MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Bo mama miała trzy promile

Wiadomości: REGION
Wtorek, 10 marca 2009, 9:00
Aktualizacja: 9:00
Autor: TEJO
Kompletnie pijanej matce, która „opiekowała” się dwójką dzieci, grozi kara do pięciu lat więzienia, jeśli okaże się, że spowodowała zagrożenie dla życia i zdrowia swojego potomstwa.

Do zdarzenia doszło w Bolesławcu. Miejscowi policjanci otrzymali zgłoszenie od zaniepokojonych sąsiadów, że w jednym z mieszkań odbywa się głośna zabawa. Funkcjonariusze niezwłocznie pojechali pod wskazany adres. W mieszkaniu zastali matkę i dziadków dzieci.

17-miesięczny chłopczyk i miesięczna dziewczynka leżały w zadymionym pokoju. Policjanci przeprowadzili badanie, które u 26-letniej matki wykazało ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze przekazali chłopca pod opiekę lekarzy a dziewczynkę do placówki opiekuńczej.

Policjanci sprawdzają, czy matka swoim zachowaniem mogła spowodować zagrożenie dla życia albo zdrowia swoich dzieci, jeżeli tak, to grozi jej nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wyrok dla oszustów

Nowa atrakcja za południową granicą

Kończy się referendum strajkowe

Komentarze (41) Dodaj komentarz

~1111 10-03-2009 9:06
Co za szmata....
HankaOdRumcajsa 10-03-2009 9:31
...dobrze, że teraz policja bardziej zajmuje się takimi rodzinami... A żeby to miało ręce i nogi to wypadałoby się zająć teraz matką, wysłać na jakieś leczenie, terapię. W końcu dobrze by było aby dzieci miały gdzie wrócić.
~ania z jelonki 10-03-2009 10:23
No i mamy kolejną historię z cyklu "Brak opieki" Jak długo w polskim prawie nie będzie odpowiednich uregulowań w tej sprawie? Odpowiednich tzn. pozbawiających praw rodzicielskich w sposób szybki a nie ciągnący się latami gdy dziecko juz swoje wycierpi albo tak jak ś.p. Bartek nie przeżyje??? Przecież jeśli ktoś nie potrafi się zajmować dziećmi nie powinien ich mieć. Ta dorosła mama i jej rodzice (dziadkowie) to mogą dla mnie się nawet zapić na śmierć, ale niech dzieciom meliny z domu nie urządzają. Co z tego że grozi jej 5 lat? Tylko grozi, a w praktyce to wiadomo jak się skończy.
~ja 10-03-2009 10:33
biedne dzieci ,,a matka to gorzej jak szmata...
~n i c o 10-03-2009 10:35
"mamuśka"... chyba tylko po to ma te dzieci zeby zasiłek na nie brać. Suka pie.......
~zero tolerancji 10-03-2009 11:03
Odrazu zabrać jej te biedne dzieci. Pewnie takie libacje u nich są na porządku dziennym!!!
~portier 10-03-2009 11:06
3 promile, hm... realnie to ona zagroziła nie tylko życiu dzieci, ale i swojemu, chyba że weteranka, no to przepraszam :) A dziadkowie też pili?
~jacek placek 10-03-2009 11:26
no to czekamy na ''błyskotliwy'' komentarz pani piipi - ponoć kobiety ;)
~KARLOS 10-03-2009 11:42
Bo to mężczyzna stał za ladą sklepu w którym kupiła ten alkohol co ją do 3 promili doprowadził...... Żeby stała tam kobieta to "mamuśka" kupiła by mleczko i grzecznie wyszła.........czyż nie tak????????? CO ZA GNOJÓWA Z TEJ PSEUDO MATKI-TAKIE MALEŃSTWA A ONA W TANGO----SZOK, SZOK!!!!
~Tuptuś 10-03-2009 11:54
Chcesz usadzić sąsiadów z którymi zadarłeś, albo ich nie lubisz ? Jeżeli mają dziecko, nawet 10 letnie, zaczekaj aż będą mieli imprezę w domu, imieniny, urodziny albo będzie to tylko zwykła okazja. Zadzwoń na policję, a ci szanowni struże prawa, często wbrew własnym odczuciom, będą musieli tam się udać i zabrać sąsiadów na wytrzeźwiałkę, a dziecko umieścić w placówce opiekuńczej. Ale jakby cię ten sam sąsiad w dowód wdzięczności dorwał cię w ciemnej ulicy, to raczej nie dzwoń po policję, bo nie będą mieli czasu, bo będą badać alkomatem następną rodzinę. Logika ? ci ludzie zajmują się wszystkim, tylko nie tym czym powinni! Później sprawa pójdzie do sądu! czy ktoś by sie spodziewał, że tam będzie ktoś inteligentniejszy ? - Błąd !- niedawno słyszałem wyrok sądu w J.G ogłoszony publicznie "zakaz jeżdżenia rowerem", teraz z niecierpliwością czekam , na "zakaz chodzenia po schodach" tudzież w butach, trzymania się poręczy itp. Dlaczego mnie tak bulwersuje coś takiego ? sam mam dwoje dzieci, już studia kończą, ale czy mi się nie zdarzyło mieć jakiegoś przyjęcia w domu, gdzie oboje z żoną byliśmy pod wpływem alkoholu? no niestety, nie mogę powiedzieć nie ! Ale zastanawiam się czy jakby w tamtym okresie wymiar sprawiedliwości i organy ścigania, tak strasznie dbały oto aby w domu w którym są dzieci, nie spożywało się alkoholu, a przy uczynnych sąsiadach, moje dzieci kilka razy wylądowały w placówka opiekuńczych, zrobiono by tym dzieciom krzywdę, a przede wszystkim, kto wie czy skończyłyby chociaż podstawówkę. -- A więc wiwat dla oszołomów uchwalających idiotyczne prawa, wiwat dla inteligentnych sędziów. A nasz realny świat stacza się po równi pochyłej wyznaczonej przez nadgorliwość opiekuńczą równej niedorozwojowi umysłowemu. Czyż nie można kota zagłaskać na śmierć ?
~Tuptuś 10-03-2009 12:13
Kochani, negatywnie oceniający, - prawdopodobnie jeszcze doświadczenia życiowego wielkiego nie macie, ale sięgnijcie pamięcią wstecz ! i zastanówcie się, czy w waszym domu nie zdarzyła sie taka sytuacja, że mogliście wylądować w placówce opiekuńczej ?
piipi 10-03-2009 12:17
..biedne dzieciatka !!.Gdzie jest ..OJCIEC tych Aniolkow,bo mama chyba do ..NIEGO podobna !.
ebee 10-03-2009 12:42
Czy fakt, że matka mająca 3 promille alkoholu we krwi stwarzała zagrożenie dla malutkich dzieci - wymaga badania ? Zadziwiający jest stopień w jakim polski wymiar sprawiedliwości obejmuje opieką wszelki element ( pijaków, ćpunów , złodziei )
~do ~Tuptusia 10-03-2009 13:35
Zastanów się zanim kolejny raz staniesz w obronie nałogowych alkoholików, tudzież ćpunów, sadystów domowych i wszystkich stręczycieli dzieci. Trzeba mieć siano w głowie, żeby mając małe dzieci spić się jak świnia do nieprzytomności, gdzie jej instynkt macierzyński?!!! Nie broń elementu i patologii społecznej, bo to nie jest to samo, co wypicie na imieninach kieliszka wódki!!!
~do ebee i reszty nieomylnych 10-03-2009 13:54
Jak widzę, kolega swoje zdanie od razu z definicji uznaje za FAKT. Gratuluje takie pewności w nieomylność swoich osądów. FAKT panie kolego może wyglądaj jednak inaczej: może mama "świętowała" narodziny dziecka i koniec ciąży (trochę za mocno - no cóż jeśli nie karmi piersią to nie ma problemu), a dziadkowie (lub jedno z nich) pełnili opiekę nad dziećmi??? Hmmm?? Wziął kolega taką ewentualność pod uwagę, że już feruje wyroki?? Nie bronie tu tej młodej matki – nie taki był muj zamiar. Próbuję Wam drodzy forumowicze uświadomić, iż punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i kto sądzi inaczej (że jego zdanie jest tym jedynym i nieomylnym) jest w błędzie. Może mamy tu do czynienia z rodziną patologiczną gdzie donos sąsiadów był uzasadniony, a może to zwykła świętująca rodzina jakich tysiące i zawiść ludzka jak opisuje to tuptuś - czas pokaże. NIE SĄDŹCIE PRZEDWCZEŚNIE BY I WAS NIE SĄDZONO!!!
~do ebee i.... 10-03-2009 14:05
sorka za orta "muj" - niestety ortografia nigdy nie była moją najmocniejszą stroną ;P
~1111-do 13.35 i Tuptuś 10-03-2009 14:05
Bardzo dobry komentarz dla "tuptusia". Tuptuś mieć 3 promile i tak bardzo małe bezbronne istotki to napewno nie imprezka imieninowa!!!!
~moozi 10-03-2009 14:31
mój się pisze przez "ó" - błędy sadzi osoba niedouczona lub co modne ostatnio z dysortografią, co i tak na jedno wychodzi :) nie obraź się, ale 3 promile to lekka przesada jak na świętowanie. no chyba że kaca dnia poprzedniego.
~portier 10-03-2009 14:33
można zmienić tytuł artykułu na "Bo mamusia miała..." to znacznie złagodzi ton, no i pokaże wielką miłość, jaką jej dzieci mimo wszystko mają nawet do takiej matki.
~do moozi 10-03-2009 14:59
zawsze mam ubaw z takich osób jak Ty, które by coś wnieść do dyskusji czepiają się ortografii. Tak dla Twojej informacji ukończyłem wszystkie szczeble edukacji, ale niestety (jak napisałem w następnym poście i za błąd przeprosiłem) ortografia nie była moją mocną stroną (w sumie mam to w nosie gdyż, jako inżynier nie muszę się wykazywać znajomością ortografii tylko zagadnień technicznych i chłodną, racjonalną kalkulacją). W miarę możliwości korzystam z softu sprawdzającego pisownię ale prawdę mówiąc nie zawsze mi się chce :P. Czy 3 promile to za dużo?? Nie wiem – zależy, jaki punkt odniesienia weźmiesz pod uwagę - może kobita ma tak zwaną "mocną głowę", a może po prostu baluje już drugi dzień.
diablica 10-03-2009 15:33
jakim prawem taka kobieta opiekuje się dziećmi... trzy promile alkoholu... gdzie ojciec?? przyglądał się czy może na innej libacji był? co z rodzicami tej matki?? ludzie są ślepi??
~do moozi 10-03-2009 16:01
zawsze mam ubaw z takich osób jak Ty, które by coś wnieść do dyskusji czepiają się ortografii. Tak dla Twojej informacji ukończyłem wszystkie szczeble edukacji, ale niestety (jak napisałem w następnym poście i za błąd przeprosiłem) ortografia nie była moją mocną stroną (w sumie mam to w nosie gdyż, jako inżynier nie muszę się wykazywać znajomością ortografii tylko zagadnień technicznych i chłodną, racjonalną kalkulacją). W miarę możliwości korzystam z softu sprawdzającego pisownię ale prawdę mówiąc nie zawsze mi się chce :P. Czy 3 promile to za dużo?? Nie wiem – zależy, jaki punkt odniesienia weźmiesz pod uwagę - może kobita ma tak zwaną "mocną głowę", a może po prostu baluje już drugi dzień.
~Tuptuś 10-03-2009 16:09
Kochani, ja mam nadzieję, że policja zajmie się włamaniami, rozbojami, napadami itp. czyli dokładnie tym co powinna robić. W tej chwili instytucja dzielnicowego już nie istnieje, umarła śmiercią naturalną, a to jego obowiązkiem wynikającym z ustawy o policji, jest zaglądać do takich mieszkań. I to on się tam powinien zjawić i wiedzieć dlaczego ta osoba nadużyła alkoholu. Bo nie tobie osądzać czy ta kobieta to szmata. Nie nam wyciągać wnioski, dlaczego tak zrobiła, czy jest to jej normalny imege czy tylko miała powód ? A powodów mogła mieć kilka a może kilkanaście - dywagować można by godzinami, może rzucił ją facet który zrobił jej te dzieci, może dowiedziała się, że po urlopie na urodzenie dziecka nie ma po co wracać do pracy, bo jej już nie ma, itd. itp. A nie jesteśmy pierwsi i nie ostatni, którzy swoje smutki, rozterki, niepowodzenia życiowe topimy w alkoholu, w tej kwestii nie różnimy się od żadnej nacji na świecie. Czytaj też tekst ze zrozumieniem, bo jest to tylko krótka notatka, o zdarzeniu a nie o okolicznościach. Natomiast z punktu widzenia psychologii, to tym dzieciom wyrządzono największą krzywdę jaką można było zrobić małym dzieciom i to bez względu na to czy ta kobieta jest alkoholiczką, czy tylko napiła się przypadkowo. A więc zanim zabierze się takie dzieci z domu, to powinien tam być dzielnicowy, który wie wszystko i przede wszystkim psycholog. Zabranie matce dzieci do placówki wychowawczej bez decyzji sądu i uzasadnia takiego postępowania jest niezgodne z prawem, i kiedyś ktoś taką decyzję zaskarży i będzie domagał się wysokiego odszkodowania. A policjanta zwolni się z pracy, bo komendant za to odpowiedzialności na siebie nie weźmie. A ty mnie prostaczku pouczasz kogo mam bronić a kogo nie ! Ja bronię praw obywatelskich, moich własnych i twoich o których nie wiesz, a jak uda ci się kiedyś skończyć średnią szkołę, to może rozszerzy ci się widnokrąg na sprawy których należy bronić, bo wcale nie jest powiedziane, że za rok lub dwa i o tobie nie napiszą w podobny sposób. Bo przy obecnym kursie, to we własnym domu nie będziesz mógł niczego, a policja zamiast szukać twojego skradzionego samochodu będzie waliła do twoich drzwi aby sprawdzić czy byłeś u spowiedzi i czy masz na to dowód. -> do tego co zrobił błąd wytykany jakby to był główny temat rozmowy, jeżeli możesz to zainstaluj sobie przeglądarkę firefox, można ją ściągnąć w parę minut, ale szukaj wersji 2.6 bo trójka jest zbyt agresywna (przynajmniej moim zdaniem)
~ruina 10-03-2009 22:03
piipi, miałem Ci coś napisać ale wiem, że i tak nie zrozumiesz bo do tego trzeba mieć coś czego ty nie posiadasz.
mruczus 10-03-2009 22:17
do Tuptuś. Ja Mam małe dziecko (17 miesięcy) . I owszem u mnie w domu też organizowane są "imprezy" Z małą różnicą,że moje "toasty" ograniczają się .....(dla każdego norma jest inna) A to wszystko dlatego,że w domu jest dziecko...... Każdy normalny człowiek a tym bardziej matka,która podobno ma "instynkt macierzyński" wie,że "dobro" dziecka jest najważniejsze. Zatem nie pisz,że 3 promile we krwi to norma polskiego domu!!!!
~kwiatuszek 10-03-2009 22:33
3 promile boze ile to trzeba wypic matka tak nie robi
kwakwa 10-03-2009 23:33
do piipi odszedł do innej...kobiety...bo matka dzieci podobna do swojej,albo nigdy go nie poznała...rozrywkowy tryb życia
~ago od kosmosu 10-03-2009 23:51
Kto to widział, aby kobieta tak się upijała do nieprzytomności? Czy ma dziecko, czy nie ma dziecka, kobiecie to po prostu nie przystoi i tyle. 3 promile alkoholu to strasznie dużo, to ileż ona musiała wypić tego alkoholu, aby tak strasznie się upić? Przecież to także na nią samą źle działa, ona sobie sama szkodzi. Tuptuś, czy Twoja żona pije aż tyle alkoholu? To jak ona wygląda? Przecież to zostawia ślady na twarzy takiej kobiety. Ona się szybciej starzeje, ma spuchniętą i zaczerwienioną twarz, i worki pod oczami. Czy Twoja żona także ma taką twarz? I ona się Tobie podoba z taką twarzą? No tak, w sprawie gustu nie ma dyskusji. Ale Ty nie powinieneś pozwalać na takie upijanie się swoje żonie, dla jej własnego dobra, no i Twojego, bo picie skraca życie. Kto Ci przysłowiową szklankę wody poda na starość? No i sprawa palenia przy dzieciach. Z tekstu wynika, że pokój był zadymiony, zatem palono przy dzieciach. Zatruwano te dzieci dymem papierosowym. Choćby z tego powodu postępowanie tej kobiety było haniebne! Jak ona mogła pozwolić na palenie przy dzieciach i zatruwanie ich już u zarania życia!
~ago od kosmosu 11-03-2009 5:46
do Tuptuś. Wczoraj (tj. 10.03.2009) przed 17:00 na ul. 1 Maja w okolicach Empiku widziałam taką parkę nadużywających. On cały czerwony na twarzy, ona z sinymi workami pod oczami i opuchniętą twarzą. Wiem, że od wielu lat nadużywają alkoholu. Kiedyś byli fajnymi ludźmi, a teraz - z ledwością ich rozpoznałam na ulicy. Wiem, że mają dzieci, które poszły na studia, nie wzięły przykładu z rodziców. Ale czy to, co ich dzieci przeżywały w dzieciństwie - nie będzie wpływało w jakiś sposób na ich dorosłe życie? Myślę, że tak - i to nie będą same miłe wspomnienia. Wiesz co to jest syndrom dziecka alkoholika? Bo picie do osiągnięcia 3 promili to już alkoholizm. Może Twoje dzieci także mają taki syndrom, tylko Ty nie zdajesz sobie z tego sprawy?
~moozi 11-03-2009 7:19
Tuptuś nie pisz takich laboratów, bo się odechciewa czytać. Moja prośba krótko i rzeczowo. A do Pana inżyniera po wszystkich szczeblach edukacji, który ogranicza się do chłodnej kalkulacji... ignorancją i lekkim stylem nie ukryjesz braków w edukacji, znam takich jak ty inżynierów po Kolegium Karkonoskim, reprezentujecie niski poziom wiedzy z "tytułem" niestety.
~Tuptuś 11-03-2009 11:49
~ago od kosmosu - no cóż, skoro jesteś dzieckiem alkoholików to wiesz zapewne więcej ode mnie o syndromie dziecka alkoholików ?. Ja tylko studiowałem psychologię, ale gdzieżby moja wiedza mogła się równać z twoim doświadczeniem życiowym. Ponieważ liznąłem też trochę prawa, to przekonany jestem, że działanie policji jest niezgodne z literą prawa. Z punktu widzenia konstytucji i prawa karnego, zabranie dziecka z domu, wbrew jego woli i nawet jego pijanych rodziców, jest ograniczeniem jego wolności ! I panów policjantów można oskarżyć właśnie o takie przestępstwo, tym bardziej jeżeli się udowodni, że w domu dzieciom nic im nie groziło, a w placówce opiekuńczej umieszczenie wraz z innymi dziećmi było zagrożeniem. Natomiast ocena sytuacji przez policjanta, który decyduje o zabraniu dzieci jest oceną bardzo subiektywną tworzoną w oparciu o własną mizerną wiedzę i swoje doświadczenie , do obalenia za każdym razem, udowadniając mu, choćby wcześniejszą kłótnię z żoną czy wypicie piwa przed służbą , czy choćby brak dzieci, pomijając już całkowicie fakt, że policjant z patrolu to przeważnie chłop zaledwie z wykształceniem niepełnym średnim a jak już to zapewne wieczorowym z zakresu budowlanki, albo samochodówki bo najłatwiejsze ! -----> ~moozi, - skarbie ty mój, nie masz obowiązku czytać tego co napisałem ! A jak skończysz już podstawówkę, to zapewne się zorientujesz, że nie pisze się "laboratów" tylko elaboraty ! pewnie dowiesz się też, że inżynier kończy Politechnikę a nie Kolegium Karkonoskie. Facet zrobił tylko błąd ort. Ty nie wiesz o czym piszesz, bardzo wyraźnie podkreślając brak wiedzy podstawowej. I kto tu mówi o ignorancji ?
~Tuptuś 11-03-2009 11:58
--> mruczus, - ja wiem, że ludzie z moherowymi beretami na głowach chcieliby być przykładem i wzorem do naśladowania. Jednak życie wygląda zupełnie inaczej niż tobie się wydaje. Ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie abyś napisał książkę i wydał. Opisz w niej jak się zachowujesz, jak wznosisz toasty, kiedy się ograniczasz a kiedy nie, co wg ciebie wolno a czego nie. Nie uważasz, że to co napisałeś jest bardzo głupie ? Ściągnij ten moherowy berecik z główki obejrzyj się do koła, każdy człowiek chce żyć własnym życie i wg własnych zasad, mając gdzieś twoje moralizujące gadki. I przepraszam za uszczypliwość i może niesłuszne posądzenia, ale nie staram się analizować twojej osobowości tylko to co napisałeś.
mruczus 11-03-2009 14:30
Tuptuś zmartwiło mnie to co napisałeś!!!!! Myślałam,że jednak mimo tego co piszesz jesteś inteligentnym człowiekiem!!!! I znowu rozczarowanie!!! Ja na pewno nie jestem (niestety)wzorem do naśladowania i z moherowymi beretami też nie mam nic wspólnego!!!! Poza tym nie mam prawa nikogo umoralniać!!!! Napisałam tylko jak jest w moim przypadku!!!!A czy Tobie się to podoba niestety g.... mnie obchodzi. I jeszcze jedno napisanie książki pozostawiam Tobie!!! (chętnie pomogę przy wydaniu) Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do przemyśleń...... P.S Jestem młodą matką (30lat) i może faktycznie "życie wygląda inaczej niż bym chciała....
~Tuptuś 11-03-2009 17:24
->mruczus - przykro mi że cię rozczarowałem. Ale oceniamy tutaj zachowanie kogoś innego, a nie twoje dobre przykłady, czego pewnie nie zauważyłaś. Ale jak policja zabierze ci dziecko a ktoś to opisze, to będziemy oceniali twoje zachowanie oraz przyczynę dlaczego. W tym przypadku możesz być pewna, że również będę trzymał twoją stronę. A ty spodziewałaś się, że wszyscy napiszą "o tak, tak właśnie należy postępować" Niestety, życie wygląda zupełnie inaczej niż w twoim domu. A co do książki, to ja już swoją napisałem o nietolerancji, takiej jakby chociaż prezentowanej tutaj przez ciebie i przez innych, patrzenia na świat przez pryzmat własnego nieskomplikowanego życia, również o tych co z takiego życia jak twoje nagle weszli w te skomplikowane i świat im się nagle zawalił. A jedyną terapią na to wszystko została terapia alkoholowa, pozwalająca na jakiś czas zapomnieć o życiu i chęci odebrania go sobie i bez liczenia ilości procentów, bo im więcej tym trzeźwienie trwa dłużej, tym dłużej nie trzeba myśleć, że może jeszcze jeden dzień uda mi się wytrzymać, przeżyć. Jeszcze raz krzyknijcie tutaj, że ona jest szmatą, że tylko wy macie prawo do bycia matkami, żonami - coś mi tu Dulszczyzną pachnie.
~ago od kosmosu 11-03-2009 17:33
do Tuptuś. Czytaj ze zrozumieniem. Nie pisałam, że jestem dzieckiem alkoholików. Nie trzeba koniecznie czegoś przeżywać osobiście, aby poznać jakiś problem. Natomiast jeśli o doświadczenie alkoholowe to Ty masz na pewno dość duże, albowiem do tego przyznałeś się na tym forum. Natomiast ja wiedzę na ten temat z w prasy. Tak się składa, że lubię czytać Wysokie obcasy. Do Twojej wiadomości: tekst Anny Dodziuk "Dorosłe dzieci alkoholików" ukazał się dnia 10.05.2002 r. w tymże dodatku do Gazety Wyborczej, link do tego tekstu jest następujący: http://www.dda.pl/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=42; radzę się z nim zapoznać, bo może to wasze dzieci mają taki problem, a wy sobie tego nawet nie uświadamiacie.
mruczus 11-03-2009 19:05
Tuptusiu nigdy nie dojdziemy do consensusu!!!! Pozdrawiam i życzę szczęścia!!!!!
~Tuptuś 12-03-2009 11:45
--> ~ago od kosmosu - No cóż, tak mam doświadczenie - preferuję filozofię Kalego. A ty tylko ten jeden artykuł przeczytałeś? i stałeś sie taki mądry ? Nie sądzisz, że ten art. mogła napisać osoba z takim samym nastawieniem do życia jak ty? Że jej wiedza, to tylko domysły i co ona sądzi ? Widać ty nie pochodzisz z rodziny w której się piło alkohol, nawet na imieniny, a patrz cholera studiów nie skończyłeś i raczej już nie skończysz. A moje dzieci skończyły, no może niezupełnie, bo córka jest dopiero na czwartym roku Politechniki we Wrocławiu. Wiesz w czym twój problem ? twoi nie pijący rodzice, zamiast zaszczepić ci pęd do nauki, zaszczepili ci nietolerancję! A przechodząc obok tych z czerwonymi nosami, nie miałeś ochoty przyłożyć im z glana ? Zastanawiałeś się co ty tu prezentujesz ? Jaką ty pałasz nienawiścią do ludzi, którzy są inni niż ty ? Ty zawsze masz kciuk w dół ? Szkoda, że nie przeczytałeś żadnego artykułu o tolerancji, i ci wszyscy piszący tutaj z kciukiem w dół. A życie mogłoby być takie piękne, wystarczyłoby troszeczkę tolerancji i zrozumienia dla innych osób, choćby tylko uznania, że oni też są ludźmi, bez względu na to czy są pijani, czy bez domu, brudni, obdarci. Tacy sami ludzie jak my, tylko ich los był może mniej łaskawy, może urodzili się pod nieszczęśliwa gwiazdą, a może po prostu ich życie się zawaliło, bo nie wytrzymali powszechnego wyścigu szczurów. - Zapisałeś się już do młodzieży wszechpolskiej ? jak nie to się spiesz, tam takich potrzebują, ludzi niedouczony z poczuciem własnej wysokiej wartości i podstawową cechą - braku tolerancji!
~ago od kosmosu 12-03-2009 19:01
do Tuptuś. Anna Dodziuk to psychoterapeutka, superwizor psychoterapii i treningu psychologicznego Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, certyfikowany doradca rodzinny i specjalistka psychoterapii uzależnień. Kilkanaście lat pracowała w Poradni Przedmałżeńskiej i Rodzinnej TRR, a następnie ponad dwadzieścia lat w Instytucie Psychologii Zdrowia, gdzie zajmowała się głównie pracą psychoterapeutyczną z grupami trzeźwiejących alkoholików i członków ich rodzin. Prowadzi także grupy poświęcone m.in. pracy nad poczuciem własnej wartości, terapii małżeńskiej i rodzinnej, pozbywaniem się toksycznego wstydu, uwalnianiem się od traumatycznej przeszłości, wyzwalaniem się z różnych nałogów, stosunkiem do śmierci, żalem po stracie, towarzyszeniem osobom u schyłku życia. Ostatnio była ekspertem kampanii "Hospicjum to też życie". Prowadzi liczne szkolenia m.in. z zakresu terapii małżeńskiej i rodzinnej, pracy z osobami uzależnionymi i współuzależnionymi, pomagania rodzinom osieroconym, metod i technik psychoterapii. Jest autorką licznych artykułów popularnych, głównie w prasie kobiecej, m.in. w "Wysokich Obcasach", i artykułów na temat pomagania oraz kilkunastu książek poświęconych rozwiązywaniu problemów trudnej codzienności, kłopotom małżeńskim i rodzinnym, różnym emocjom i problemom psychologicznym oraz seksualnym. Zaś jeśli chodzi o mnie - do Twojej wiadomości - nie noszę glanów - kobieta niezbyt dobrze w nich by wyglądała, wolę szpilki (zimą zwykłe kozaki), mam znajomych także wśród tych z nałogami, rozmawiam z nimi gdy są trzeźwi, gdy są pijani i brudni - wolą być dla mnie niewidoczni, z prostego powodu - wstydzą się przede mną swojego wyglądu, bo pamiętam ich z czasów gdy wyglądali schludnie. Odnośnie mnie samej - nie pałam do nikogo nienawiścią, więc do nich także nie, uzależnionych jest mi po prostu żal. Niektórych się obawiam, bo pod wpływem alkoholu mogą stracić wszelki rozsądek. Nigdy zaś nie mam zwyczaju chwalić się wykształceniem, więc powiem tylko tyle, że od jakiegoś czasu nie startuję w wyścigu szczurów - bo po prostu nie muszę, Tuptusiu. Pozdrawiam! :-)
~Tuptuś 13-03-2009 12:39
Z życiorysu który załączyłaś wynika, że albo to twoja rodzina, albo jesteś pod wpływem zauroczenia, chociaż jest jeszcze trzeci wariant (do którego nawiążę później), ale brak mi jeszcze: wzrostu, nr butów, tuszy, koloru włosów i jeszcze paru innych szczegółów. To niemal wskazuje, na niezdrowe zainteresowanie inną osobą. Ja rozumiem, że ta kobieta jest dla ciebie idolem, jednak to co tu napisałaś do mnie w pierwszym poście ii tym niżej zacytowanym, wcale nie odzwierciedla jej poglądów, a wręcz zaprzecza - a więc jak to jest ? I wcale nie musisz pisać o wykształceniu, ja wiem jakie kto ma, po napisaniu trzech własnych zdań. Poza tym taką charakterystyczną cechą dla wszystkich tych co skończyli wyższą szkołę jest wyzbycie się Dulszczyzny. A czasami, tacy jak ja ujmują się za takimi co przez takich jak ty, osądzani są całkowicie negatywnie, bez zainteresowania się przyczynami. Jak Jagnę na gnoju za wieś ! Widzisz, ja nie pałam do ciebie nienawiścią, ja tylko chciałbym aby ci ludzie, którym się coś przytrafi, celowo czy przypadkiem, co jest niezgodne ogólnie przyjętymi zasadami etycznymi, nie byli osądzani od czi i wiary. Nie wszyscy ludzie z marginesu społecznego znaleźli się tam z własnej woli, a nawet jak z własnej, to tylko należy im współczuć -- co do tekstu ""Tuptuś, czy Twoja żona pije aż tyle alkoholu? To jak ona wygląda? Przecież to zostawia ślady na twarzy takiej kobiety. Ona się szybciej starzeje, ma spuchniętą i zaczerwienioną twarz, i worki pod oczami. Czy Twoja żona także ma taką twarz? I ona się Tobie podoba z taką twarzą? No tak, w sprawie gustu nie ma dyskusji. Ale Ty nie powinieneś pozwalać na takie upijanie się swoje żonie, dla jej własnego dobra, no i Twojego, bo picie skraca życie. Kto Ci przysłowiową szklankę wody poda na starość? "" -- to co mogę ci powiedzieć ? powinnaś się martwić, abyś nie wylądowała tak jak ci twoi znajomi ! - a cały tekst wskazuje brak szacunku, pomijając że dla mnie, ale nie oszczędziłaś też mojej żony ! czyli kto jesteś ? osobą po zawodówce która przeczytała jeden artykuł psychoterapeutki - albo raczej - i tutaj jest ten trzeci wariant - znasz ją bo musiałaś korzystać z jej usług. Mówisz o wstydzie ? tak wiem o tym, że osoby które wyszły z uzależnienia, lub pochodzą z takich rodzin, wstydzą się tego ! i dlatego ci współczuję. Wiesz kto najgłośniej krzyczy, że palenie szkodzi i komu ono najczęściej przeszkadza ? temu co rzucił je miesiąc temu. Następnym razem, zanim osądzisz kogoś tak jak tą kobietę, czy tak jak moją żonę, to zastanów się co chcesz sobą zaprezentować. Rzekomy żal, który próbujesz zaprezentować w ostatnim poście jest bardzo żałosny, skoro osądziłaś już moją żonę i próbujesz mi dawać wskazówki ! Póki co prezentujesz dulszczyznę i kołtuństwo ! A patrz wydawało ci się, że będziesz zabawna, tylko szkoły ci brak aby zrozumieć to co napisałaś! A co do żony, to też ma wyższe wykształcenie !
~Tuptuś 13-03-2009 12:42
Z życiorysu który załączyłaś wynika, że albo to twoja rodzina, albo jesteś pod wpływem zauroczenia, chociaż jest jeszcze trzeci wariant (do którego nawiążę później), ale brak mi jeszcze: wzrostu, nr butów, tuszy, koloru włosów i jeszcze paru innych szczegółów. To niemal wskazuje, na niezdrowe zainteresowanie inną osobą. Ja rozumiem, że ta kobieta jest dla ciebie idolem, jednak to co tu napisałaś do mnie w pierwszym poście ii tym niżej zacytowanym, wcale nie odzwierciedla jej poglądów, a wręcz zaprzecza - a więc jak to jest ? I wcale nie musisz pisać o wykształceniu, ja wiem jakie kto ma, po napisaniu trzech własnych zdań. Poza tym taką charakterystyczną cechą dla wszystkich tych co skończyli wyższą szkołę jest wyzbycie się Dulszczyzny. A czasami, tacy jak ja ujmują się za takimi co przez takich jak ty, osądzani są całkowicie negatywnie, bez zainteresowania się przyczynami. Jak Jagnę na gnoju za wieś ! Widzisz, ja nie pałam do ciebie nienawiścią, ja tylko chciałbym aby ci ludzie, którym się coś przytrafi, celowo czy przypadkiem, co jest niezgodne ogólnie przyjętymi zasadami etycznymi, nie byli osądzani od czi i wiary. Nie wszyscy ludzie z marginesu społecznego znaleźli się tam z własnej woli, a nawet jak z własnej, to tylko należy im współczuć -- co do tekstu ""Tuptuś, czy Twoja żona pije aż tyle alkoholu? To jak ona wygląda? Przecież to zostawia ślady na twarzy takiej kobiety. Ona się szybciej starzeje, ma spuchniętą i zaczerwienioną twarz, i worki pod oczami. Czy Twoja żona także ma taką twarz? I ona się Tobie podoba z taką twarzą? No tak, w sprawie gustu nie ma dyskusji. Ale Ty nie powinieneś pozwalać na takie upijanie się swoje żonie, dla jej własnego dobra, no i Twojego, bo picie skraca życie. Kto Ci przysłowiową szklankę wody poda na starość? "" -- to co mogę ci powiedzieć ? powinnaś się martwić, abyś nie wylądowała tak jak ci twoi znajomi ! - a cały tekst wskazuje brak szacunku, pomijając że dla mnie, ale nie oszczędziłaś też mojej żony ! czyli kto jesteś ? osobą po zawodówce która przeczytała jeden artykuł psychoterapeutki - albo raczej - i tutaj jest ten trzeci wariant - znasz ją bo musiałaś korzystać z jej usług. Mówisz o wstydzie ? tak wiem o tym, że osoby które wyszły z uzależnienia, lub pochodzą z takich rodzin, wstydzą się tego ! i dlatego ci współczuję. Wiesz kto najgłośniej krzyczy, że palenie szkodzi i komu ono najczęściej przeszkadza ? temu co rzucił je miesiąc temu. Następnym razem, zanim osądzisz kogoś tak jak tą kobietę, czy tak jak moją żonę, to zastanów się co chcesz sobą zaprezentować. Rzekomy żal, który próbujesz zaprezentować w ostatnim poście jest bardzo żałosny, skoro osądziłaś już moją żonę i próbujesz mi dawać wskazówki ! Póki co prezentujesz dulszczyznę i kołtuństwo ! A patrz wydawało ci się, że będziesz zabawna, tylko szkoły ci brak aby zrozumieć to co napisałaś! A co do żony, to też ma wyższe wykształcenie !
~aniamad 2-04-2009 18:38
do Tuptusia i innych wmieszanych w niezwykla dyskusje na temat wyksztalcenia............... Temat artykulu jest inny. Przedstawia sie tu historie matki, jej dzieci, dziadkow, upojenia alkoholowego i bog(tak z malej litery)wie czego......nie rozumiem niezdrowego podniecenia czytelnikow, po co ten sad nad kobiecina i jej dziatkami? coz, ach coz takiego sie stalo? Tak naprawde nikt z nas nie byl swiadkiem rzekomej libacji, przyjazdu policji, zabrania dzieci itd. Zamiast osadzac innych, w tym przypadku nietrzezwej mamusi, przyjzyjmy sie sobie!!!Jezeli ta pani (NIE SZMATA-JAK TO TWIERDZI KTOS TAM) upila sie, a dzieciom nic sie nie stalo, nie sa zaniedbane, glodne, katowane itd.to chyba nie warto linczowac....... Rzeczywiscie przebywanie dzieci w dymie papierosowym(czego tez NIE BYLISMY SWIADKAMI), jest gorszace, przynajmniej dla mnie, ale z tego powodu nie mam zamiaru nikogo skreslac z listy ZDROWEGO SPOLECZENSTWA POLSKIEGO(tym razem duza litera, z calkiem innego powodu), i wpisywac go na czarna liste elementu....... Tak sie tu rozwodze, ale w sumie to chcialam co innego......Tuptus i inni tak wiele pisza na temat (NIE) tolerancji, nie tylko w wypowiedziach na temat rzekomej matki-pijaczki, ale rowniez w innych postach, a rzucaja blotem, wyzywaja od nieukow itp., moim zdaniem kulturalnego czlowieka, wyksztalconego i na prawde madrego mozna poznac wlasnie czytajac takie posty, i nie chodzi tu o to zeby co drugie slowo pochodzilo ze slownika wyrazow obcych.....naprawde to nie o to chodzi........... Drogi tuptusiu, popieram twoje zdanie w sprawie matki w 100%, ale sam jestes nietolerancyjny, uwazajac, ze ludzie z wyksztalceniem zasadniczym sa beeee... No coz, Panie INZ., gratuluje wyksztalcenia w roznych dziedzinach, tytulu inzyniera, ja niestety ma tylko srednie, ale za to pracuje na kierowniczym stanowisku w hiszpanskiej firmie i dobrze mi...... no to tyle, howk

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Studenci dzieciom

Żeromalia na filmowo

Znów alarm bombowy

Wiosna Biedronia sprawdza i zapowiada

Smaki młodzieżowej kuchni... kresowej

Sonda

Czy wszystkie handlowe niedziele powinny wrócić?

Oddanych
głosów
478
Tak
62%
Jest dobrze, jak jest
14%
Nie
23%
Nie ma zdania
1%