MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

"Bóg" gitary na scenie

Wiadomości: Dolny Śląsk
Niedziela, 2 lipca 2006, 0:00
Aktualizacja: Niedziela, 2 lipca 2006, 21:49
Autor: TEJO
Fot. Arek
Koncert gitarzysty Joe Satrianiego zgromadził na wrocławskim rynku nie tylko mieszkańców stolicy Dolnego Śląska, ale i wielu fanów muzyka, którzy przyjechali z Jeleniej Góry.

Jak podała Polska Agencja Prasowa, znakomity muzyk porwał publiczność, która nie chciała mu dać zejść ze sceny. Artysta bisował dwa razy. Podczas występu zaprezentował m.in. utwory ze swojej tegorocznej płyty „Super Collosal”.

Fani, którzy na żywo posłuchali i zobaczyli Satrianiego, określili go jako „boga gitary”. Sam artysta w latach 80. grał koncerty m.in. z Mickiem Jaggerem. Na
początku lat 90. na kilka miesięcy zastąpił gitarzystę Deep Purple, Ritchiego Blackmorea. Później rozpoczął solową karierę.

Jego dorobek to kilkadziesiąt płyt. Znawcy podkreślają, że Satriani znany z używania tzw. techniki tappingu pianistycznego, gdzie palce obu rąk uderzają w struny, bez użycia kostki.

– To znakomity koncert, szkoda, że nie możemy się doczekać takiego wydarzenia w Jeleniej Górze – powiedzieli nam mieszkańcy stolicy Karkonoszy, którzy spędzili wieczór na wrocławskim rynku. Koncert odbył się z okazji Święta Wrocławia, które trwało do niedzieli przez 10 dni.

Najwytrwalsi mogli zjeść nietypowe wspólne śniadanie podane na zakończenie maratonu Wrocław Non Stop. O 3. 30 podano 6 tys. porcji gorącego barszczu z krokietem, tysiące kanapek oraz owoce. Były też ciepłe i zimne napoje.

Rozmach wrocławskiej imprezy polecamy uwadze organizatorom tegorocznego Września Jeleniogórskiego. Może ściągną ciekawe pomysły?

Ogłoszenia

Czytaj również

Wyniki głosowania w jeleniogórskim BO  

Wybory: Zwycięstwo PiS

Złoty Krokus dla...

Komentarze (11) Dodaj komentarz

~Patol 2-07-2006 21:49
Na jeleniogórski wrzesień to mogli zaplanować jakiegoś znanego DJ-a. Ja nic do gitarek i tego typu muzyki nie mam ale trzeba być elastycznym na wszystkie gatunki a nie tylko rock i rege i znow rock!! Szkoda że nie piszecie o festiwalu Creamfields (1 lipiec). Tam byli najwięksi Dj-e z polski i iata(Paul Van Dyk, Armin Van Buuren, Tiesto, KOsheen, Ferry Corsten i wielu wielu innych)!!
~Arek 2-07-2006 22:12
Od wczoraj zmieniłem wyznanie na Satrianiego ;-) Po nim grali Gitana - naprawdę zawodowo - oraz The Crackers Band - nie przypadli mi do gustu, wszystkie utwory lecieli na jedno kopyto, choć umieli rozruszać publikę.
~... 2-07-2006 22:20
no to mamy satrianiego we wroclawiu, kolejny etap relacje z sopotu i przystanku woodstok! a jaka jeleniogorska pointa...:D
~3'k 2-07-2006 22:27
patol, na Creamfields nie bylo Armina, on był 2 maja, a jego nazwisko jest tylko wspomniane na wortalu FTB jako symbol innej imprezy - Sound Empire. Wspomniane jest po to, żeby można bylo Creamfields z Sound Empire porównać. To samo dotyczy Tiesto
~Ja 2-07-2006 23:41
Patol ja mysle dokladnie odwrotnie... to gitara jest niszą w porównaniu do DJ'ów.... wszędzie tego pełno... a wirtuozerii i Muzyki (przez duze M) to rzadziej mamy okazje posluchac na zywo. pozdr
~Bunny07 3-07-2006 0:27
Nom byłem na tym koncercie, niesamowicie zagrał jak na dwugodzinny koncerick :) Oby więcej takich imprez, pozdrawiam :)
~Patol 3-07-2006 11:22
3'k masz racje dalem ciala i sie skompromitowalem ;-/ thx ze mnie poprawiles .
~drabar 3-07-2006 19:26
No Satch gra efektownie, jest szybki i ogólnie dobry technicznie, ale jego kawałki są nudne jak flaki z olejem - nic sie tam nie dzieje oprócz sologitarowego napierdzielania, ciekawej harmonii czy jakiś smaczków aranżacyjnych się nie uświadczy. Jezeli ktos nie lubi dwugodzinnych gitarowych solowek to normalnie sie przy tej muzie zanudzi, tak jak ja na tym koncercie. Gitana zagrali fajnie (wielkie brawa dla Adama Bałdycha - kroi nam się światowa sława!), ale byli kiepsko nagłośnieni i widać że wszystkiemu brakowało dopracowania. The Crackers Band grali świetnie, publiczność oszalała. A to że na jedno kopyto - no cóż, to jest funky, a funky poza funky nie wychodzi. Zresztą to muzyka to tańczenia, jeżeli ktoś stał i słuchał to mogło się nie podobać (chociaż ja zanim włączyłem się do zabawy też długi czas odbierałem "na satelitę" i jeżeli ma się jakieś minimalne pojęcie o funky to jest czego posłuchać nawet w ten sposób).
~jimi 3-07-2006 23:27
Zauważ Patol że na około wszycy piszą tylko o techno, hh, i innej muzyce do której tworzenia można sie zabrać nie mając żadnej wiedzy o muzyce, a rock jest zły bo nie jest trendy. Po to ludzie przez tyle wieków tworzyli zasady na jakich sie tworzy muzyke żeby teraz jakiś człon siedzac przy komputerze ułorzył sobie jakiś nędzny podkład wogóle nie rozumiejąc tego co zrobił i jeszcze próbował to pokazywac innym:/ Hendrix sie w grobie przewraca:////
~kolesław 15-07-2006 22:26
Satriani ok, ale coś z dźwiękiem było nie tak i trochę za cicho jak na taką muzę. Gitana nie powinna grać o tej porze - większość ludzi poszło do domu. Szkoda, bo the crackers band byli świetni. Duża kapela i dużo transowej, energetycznej muzyki. Myślę, że niedługo będzie o nich głośno. Lubie funk, bo ma kopa a jakoś go tak ciągle malutko w mediach.
~Sclavyn 26-07-2006 21:08
Satch był ok jeśli chodzi o głośność, był słyszalny. Jeśli jednak porównuje się jego muzę do nawet van Dykea to ja się nie wypowiadam bo to jakaś paranoja jest... solówka przez 2 godziny??? a kogo ty słuchałeś?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Aż chce się wtedy pracować

Spór o edukację seksualną

Areszt za znęcanie się nad dziećmi

Radny KO: Szyszko już, a kiedy reszta?

Wracają cietrzewie

Sonda

Dla piratów drogowych, jak w Estonii, zamiast mandatu godzinny postój. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
290
Tak
56%
Nie
37%
Nie wiem
8%