dodatkową pracę podjęła dopiero w tym roku, więc jak Pan śmie twierdzić, że praca na świetlicy była pracą dodatkową skoro chociażby w tamtym roku p. Jola siedziała na świetlicy od rana do wieczora i żadnej innej pracy nie podejmowała. A teraz wielka afera, bo sobie dorabia gdzieś jeszcze i to już jest powód do zwolnienia. To po pierwsze. Po drugie pisze Pan\"Pani Jola te rzeczy jedynie przekazywała dzieciom jako ta która z nimi pracuje, ale od załatwiania byli inni którzy swe prace wykonywali i wykonują zupełnie bezinteresownie bez jakiegokolwiek wynagrodzenia.\". Nie raz na własne oczy widziałam jak p. Jola pisała podania do różnych organizacji z prośbą o pomoc rodzinom potrzebującym i nikt inny tego nie robił. Sama organizowała dzieciom jedzenie, bo na świetlicy wszystko było \"bunkrowane\" w pokoju, gdzie nikt nie miał wstępu i pewnie do dziś leży tam
~znajomka 3-11-2010 14:18
leży z datą ważności, która już dawno minęła. Poza tym p. Ania również pracuje w szkole a na świetlicy dalej miejsce grzeje. Coś mi się wydaję, że bez p. Joli ta świetlica szybko zakończy swoje funkcjonowanie.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Teatr z połową dofinansowania!  

Od niedzieli z nowymi przystankami

W szkole o używkach

Rok koalicji Bezpartyjnych Samorządowców z Prawem i Sprawiedliwością

Wyborcze obiecanki cacanki

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
957
Tak
22%
Nie
70%
Nie wiem
8%