MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Antypolskie dzieło radzieckiej propagandy

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 3 listopada 2010, 7:20
Aktualizacja: Czwartek, 4 listopada 2010, 7:33
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Po raz pierwszy w Jeleniej Górze, a kto wie, czy nie w Polsce, w ramach Dyskusyjnego Klubu Filmowego „Klaps” pokazano wczoraj oficjalnie projekcję najbardziej antypolskiego filmu, nakręconego za wschodnią granicą: „dokumentu” Ołeksandra Dowżenki zatytułowanego „Oswobodzenie”.

Seans rozpoczął gospodarz DKF Waldemar Wilk, który rozwinął refleksję o dokumencie filmowym jako nośniku prawdy. – Moim zdaniem każdy rodzaj kina kłamie – powiedział W. Wilk – choć niektóre prawdę przemycają. W przypadku dokumentu jest to szczególne, gdyż kino dokumentalne ma nijako wpisane w swoje przesłanie pokazywanie rzeczywistości takiej, jaka ona jest. A wiadomo, że sama kamera już nie pokaże obrazu obiektywnie, bo obiektyw ma ograniczony kąt widzenia.

Waldemar Wilk nawiązał do początków kina i obrazów „dokumentalnych” nakręconych przez braci Lumieres, czyli „Wjazd pociągu na stację Ciotat” oraz „Wyjście robotnic z fabryki braci Lumieres w Lyonie”. Okazało się, że te krótkie obrazy nakręcone bez montażu kamerą statyczną mogły być reżyserowane. Pokazały to ujęcia pewnego polskiego twórcy, który zmontował migawkę braci Lumieres „wkleiwszy” ją w szerszy plan ukazujący, że wszystko dzieje się w atelier, a bohaterowie filmu to nie robotnicy, ale statyści.

W sposób szczególnie perfidny wykorzystywano (i wykorzystuje się nadal) tzw. dokument filmowy w propagandzie. Obraz, którego projekcja zgromadziła wczoraj sporo widzów w sali konferencyjnej Książnicy Karkonoskiej, jest tego szczególnym dowodem. Film „Oswobodzenie” nakręcony Ołeksandra Dowżenkę, twórcę poetyckich filmów o tematyce rewolucyjnej, a także ukraińskiego nacjonalistę, to zlepek rozmaitych scen, które – poprzez odpowiedni komentarz – przedstawiają międzywojenną Polskę jak w najgorszym kontekście, nad którym świetliście błyszczy doskonały Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich.

Film powstał w 1940 roku jako ilustracja skutków agresji Armii Czerwonej na ziemie Rzeczpospolitej, która miała miejsce 17 września 1939 roku dzięki paktowi Ribbentrop – Mołotow. Oczywiście – w filmie o agresji, ani o Niemcach, ani o toczącej się wojnie nie ma mowy. Całość jest apoteozą wdzięczności, jaką mieli odczuwać w stosunku do krasnoarmiejców i całego systemu mieszkańcy Zachodniej Ukrainy i części Białorusi wyzwoleni spod polskiego jarzma. Wszystko co polskie, jest tu zmieszane z błotem, a wiwatujący na zdjęciach rozentuzjazmowany i radosny tłum pod niebiosa chwali Stalina i władzę radziecką.

Film warto obejrzeć nie dla jego wartości artystycznych, raczej mizernych zresztą, ale ku przestrodze. Analiza poszczególnych ujęć i montażu pokazuje, jak można manipulować obrazem opatrzywszy go dodatkowo odpowiednim komentarzem.

Dzieło Dowżenki jest przy tym - zwłaszcza w drugiej części – przeraźliwie nudne, w odróżnieniu od filmów Leni Rieffenstahl, mistrzyni propagandy w dokumencie, tyle że działającej pod szyldem totalitaryzmu nazistowskiego, które bywały nieco mniej nużące i znacznie lepiej nakręcone pod względem technicznym. U Dowżenki naiwnym kłamstwem zieje niemal z każdego kadru: jeśli nie kłamstwem sytuacyjnym, to historycznym. O terrorze i czystkach epoki stalinowskiej wiadomo dziś powszechnie.

– Zdobyłem kopię tego filmu dzięki moim przyjaciołom z Moskwy – mówił Waldemar Wilk. – Oglądałem go już 20 lat temu na zamkniętym pokazie, bo obraz ten nigdy u nas nie trafił do rozpowszechniania. Kiedy obejrzałem go po raz drugi niedawno temu, odczułem, że pierwszą projekcję odebrałem wyjątkowo łagodnie – dodał.

Ogłoszenia

Czytaj również

Zaczytaj się z Jelonką.com

Laboratorium Szkła

Seniorzy świętowali

Komentarze (16) Dodaj komentarz

~w13 3-11-2010 8:13
lwów zawsze polski !
kazimierzp 3-11-2010 8:31
Niedawno na Ukrainie zmontowano film pokazujący jak było w 1939 i 1940 roku naprawdę. Pokazano manipulację, mordy Armii Czerwonej. Eksterminację inteligencji polskiej. Może panu Wilkowi uda się ściągnąć ten film! A Lwów? Lwów był wielonarodowościowy i teraz mimo, że wśród murów człowiek czuje się jak u siebie to teraz jest ukraiński!;-( Taki mamy "porządek pojałtański" i raczej tego odmienić się nie da. Chyba że Ukraina stanie się członkiem UE i nie będzie granic. Wtedy całkiem swobodnie będzie można tam jeździć, czy też osiedlać!
~dddddddd 3-11-2010 10:15
W zmian za kłamstwo filmowe Dowżenko został naczelnym filmowcem Ukrainy. Do dziś istniej Studio Dowżenki gdzie ludzie studiuja i kręcą filmy. Taki instytut kończyła np pani dyrektor teatru Alina Obidniak.
~mjr 3-11-2010 12:31
Niestety, film w tamtych latach był najpowszechniej stosowanym środkiem propagady. A co gorsze - "prawda ekranu" o tamtych czasach pokutuje w Rosji do dzisiaj...
NICpoŃ 3-11-2010 13:19
Leopolis semper fidelis!
~Kresowiak 3-11-2010 15:00
Za całość komentarza niech służy DATA POWSTANIA FILMU!!! A jak było naprawdę to wiemy my Kresowianie, którzy przeżyli WYZWOLENIE i to dwukrotnie... dla nas Wyzwolenie to w istocie wygnanie na Sybir, a potem niedobitki nie wymordowane przez MOSKALI ( blisko 500 tys bezpowrotnych), UKRAIŃCÓW ( około 320 tys. potwornie wymordowanych musiały uciekać... Istotnie w 39 były okrzyki radości garstki żydów i Ukraińców, którzy później z radością i czerwona opaska na ramieniu dosłownie polowali na POLACZKÓW... Tego się nie zapomina...
~Tomek_11 3-11-2010 15:05
Polecam teledysk o przedwojennym Lwowie: http://www.kresy.pl/kresopedia,wideoteka?zobacz/lwow-3
~Paradoks 3-11-2010 17:24
Fakty są takie: gdyby nie Stalin i Hitler, nie mieszkalibyśmy w pięknej Jeleniej Górze. Co więcej - większości (nikogo?) z czytających Jelonkę nie byłoby na świecie. Nie byłoby też 'Jelonki'..... taaaaak, świat jest dziwny, pełen sprzeczności i nieodgadnionych sensów (lub nonsensów - jak kto woli). Sierota-matoł, który pisze, że 'lwów zawsze polski' - pisze tak naprawdę: 'jelenia góra zawsze niemiecka'. A ja mam głęboko w d... wasze martyrologiczne historie ;) :) PS. Dla miłośników polskiego narodowo-katolicko-zrzędliwego umartwiania i martyrologii proponuję wrócić do epoki wojen szwedzkich - i znacjonalizować polskie sklepy Ikei w imię 'sprawiedliwości dziejowej'.
~szu 3-11-2010 20:06
Zgadzam się z Paradoksem! Dodam tylko, że chętnie wspominamy, jak to inni nas krzywdzili, jak nam odbierali i jak teraz nie chcą przepraszać, a o własnych grzechach, grzeszkach i niegodziwościach pamiętać nie chcemy. Nie mówiąc już o przepraszaniu. A jeśli chodzi o propagandowe "dokumenty", to wystarczy wspomnieć płody wątpliwego talentu Pospieszalskiego, takie jak Solidarni 2010. Oto przykład świeżutkiej manipulacji, po co sięgać do filmów sprzed lat kilkudziesięciu!
~@Paradoks 3-11-2010 21:35
Gdyby nie Hitler i Stalin żyłoby teraz kilka milionów ludzi więcej, nie byłoby Holokaustu i zbrodni komunistycznych. Jeśli wychwalasz, w jakikolwiek sposób, dzieło tych zbrodniarzy, to sam jesteś nie tylko matołem. Wolę też polskie narodowo-katolickie-zrzędliwe umartwianie i martyrologię niż być takim czubem jak ty.
~szu 3-11-2010 21:40
Zgadzam się z Paradoksem! Dodam tylko, że chętnie wspominamy, jak to inni nas krzywdzili, jak nam odbierali i jak teraz nie chcą przepraszać, a o własnych grzechach, grzeszkach i niegodziwościach pamiętać nie chcemy. Nie mówiąc już o przepraszaniu. A jeśli chodzi o propagandowe "dokumenty", to wystarczy wspomnieć płody wątpliwego talentu Pospieszalskiego, takie jak Solidarni 2010. Oto przykład świeżutkiej manipulacji, po co sięgać do filmów sprzed lat kilkudziesięciu!
~MS 3-11-2010 21:52
<i> dziękuję :-)</i>
~Brunner 3-11-2010 22:20
Wreszcie rzadko spotykany zdroworozsądkowy komentarz "Paradoksa". Ja także dziękuję Stalinowi za Jałtę bo inaczej pewnie siedziłabym gdzieś w okolicach Lwowa i ryby łowił (też fajne zajęcie) niż szykował się do narciarskiego sezonu! Pozdrowienia dla wszystkich jeleniogórzan mieszkających w tym mieście dzięki Stalinowi!
~Jeronimo 4-11-2010 0:52
kto nie pozna historii własnego kraju ten jak dziecko będzie błądzić w lesie....,wybór filmu jest chyba kierowany ku przestrodze... pamiętajcie media tworzą sondarze one mają władzę...
~fax 4-11-2010 7:40
kogo to jeszcze obchodzi ,kogo...kilku dziadków którzy patrzą już tylko wstecz
~ 4-11-2010 16:24
Ciarki przechodza po plecach, jak czyta sie pochwaly na temat Stalina czy Hitlera.Tu nie chodzi o zrzedliwosc katolicka czy temu podobne, ale o zwykle ludzkie podejscie do historii polskiego narodu i historii jako takiej. Ani Hitler ani Stalin nie zasluguje na ani jedno pozytywne okreslenie. A mieszanie do polskiej historii sesonu narciarskiego jest idiotyzmem. Uwazam, ze jestescie zle wychowani i bez mozgu-i tyle.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Powstaje taras widokowy na Szrenicy

Spór o edukację seksualną

Poranek rodzinny w „Muflonie” po marynarsku

Wracają cietrzewie

Muflon zaprasza na koncert Jacka Kleyffa  

Sonda

Dla piratów drogowych, jak w Estonii, zamiast mandatu godzinny postój. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
247
Tak
54%
Nie
38%
Nie wiem
8%