MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Środa, 12 sierpnia
im. Klary, Juliana

(Bez)błędna sztuka fotografowania

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 8 października 2009, 21:55
Aktualizacja: 23:07
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Czy niedociągnięcia w kompozycji, ekspozycji, czy ostrości mogą być zaletami obrazu fotograficznego? Tak, jeśli jest to łomo (lub częściej – lomo)grafia. Bodaj pierwszą, historyczną wystawę tego nurtu fotografii w Jeleniej Górze pokazał dziś Piotr Mikołajczak. To kolejne wydarzenie z cyklu „foto–ruszenie” rozruszanego już po raz drugi przez Agnieszkę Romanowską.

Tym razem gościny miłośnikom fotografii udzielił pub Alibi przy ulicy Krótkiej. W jego wąziutkim korytarzu i nieco bardziej przestronnej salce zawisły zdjęcia nietypowe. Analogowe, niekoniecznie ostre, czasami prześwietlone i skadrowane nie zawsze zgodnie z tak zwanym kanonem (nie mylić z marką aparatu) :-) Usprawiedliwieniem takich efektów jest łomografia, lub też – z angielska lomografia, dziedzina fotografii, w której odnalazł się Piotr Mikołajczak, na co dzień student z Jeleniej Góry.

– Te obrazy nie dokumentują rzeczywistości, tylko ją odrealniają – mówił podczas otwarcia swojego wernisażu wystawy zatytułowanej „lomo-realia” autor zdjęć. Tu błąd bywa zaletą, a łamanie zasad wykładanych w podręcznikach i przez klasyków – regułą. Można by się obruszyć na takie podejście do „świętej” fotografii, ale – uwaga! – zasady łomografii akceptuje ponad pół miliona fotografujących na świecie. Mają swoje książki, strony internetowe i fora, gdzie wymieniają się doświadczeniami.

I pomyśleć, że to wszystko dzięki popularnemu niegdyś i w Polsce radzieckiemu aparacikowi marki Łomo, który na klasycznym negatywie naświetlał obrazki w formacie 6x6. Sam nurt łomografików rozwinął się jednak w Pradze, gdzie grupa austriackich studentów dorwała w komisie aparat wspomnianego typu i okryła jego nieznane możliwości. Wszystko działo się już po rozpadzie ZSRR i wstrzymaniu produkcji wymienionych urządzeń. Dziś wielu posiadaczy kupionego za grosze w fotooptyce sprzętu nawet nie wie, jaki ma skarb.

A łomografie? Można się nimi zachwycić i zarazić, ale też przejść obok nich zupełnie obojętnie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Śmierć na żwirowni

Klasyki zjechały do Kowar

Burzowe opowieści  

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~Christ-of(f) Cancel-sky 8-10-2009 22:53
Hmmm... Tejo, czyżby aż tak źle zdjęcia w "tunelu" wyszły :-)?
~Christ-of(f) Cancel-sky 8-10-2009 22:54
O! Jednak już są...
~tommy 9-10-2009 16:20
Kasia jako brunetka - fajnie :)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Most w Pilchowicach pod ochroną!

W poszukiwaniu mandragory

Kabaret Paka w starym, dobrym stylu

Wystawa makiety stacji kolejowej w holu kina

Stalowe rumaki w Karpaczu

Sonda

W rządzie jest plan powrotu do 49 województw. Czy to dobry pomysł?

Oddanych
głosów
580
Tak
39%
Nie
55%
Nie wiem
6%