MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

AZS KK: Zabrakło trzech oczek

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 5 lutego 2006, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 6 marca 2006, 23:23
Autor: Dariusz Piotrowski (sportowefakty.pl)
Fot. goral
W meczu 15. kolejki spotkań ekstraklasy koszykarek, beniaminek AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra doznał kolejnej porażki. Podopieczne Rafała Sroki minimalnie uległy przed własną publicznością drużynie AZS PWSZ Sowood Gorzów Wielkopolski. - 67:69 (20:15, 11:21, 16:20, 20:13).

Niedzielna rywalizacja była bardzo ważna zarówno dla podopiecznych Rafała Sroki oraz Dariusza Maciejewskiego. Mimo, że gorzowianki wyprzedzają zespół z Dolnego Śląska o cztery ligowe pozycje, to miejscowy szkoleniowiec nie ukrywał, że liczył na zwycięstwo. Z podobnym nastawieniem do stolicy Karkonoszy przyjechały akademiczki z ziemi lubuskiej. Licznie zgromadzona publiczność oczekiwała na interesujące zawody i tak faktycznie było. Mecz trzymał w napięciu do ostatnich sekund, ale niestety dla jeleniogórskiej publiczności zakończył się kolejną porażką...

Wyjściowe składy:

AZS KK - Wójcik, Kaszuwara, Gawrońska, Bogdan, Dulnik.

AZS Gorzów Wlkp. - Czubak, Czarnecka, Karpińska, Żurowska, Żyłczyńska.

Wynik niedzielnego pojedynku otworzyła zawodniczka Kolegium Karkonoskiego - Izabela Bogdan. W rewanżu Aleksandra Karpińska odpowiedziała celnym rzutem za trzy punkty. Ku radości miejscowej publiczności od 4 minuty (4:5) spotkania zaczęła się zarysowywać przewaga jeleniogórzanek. W przeciągu kilku kolejnych minut osiem punktów z rzędu dla swojego zespołu zdobyła doświadczona Katarzyna Dulnik, a po stronie akademiczek z Gorzowa Wlkp., jedynie jeden punkt z rzutu osobistego uzyskała Katarzyna Czubak. Gdy na tablicy świetlnej było 12:6 (7 min) dla beniaminka, zaniepokojony obrotem sytuacji trener Dariusz Maciejewski poprosił o czas dla swojego zespołu. Uwagi szkoleniowca na spowodowały nagłej zmiany sytuacji, wręcz przeciwnie, to koszykarki z Jeleniej Góry zdobyły kolejne cztery punkty i wyszły na najwyższe w tym meczu prowadzenie 15:6. Niemoc strzelecką ekipy AZS PWSZ Sowood, która trwała przez okres trzech minut przerwała kolejnym trafieniem zza linii 6,25 - Alaksandra Karpińska. Pod koniec pierwszej odsłony, kibice byli świadkami czterech "trójek", w krótkim odstępie czasu, aż cztery próby rzutu za trzy punkty zakończyły się sukcesem. Po stronie Gorzowa, dwukrotnie Aleksandra Karpińska oraz kapitan zespołu - Barbara Kaszewska, natomiast dla jeleniogórzanek - Izabela Bogdan. Wynik pierwszych dziesięciu minut (20:15) ustaliła Katarzyna Dulnik, która w tej części meczu zanotowała aż 11 punktów oraz 4 zbiórki pod tablicą rywalek. W zespole gości skutecznością popisała się Aleksandra Karpińska (3x3 pkt.).

Druga kwarta niedzielnej konfrontacji rozpoczęła się po myśli zespołu przejezdnego. Po jednym celnym rzucie osobistym Joanny Czarneckiej i skutecznej kontrze w wykonaniu Justyny Żurowskiej, ekipa z Gorzowa Wielkopolskiego przegrywała jedynie (18:20). Akademiczki z Dolnego Śląska drugą ćwiartkę rozpoczęły bardzo nerwowo, wiele akcji kończyło się niecelnymi rzutami, co skrupulatnie zaczęły wykorzystywać rywalki. W piątej minucie to zawodniczki przyjezdne wyszły na prowadzenie 24:22. Od tego momentu gra toczyła się w zaciętej atmosferze, a wynik przez większość tej części oscylował w granicach remisu. Na minutę przed przerwą, przy stanie 31:32 o czas dla swojej drużyny poprosił Rafał Sroka. Uwagi szkoleniowców skuteczniej wykorzystały gorzowianki, bowiem zdobyły kolejno cztery oczka i na przerwę schodziły z pięciopunktowym prowadzeniem (36:31).

Początek trzeciej odsłony należał zdecydowanie do aktualnie piątego zespołu polskiej ekstraklasy. Koszykarki AZS PWSZ Sowood rozpoczęły tę część pojedynku bardzo dynamicznie, a na efekt Dariusz Maciejewski długo nie musiał czekać. Po niespełna trzech minutach gorzowianki uzyskały 8 punktów, przy jedynie dwóch jeleniogórzanek (33:44). Nawet czas wzięty w tym okresie przez szkoleniowca Kolegium Karkonoskiego nie wpłynął na poczynania obu ekip na parkiecie, gdyż niezwykle skuteczne w tej części meczu zawodniczki z Gorzowa Wlkp. osiągały coraz większą przewagę. Duża w tym zasługa przede wszystkim Marty Żyłczyńskiej oraz Justyny Żurowskiej. Gdy do końca trzeciej ćwiartki pozostawały jedynie dwie minuty, a na tablicy świetlnej widniał rezultat 41:56 mało kto spośród zgromadzonej publiczności spodziewał się, że ten pojedynek może być jeszcze tak emocjonujący. Pod koniec trzeciej kwarty swoją niemoc rzutową przełamała Iwona Kaszuwara, która zdobyła w końcówce cztery punkty oraz dwa punkty dołożyła Izabela Bogdan i przed rozpoczęciem ostatniej odsłony niedzielnej rywalizacji było 47:56

Ambitne jeleniogórzanki nie zamierzały oddać tego pojedynku bez walki i z wielką determinacją rozpoczęły zmagania czwartej kwarty. Ciężar gry po raz kolejny przejęła najbardziej doświadczona na parkiecie Katarzyna Dulnik. To właśnie po celnym rzucie tej koszykarki oraz trzech punktach Doroty Wójcik przewaga gorzowskiego zespołu wynosiła już jedynie cztery oczka (52:56 - 33 min). Koszykarki Kolegium Karkonoskiego zdobyły pod rząd jedenaście punktów, licząc sześć zdobytych punktów z końca trzeciej kwarty oraz pięć z początku czwartej. Niemoc rzutową drużyny z Gorzowa przełamała Justyna Żurowska. Od tego momentu wyrównała się rywalizacja na parkiecie. Nadzieję na zwycięstwo miejscowej drużynie dał celny rzut za trzy punkty Izabeli Bogdan (63:64). Gdy do zakończenia pojedynku pozostawały jedynie cztery minuty można było się spodziewać sporych emocji w samej końcówce. Na dwa celne trafienia z rzutów osobistych Justyny Żyłczyńskiej odpowiedziała Katarzyna Dulnik (65:66). Przez kolejną minutę o czas poprosili szkoleniowcy obu akademickich drużyn. Emocje w samej końce sprawiły, że koszykarki nie potrafiły skutecznie wykończyć akcji ofensywnych. Dopiero na 40 sekund przed końcem na prowadzenie jeleniogórzanek 67:66 wyprowadziła Natalia Małaszewska, jednak ponownie odpowiedziała Żyłczyńska. Do końca pojedynku pozostawało jedynie 25 sekund i przy piłce były koszykarki Kolegium Karkonoskiego. Akcja ofensywna ku rozpaczy kibiców zakończyła się stratą piłki, przez co jedyną szansą na osiągnięcie korzystnego rezultatu był faul na Aleksandrze Karpińskiej. Zawodniczka z Gorzowa Wlkp. wykorzystała jeden z dwóch rzutów osobistych (67:69). Ekipa z Jeleniej Góry miała na ostatnią akcję jedynie pięć sekund, jednak do oddania nieprzygotowanego rzutu za dwa punkty zmuszona była Magdalena Gawrońska. Piłka nie wpadła do kosza i z dwóch kolejnych zdobytych punktów mogły się cieszyć gorzowianki...

Kolejny znakomity występ w ekstraklasie zaliczyła Katarzyna Dulnik. Koszykarka zespołu z Jeleniej Góry w niedzielnym meczu zdobyła 27 punktów oraz zebrała 12 piłek (6 w ataku). Ponadto wysoką skutecznością popisała się Izabela Bogdan - 19 punktów (3x3). Natomiast ekipę Dariusza Maciejewskiego do zwycięstwa poprowadziła przede wszystkim Justyna Żurowska - 18 punktów, a w końcówce ważne punkty zdobyła Marta Żyłczyńska.

<B>AZS KK Jelenia Góra - AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. - 67:69 (20:15, 11:21, 16:20, 20:13)<B>

AZS KK: Katarzyna Dulnik 27, Izabela Bogdan 19 (3x3), Iwona Kaszuwara 12, Dorota Wójcik 5 (1x3), Natalia Małaszewska 4, Joanna Szczuraszek, Dorota Arodź, Monika Krawczyszyn-Samiec.

AZS Gorzów Wlkp.: Justyna Żurowska 18, Aleksandra Karpińska 14 (3x3), Joanna Czarnecka 11, Marta Żyłczyńska 10, Magdalena Kozdroń 6, Katarzyna Czubak 5, Barbara Kaszewska 5 (1x3), Toporowska, Banaszkiewicz.

Czytaj również

Dolnośląskie srebro dla Norwida

Prace zgodnie z planem

Głosy za strajkiem?

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~KieCiu 6-02-2006 0:01
bylo bardzo dobrze ale ... sekundy i mogloby byc pieknie... ale coz...18.02 wtedy wygramy !!! PoZnAn pokonamy ... dziewczyny swietny mecz...tak dalej a bedzie dobrze ... troche wiecej szczescia i bylo by 3 zwyciestwo ... nastepnym razem szczescie usmiechnie sie do nas i wygramy :* ... czy wygrywasz czy nie ja i tak kocham cie w moim sercu AzS i na dobre i na zle ... AzS KK Jelenia Gora !!!
~Tomek 6-02-2006 8:42
Bardzo dobrze!!!!!! ogromne brawa dla dziewczyn!! Wielka szkoda, ze przegralismy bo to byl naprawde MOCNY przeciwnik:| a wygrana byla o wlos:| pozdrawiam
~Inezka-Pinezka 6-02-2006 12:39
I wszystko przeze mnie bo jestem chora i się z domu nie moge ruszyć i przez to mnie na meczu nie było... ;(
~Bartek 6-02-2006 22:26
AZS coraz lepiej gra, jest szansa, że sie utrzyma, ale Klub Kibica mógłby się troche bardziej postarać! Bo Klub Kibica z Jelfy ich bije na głowę, no lepsi niewątpliwie są od kibiców Sudetów.
~iverson 6-02-2006 22:39
Ej Ty Bartek.. w naszym klubie kibica jest 4-5 osob i dajemy rade tak jak kibice AZS-u(jestesmy na rownym poziomie) ktorych jest 3 razy wiecej;] jak by nas bylo tylu co ich to by bylo jeszcze lepiej niz w tamtym sezonie:) a poza tym gdyby nie nasz doping to by slabo bylo bo trzeba przyznac ze jak kibicujemy to Sudety wygrywaja bo nie zawsze mozemy byc na meczach i jak nas nie ma to nie wygrywaja...:( PS w paitek o 18 Sudety graja z Legia Warszawa zalegly meczyk... i Jak jestes taki dobry to przyjdz i sam kibicuj chetnie zobacze jak Tobie to wyjdzie...
~TestName 22-04-2007 10:24
test comment

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Prezesi spółek miejskich o cenach energii

Wichoś z kolejnym zwycięstwem

W śmieciach miasto tonie

Wiosna Biedronia sprawdza i zapowiada

Młodzież z Lema dzieciom

Sonda

Czy wszyscy młodzi do 26. roku życia powinni być zwolnieni z podatku PIT?

Oddanych
głosów
1002
Tak
38%
Nie
54%
Nie mam zdania
8%