MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Atak i obrona "Honoru samuraja"

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 9 marca 2006, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 11 marca 2006, 13:54
Autor: TEJO
Fot. Teatr Jeleniogórski
Wyrażamy ubolewanie z powodu pozwu sądowego skierowanego przeciwko nam przez tłumaczkę Hannę Szczerkowską – napisano na stronie internetowej Teatru Jeleniogórskiego. Placówka broni się przed zarzutami związanymi z rzekomymi przekłamaniami w przekładzie sztuki „Honor Samuraja”. Z powodu pozwu odwołano wyjazd aktorów do Warszawy, gdzie 16 marca w Teatrze Małym mieli pokazać sztukę Adama Rappa.

O tłumaczeniowym skandalu napisały ostatnio lokalne dzienniki, ale sprawa wydała się bulwersującą niektórych już kilka tygodni temu. Tłumaczka Hanna Szczerkowska zarzuciła Teatrowi Jeleniogórskiemu, że wystawiana w nim sztuka „Honor samuraja” narusza prawa autora i prawa autorskie tłumacza.

Autorkę tłumaczenia reprezentuje Agencja Teatralna „Bis”. Jej zdaniem spektakl został przez reżyserkę Monikę Strzęplę niepotrzebnie zwulgaryzowany w jeleniogórskiej inscenizacji. Zmieniono też ponad 30 procent całości tłumaczenia.

Cytaty niektórych zmienionych fragmentów podało Słowo Polskie Gazeta Wrocławska. I tak zamiast „Ksiądz wyglądał, jak królowa diamentów”, z jeleniogórskiej sceny padają słowa: „Ksiądz Henryk wyglądał jak bursztynowa komnata”. „Ojciec Harry nie jest pedałem” zmieniono na zdanie „Ojciec dyrektor nie jest pedałem”. Tłumaczenie zdania „Omal ze strachu nie umarłem” w jeleniogórskiej inscenizacji brzmi: „omal się ze strachu nie zesrałem”.

Małgorzata Bogajewska, dyrektor artystyczna teatru twierdzi, że zmiany tekstu przez reżyserkę mieszczą się w kanonach interpretacji sztuki.
Teatr Jeleniogórski tłumaczy, że wykazał dobrą wolę. – Dokonaliśmy w tekście spektaklu zmian, których wprowadzenia zażądała od teatru Agencja Bis – czytamy w oświadczeniu.
– Tłumaczka była na próbach generalnych i miały miejsce ostre starcia z reżyserką. Jednak po premierze doszliśmy do porozumienia i pani Szczerkowska zgodziła się na pewne zmiany – powiedziała Gazecie Wyborczej Joanna Wichowska, kierowniczka literacka teatru.

Jak potoczą się dalsze losy „Honoru samuraja” jeszcze nie wiadomo. Agencja, która reprezentuje tłumaczkę żąda całkowitego zdjęcia sztuki z afisza. Z kolei Teatr Jeleniogórski uważa, że to nie z jego winy przedłużają się negocjacje z Agencją Bis.
– Wypada nam jedynie przeprosić warszawską publiczność, mając nadzieję, że będziemy mogli zaprosić państwo na nasz spektakl w innym terminie – napisano w oświadczeniu.
A tłumaczka zarzuty podtrzymuje. Według niej autorka przedstawienia do tekstu Rappa dopisała całe fragmenty i zmieniła zakończenie. Przez to zaniżyła jego wartość artystyczną. Podkreśla, że zmiany były wprowadzane bez konsultacji z nią.

Teraz wszystko zależy od decyzji sądu. Na razie „Honor samuraja” z afisza nie schodzi, ale na marzec nie zaplanowano pokazu spektaklu Adama Rappa na deskach Teatru Norwida.

Ogłoszenia

Czytaj również

Rozrywki tu nie będzie, powstanie market

Rok niespełnionych obietnic

Zaczytaj się z Jelonką.com

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~patol 9-03-2006 15:32
Fajny artukuł. Ale jak sie tu pozmieniało :-) oczywiscie an lepsze !!! Oby tak dalej :P
~Józef z Jeleniej Góry 9-03-2006 17:54
niepotrzebnie rezyserka chciala przywalic Radiu Maryja i Ojcu Dyrektorowi a takze ks. Jankowskiemu, aluzje sa bardzo czytelne a moim zdaniem zupelnie nie pasuja do tresci sztuki
~Inezka-Pinezka 9-03-2006 22:43
Ja o tym juz od dawna czytam na e-teatr.pl...
~karola 10-03-2006 9:39
taki jest urok tej sztuki, dlaczego za kazdym razem przychodza na mie tłumy czemu mowi sie o niej na łamach gazet w kanjpkach na ulicach ???? Honor Smuraja jest sztuka kontrowersyjna ale obrazujaca to co rzeczywiscie sie dizeje w realiach polskich rodzin, a to ze Oj.Rydzyk czy inni z Mafi i Koscielnej sa zawarci w tekscie pokazuje tylko ze "sa posmiewiskiem" sam motyw Mocherwoych beretów- własnie teraz widac kto tu czepia sie tej sztuki moim zdaniem zarzuty sa ezpodstawne na tym polega praca reżysera :0 moze sobie pozwolic na dowolna interpretacje tekstu nie musie przekazywac go dosłownie TAK CZY SIAK ZAPRASZAM NA TEN WSPANIAŁY SPEKTAKL
~Kola 10-03-2006 9:51
Niepotrzebnie Teatr w Jeleniej Górze przyłącza się do ogólnomedialnej nagonki na pewne osoby i środowiska w Polsce, a jeszcze robi to po chamsku, sugerując, iż tak jest w oryginale sztuki i w jej tłumaczeniu. Dla mnie głupota. Jak nie można wybić się artystycznie, to najwyraźniej szyka się prowokacji i idzie z owczym pendem. Może trochę samodzielności.
~Asia 10-03-2006 13:32
No chwila moment..nagle tłumaczka zmienia się w reżyserkę?hehe przetłumaczyła tekst i Pani już podziękujemy :) Skoro cała rzesza publiki nie ma żadnych zarzutów to gdzie jest problem?Byłam na tym przedstawieniu i jest bardzo udane..szczególnie udana smiana to właśnie: „Omal ze strachu nie umarłem” w jeleniogórskiej inscenizacji brzmi: „omal się ze strachu nie zesrałem”. hehehehe to się nazywa zmysł artystyczny! trochę inwencji twórczej!! :)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Cieplice nie chcą Jeleniej Góry?

Wyjątkowa wystawa  

Ruszył proces sprawców tragedii drogowej

Ostatnie bilety na spektakl w Zamku Książ

Dekada Gabrieli Zawiły

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
545
Tak
21%
Nie
69%
Nie wiem
9%