MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Basket bez głowy

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 10 marca 2007, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 12 marca 2007, 9:14
Autor: KED
Fot. Marek Tkacz
Duże rozczarowanie sprawili swoim sympatykom koszykarze KS Sudety Jelenia Góra, którzy po bardzo słabej grze ulegli w XXI kolejce II ligi na własnym parkiecie AZS Szczecin 70:78.

Podopieczni trenera Ireneusza Taraszkiewicza przystąpili do pojedynku ze szczecinianami osłabieni brakiem podstawowego rozgrywającego Mariusza Matczaka, który na jednym z treningów skręcił nogę w kostce. Niestety przebieg gry obnażył boleśnie prawdę, że jest to aktualnie jedyny z prawdziwego zdarzenia gracz na pozycji jedynki w kadrze Sudetów. Jego zmiennicy Krzysztof Pielech i Łukasz Niesobski wypadli bardzo słabo i nie potrafili udźwignąć ciężaru kierowania zespołem. Drugą z przyczyn porażki była słaba gra zawodników podkoszowych gospodarzy, którzy zdecydowanie przegrywali walkę o zbiórki oraz popełniali proste błędy w zastawieniach pod własnym koszem, po których goście zdobywali łatwe punkty.

Pierwsze dwie kwarty pojedynku były bardzo wyrównane. Oba zespoły niezbyt przykładały się do gry w defensywie w efekcie czego po 20 minutach na tablicy wyników widniał wysoki rezultat 41:39 dla gospodarzy. W tym okresie dobrą partię w Sudetach rozgrywał Krzysztof Samiec, imponując dynamicznymi, a co najważniejsze skutecznymi wejściami pod kosz szczecinian.

Kluczowa dla losów meczu była końcówka III odsłony. W 26 min. jeleniogórzanie prowadzili jeszcze 49:47. Od tego momentu jednak aż do końca tej części gry popełnili kilka prostych błędów w obronie bezlitośnie wykorzystanych przez gości, którzy po 30 min. wyszli na prowadzenie 53:61.

Ostatnia kwarta upłynęła pod znakiem bezradnych prób odwrócenia losów meczu przez gospodarzy między innymi rzutami za 3 punkty. Goście jednak pewnie kontrolowali wynik i w zwycięstwie nie przeszkodziły im nawet skuteczne akcje w końcówce Macieja Miłonia. Ostatecznie pojedynek zakończył się pewną wygraną AZS 78:70.

<b>KS Sudety – AZS Szczecin 70:78 (19:20, 22:19, 12:22, 17:17)</b>

<b>Sudety:</b> Samiec 21, Miłoń 21, Wilas 13, Wilusz 11, Niesobski 4, Kiciński, Olszewski, Pielech.

Wyniki innych meczów:
Rawia Rawicz - <b>Śląsk II Wrocław</b> 70:84
<b>Pogoń Prudnik</b> - AZS Opole 92:68
<b>MKKS Rybnik</b> - Polonia Leszno 122:65
<b>Doral Kłodzko</b> - MKKS Zabrze 109:65
Stal II Ostrów - <b>Dozorbud Legnica</b> 70:79.

Ogłoszenia

Czytaj również

Bolidy wyścigowe dziełem studentów

Potrącenie pieszej

Wszyscy za strajkiem

Komentarze (24) Dodaj komentarz

~AJOT 10-03-2007 21:57
co to za mecz... miało być super a jest do niczego, co zarzad robi i ternerzy zeby było lepiej? wegetacja i granie jak baby, albo jeszcze gorzej... zmienic tak jak w Karkonoszach zarząd, to może będzie lepiej, gorzej już chyba nie może byc...
~kibic 10-03-2007 22:07
szkoda tej przegranej...:/ ale czemu trener niepuscil wczesniej Kiciusia....?;/ przeciez ona wszystkich zamiatal pod koszem... a jego faule wynikaly z bledow innych zawodnikow ktorzy nie zastawiali... i moze wkoncu trener da sie wykazac mlodym zawodnika takim jak Chmielinski i Abramowicz... to sa naprawde dobrzy zawodnicy
~poinformowany 10-03-2007 23:35
zapamietaj sobie raz na jutro taras nigdy nie stawia na mlodych niedoswiadczonych :) moim zdaniem nie potrafi wykorzystac potencjalu druzyny
~sito 11-03-2007 0:22
szkoda chlopaki tego meczu.niewidzialem wiec nie bede tego komentowal. mam nadzieje ze dalej dacie rade. ps. KICIUS ZROB COS Z SOBA!!!!!!!!!! BO WAGOWO TO CHYBA JUZ MNIE POBILES!!!!!!!! POZDRAWIAM SERDECZNIE!!!!!!!
~mały 11-03-2007 7:55
Do ajota , kibica i poinfomowanego. Panowie nie krytykujcie bo to potraficie jak widac na łamach jelonki robić bardzo dzobrze!.Przypuszczam, że o pracy trenerskiej Pana Taraszkiewicza i działaniach klubu nie macie pojęcia. W sporcie potrzebny jest czas na pracę, dobra organizacja a przede wszystkim pieniądze nate dziłania które będą prowadziły do odnoszenia sukcesów.Dajcie zespołowi , trenerowi i zarzadowi klubu spokojnie pracować . To jest młody zespół dopiero sie kształtuje sukcesy przed nimi w co bardzo wierzę i z całego serca im życzę . Panowie przyprowadźci do klubu mocnego finansowo sponsora strategicznego i zobaczymy. Bedzie na porządny obóz w lecie na sparingi z innymi zespołami i na transfery zawodników. Do dzieła Panowie krytykanci! Do dzieła !!!
~Kibicka 11-03-2007 11:32
Sudety na wyjeździe wygrane a u siebie przegrane to chyba jakies ukłądy :/
~ajsor 11-03-2007 11:36
chyba ktoś kto napsiał te artykuł to sie wogóle nie zna na baskecie... albo nie byl na meczu, bo napewno pielech nie zagrał źle!! zagrał przyzwoity mecz i powinien dłuzej prowdzić gre drużyny
~do maly 11-03-2007 12:45
zespol sie ksztaltuje?? jakos ten ksztalt sie nie chce wykrystlizowac. mowisz o pieniadzach a skad chlopie te pieniadze?? prezes w kwestii organizacju sponsorow jest jeszcze bardziej zalosny niz trener w kwestii prowadzenia zespolu
~do małego 11-03-2007 14:23
od roku słyszymy, że potrzeba czasu. To ile jeszcze? aż chłopaki się zestarzeją? A za pozyskiwanie pieniędzy jest odpowiedzialny zarząd, nie kibice.
~marlon 11-03-2007 17:18
Wyrazy wdzięczności dla jeleniogórskiego organizatora akademickich rozgrywek za "trafne" ustalenie terminu turnieju (dzień przed meczem Sudetów). Zainteresowni wiedzą, że w uczelnianych rozgrywkach wzięła udział większość zawodników Sudetów.Nic dziwnego, że po kilku meczach rozegranych dnia poprzedniego ich forma była taka a nie inna. Cóż, niektórych jeleniogórzan sukcesy Sudetów martwią a porażki radują. Prowincjonalna zazdrość i zawiść...
~do Marlona 11-03-2007 19:09
termin zawodów ustala Zarząd Srodowiskowy AZS we Wrocławiu i był znany od ponad 3 miesięcy. A wogóle to pełna głupota, że w takich rozgrywkach grają wyczynowcy
~do Marlona 11-03-2007 19:09
termin zawodów ustala Zarząd Srodowiskowy AZS we Wrocławiu i był znany od ponad 3 miesięcy. A wogóle to pełna głupota, że w takich rozgrywkach grają wyczynowcy
~do "do Marlona" 11-03-2007 20:25
nie jest to glupota ,gdyz zawodowcy rozwniez sa ludzmi i maja takie same prawa jak inni studenci ,a wiec miedzy innymi do reprezentowania swojej uczelni. Za sukcesy zostana dodatkowo wynagrodzeni stypendiami sportowymi ktore im rowniez przysluguja ,a to chyba jest wazna w takim klubie jak sudety ,gdzie nikt niestety nie zarabia kokosow.
~kibic 11-03-2007 20:49
przesadzacie wiem ze sa młodzi, ale sa takze starsi doswiadczenii poprostu zabrakło na pozycji numer 1 matczaka!!
~KTOS Z AZS KK JEL GORA 11-03-2007 23:46
WIECIE CO JESTEM ZBULWERSOWANY WAMI. PROBUJECIE JESCZE POROZNIC SUDETY I KOLEGIUM. CHŁOPIE LIGA DOLNOSLASKA TO POZIOM PODWORKOWY TAM MOZNA SIE PORUSZAC POBAWIC TO PO 1wsze. PO 2 TO DAJCIE PANOM WOLSKIEMU I TARASZKIEWICZOWI SPOKOJNIE PRACOWAC !!! BUDUJĄ NOWY ZESPOL I DAJMY IM CZAS CZASEM BUDOWA TRWA 2-3 LATA I SIE CZEKA TO ETAP DŁUGOPLANOWY . PO 3 PORAZKI KRYTYKOWAC UMIECIE TYLKO TO POTRAFICIE . A CZY KTOS PO WYGRANEJ SUDETOW CHOCIAZ RAZ POWIEDZIAL ZE TRENER TARASZKIEWICZ DOBRZE PROWADZI ZESPOL ?? I ZE PREZES DOBRZE DZIAŁA ???? NIKT NIGDY NIC NIE POWIEDZIAŁ A WIEM ILE PAN WOLSKI ROBI DOBREGO DLA JELENIOGORSKIEGO BASKETUI TYM BARDZIEJ PAN TARASZKIEWICZ&gt; A WY ??? WY TYLKO KRYTYKOWAC UMIECIE NIC WIECEJ
~bogi 12-03-2007 10:17
Byłem, widziałem i ...było smutno. Jestem ze Zgorzelca i postanowiłem w ubiegły weekend zobaczyc kosz "Sudetów" i "Górnika Wałbrzych", dlatego, że nazwiska pozostają w pamięci. W KS Turów kiedyś grali Krzysiu Samiec i Tomek Wilas. Mecz od poczatku oceniłem tak jak artukuł - bez głowy. Nie ma w zespole opracowanej strategii zagrań na tyle aby ja było widać. W AZS Szczecin kilka akcji było rozpracowanych. Po pierwszych 10 minutach gry obawiałem sie o zwycięstwo Sudetów lub poważne kłopoty z wygraniem. Bez koncepcji zespołowej, wypływaja na powierzchnie indywidualne predyspozycje. Do Krzysia podawano najczęściej bo jest relatywnie skuteczny, ale jako kapitan nie dyryguje na parkiecie. W obronie słabo (2 metry od zagrywajacego, to efekt marny) i asyst niewiele. Jednym słowem stoi w miejscu, na poziomie jak go pamiętam z Turowa. Tomek zrobił znaczne postępy jeżeli idzie o technikę (zwody, rzuty, dryblingi), ale nadal haotyczny. Nie ma wyczucia swojego miejsca w danej sytuacji. Biega dużo zarówno pod własnym koszem jak i w ataku a role sa diametralnie różne. W ataku uwalnia sie od obrońców przeciwnika a w obronie przykleja sie do potencjanego zagrożenia koszowego. Tego nie rozdziela, ale gdyby troche sie skupił to może byłby champion. Reszta indywidualnych ocen: Zachwyca: Miłoń - najlepszy na boisku tego dnia, Niesobski - dobrze broni, gra zespołowo (asysty), waleczny. Wilusz - właściwa pozycja w zespole. Olszewski - kompletna pomyłka, żadnego rzutu (center???), piłkę pozbywał sie bardzo szybko jakby nie miał pomysłu na jej wykorzystanie. Domeną jego jest faulowanie. Do tego zadania jest naprawdę dobry, jeżeli taki wariant jest celem gry? Pracy trenerskiej (koncepcyjnej) jak zaznaczyłem na poczatku, nie widać gołym okiem. PS. Siedziałem w środkowej części (II rząd) w sąsiedztwie dziewczyny, która sowicie nagradzała oklaskami kazde zagranie "naszych", mnie raczej ręce się składały do oklasków dla AZS, ale nie zamierzałem być w tym dziele zbyt wylewny. Kilka koszy Sudetów było rzeczywiście ładnych.
~Tedi 12-03-2007 11:45
Szczecin potega!!!!
~fajter 12-03-2007 12:54
Do Sita wygladacie tak samo... ps. Czekam na kontakt(wiesz w jakiej sprawie)
~do bogi 12-03-2007 17:45
wypowiadajac sie na temat zawodnikow nalezy ich najpierw rozrozniac
~kibic do bogi 12-03-2007 18:44
Ty chyba byles na innym meczu albo na lidze amatorskiej w niedziele bo Niesobski zagral bardzo slabo zupelnie nie widzial partnerow gram sam a w obronie nic szczegolnego... a Pielech staral sie asystowac i dobrze gral w obronie choc w ataku bez rewelacji...
~bogi 12-03-2007 21:16
Może macie rację? Ja byłem pierwszy raz i sądażowo. Na stronach KS Sudety nie podaje sie numerów startowych zawodników i mogłem popełnić omyłki. Kierowałem się relacją spikera w identyfikacji zawodników. Jeżeli sie pomyliłem o nazwiska to przepraszam wszystkich kibiców i zawodnoków. Wyjasniam kogo oceniałem: Kszysztof numer 4, Tomek numer 5 (chyba, ale jego nie pomyliłem bo znam z widzenia), Miłoń - mój pewniak. Niesobski - 19 (teraz mam wątpliwość). Olszewski - 20 (też mam teraz wątpliwość). Jeżeli sie nie pomyliłem to moję ocenę prosze zweryfikować do tych numerów. O Pielechu nie wspomniałem ale macie rację. Co do reszty wszystko podtrzymuję. Sudety kompletnie nie bronią. Numer 19 robił to właściwie. Krzysiek ustawiał sie przed atakującym nie bliżej jak 2 metry. Wielkoludem nie jest wiec grającemu w istocie niczym nie porzeszkadzał. Numer 20 bronił przez faulowanie, nikomu piłki nie zagrał (jak dostał) tylko oddawał. Asysty do Krzyśka to nagminna praktyka (na obwód a nie pod kosz). Przy braku koncepcji podkoszowych to jest altermatywa ale czy na takim wariancie budować generalną strategię? PS. Będę bywał częściej. To wyzwanie.
~szacunek 12-03-2007 23:24
Dobrze ,ze potrafisz przyznac sie do bledu. Numery sie zgadzaja oprocz jednego z 20 gra Kicinski ,a nie Olszewski (15), pozdrawiam.
~Tedi 13-03-2007 16:40
Tylko4 graczy nadaje sie dogrania!!!Wiadomo jacy,nie musze wypisywac
~kibic 13-03-2007 22:33
Sudety spadają jak po równi pochyłej, to wszystko mści sie za zachowanie Taraszkiewicza robi złą robote z zawodnikami . Nie sznuje ich, odeszli już ci co mogi coś zrobić a młodym nie da żadnych szns na zagranie. Tak można budować zespół i kilka lat.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Głosy za strajkiem?

Pogrom w Opolu

Kończy się referendum strajkowe

I liga: Będzie trzeci mecz!

Żeromalia na filmowo

Sonda

Czy wszystkie handlowe niedziele powinny wrócić?

Oddanych
głosów
183
Tak
63%
Jest dobrze, jak jest
13%
Nie
22%
Nie ma zdania
2%