MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

ars limeryka z Hubertem Horbowskim w ODK

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 16 marca 2018, 6:21
Autor: Jarosław Czarnoleski
Fot. Użyczone/Jarosław Czarnoleski
Osiedlowy Dom Kultury na jeleniogórskim Zabobrzu zaprosił na spotkanie, w ramach cyklu poetyckiego ars poetica, Huberta Horbowskiego. Prozaik i poeta, autor wielu limeryków, jest członkiem Stowarzyszenia Literackiego W Cieniu Lipy Czarnoleskiej w Jeleniej Górze i Dolnośląskiej Grupy Poetyckiej „Nurt” w Lubaniu.

Janina Lozer przypomniała, że w styczniu b.r. w ODK zainaugurowało swoją działalność Stowarzyszenie Literackie W Cieniu Lipy Czarnoleskiej, przekształcając się w stowarzyszenie zwykłe. Następnie przybliżyła postać poety, którego teksty znalazły się w kilkunastu antologiach, almanachach i wielu zbiorach wierszy.

Hubert Horbowski, dziś emeryt, dziadek dwojga wnucząt, po blisko trzydziestu latach ponownie osiadł w Jeleniej Górze. Z sentymentem wspomina literackie biesiady w Miejskim Domu Kultury w Lubaniu i spotkania z poetami z „Nurtu”. Tam właśnie został przez nich zauważony, gdy przy kominku czytał swoje pierwsze wiersze. Po jakimś czasie razem z Krystyną Sławińską wydał tomik z limerykami pt. „Frywoliki spod osiki”. Obecnie okazjonalnie pisuje do prasy lokalnej. Broni się przed zaszufladkowaniem go jako poety satyrycznego. Polemizuje z takimi opiniami, twierdząc że potrafi pisać wiersze zupełnie nie do śmiechu. Przekonać się można było o tym tego wieczoru. Jednak największe brawa, po każdej prezentacji, zdobywały jego limeryki, które są utworami rubasznymi, o przewrotnym, zaskakującym zakończeniu i właśnie przez tę cechę zdobyły tak dużą popularność na świecie. Gatunek ten w Polsce uprawiało wielu znanych poetów m.in. Wiesława Szymborska, Maciej Słomczyński czy Jacek Kaczmarski.

Ze sceny goście i przyjaciele usłyszeli również wiersze frywolne, a przy tym i ciekawe anegdoty.

Hubert Horbowski
Droga do sławy
Wiersz napisać zamierzałem o rzeźbieniu,
ale wena nie przychodzi, więc w milczeniu
włosy z głowy sobie rwę i oczywiście
piszę wiersz, ale ogólnie o artyście.
A artysta prawie każdy, że tak powiem,
ekscentrycznym osobnikiem jest, albowiem
czy nad morzem bawi, na wsi, czy też w górach,
nieustannie paraduje z głową w chmurach.
Czy natchnienia ciągle szuka, czy pomysłu
na to, jak się nagle znanym stać artystą:
Czy napisać wiersz, czy powieść o miłości,
czy współczesną wersję "Ody do młodości";
namalować wielki obraz w złotych ramach;
skomponować operetkę, suitę, dramat;
z lipowego coś wyrzeźbić może drewna?
Jeszcze nie wie, ale jedna rzecz jest pewna:
jeśli zrzuci z siebie to myślowe brzemię
i powróci szybko z obłoków na ziemię,
niewątpliwie wkrótce cały świat zadziwi...
gdy go tylko chociaż raz pokażą w TV.

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wypadek w Radomierzu

„Tworzone Światłem” w Muzeum Karkonoskim  

Kto dyrektorem teatru?

Zwierzęta i sztuka – wernisaż wkrótce

Koncert młodych wokalistów – 30. ro(c)k bez kurtyny

Ojcowie górą!

„Dzień Walentego” premiera w najbliższą sobotę  

Boże Ciało 2019

Sonda

Czy reklamy przy drogach i ulicach dekoncentrują kierowców?

Oddanych
głosów
1275
Tak
78%
Nie
17%
Nie mam zdania
4%