MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Akt oskarżenia dla oszustów reklamowych

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 30 września 2018, 6:30
Aktualizacja: Poniedziałek, 1 października 2018, 7:25
Autor: TCz/WAC
Fot. Użyczone
Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Antoniemu W. i Pawłowi S., którzy działając jako przedstawiciele kilku powiązanych ze sobą jeleniogórskich spółek doprowadzili 223 pokrzywdzonych z terenu całej Polski do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie ich w błąd co do warunków zawieranych z nimi umów o internetowe usługi pozycjonowania stron www.

Przestępcza działalność oskarżonych trwała od marca 2013 roku do kwietnia 2017 roku. Klienci spółek reprezentowanych przez oskarżonych byli wprowadzani w błąd co do warunków umowy, w szczególności jej bezpłatnego charakteru i terminu jej trwania.

Mechanizm działania oskarżonych był prosty. Kolejne ich firmy, kontaktowały się z klientami telefonicznie, poprzez zatrudnianych konsultantów przedstawiających ofertę. Pracownicy otrzymywali wytyczne odnośnie prowadzenia rozmów z klientami. Zapewniali, że jest to niezobowiązujący, darmowy test z jednoczesną ulgą aktywacyjną. W sytuacji kiedy klient decydował się zawrzeć umowę, otrzymywał drogą mailową ofertę. Miał następnie odesłać jej podpisany przez siebie skan mailem na adres firmy, a oryginał pocztą.

W umowie przesyłanej klientowi podkreślono informacje o darmowej aktywacji i darmowym pierwszym/pierwszych dwóch miesiącach, co prowadziło klientów do przekonania, że są to umowy dla nich obojętne finansowo. Tymczasem, w przypadku zerwania umowy, to właśnie te opłaty stanowiły w znaczącym stopniu o zobowiązaniach klienta. Przekraczały one zazwyczaj koszty pozycjonowania jakimi był obciążany klient, sięgając kwot rzędu kilku tysięcy złotych. Według umowy, oświadczenie o jej wypowiedzeniu uznane było za skuteczne wyłącznie w przypadku sporządzenia go na piśmie i dostarczenia w tej formie osobiście, za pośrednictwem poczty lub kuriera. Zapisy umowy dotyczące formy i sposobu jej wypowiedzenia były umieszczone w jej końcowych paragrafach, przy czym znajdowały się one pośród innych nie związanych z tym bezpośrednio postanowień.

- Pokrzywdzeni, zawierając umowy po rozmowach jakie przeprowadzili z nimi telemarketerzy, byli przekonani, że są one darmowe i z ich zawarciem nie będzie łączyło się poniesienie żadnych kosztów – mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prokurator Tomasz Czułowski. - W większości, nie zapoznawali się z treścią umowy ufając, że to co zostało im przedstawione przez telefon znajduje pełne odzwierciedlenie w rzeczywistości. Również treść umowy jaką otrzymali mailem do podpisu, w ich ocenie z uwagi na zawarte tam wytłuszczone i podkreślone informacje, a także układ umowy, potwierdzała darmowy jej charakter. W rzeczywistości umowy zawierane były na okres roczny, dwuletni lub na czas nieokreślony. Część pokrzywdzonych, pozostając w błędnym przekonaniu, co do nieodpłatnego charakteru umowy nie złożyła jej wypowiedzenia i z uwagi na zakończenie okresu testowego zobowiązana została do ponoszenia opłat z tytułu pozycjonowania ich stron internetowych. W podobnej sytuacji znalazły się osoby, które wypowiedziały umowy drogą elektroniczną, pozostając w błędzie, co do prawidłowości formy złożonego oświadczenia.

W związku z przejściem w okres płatny pokrzywdzeni zaczęli otrzymywać faktury, opiewające na kwoty od kilkuset złotych do kilku tysięcy miesięcznie. W przypadku osób, które postanowiły nie regulować rachunków, oskarżeni początkowo dochodzili należności przez zewnętrzną firmę windykacyjną, następnie założyli w tym celu kolejną spółkę. Dodatkowo w przypadku, pokrzywdzonych, którzy nie płacili faktur przez okres kolejnych trzech miesięcy następowało wypowiedzenie umowy i naliczenie kary umownej, zwanej opłatą aktywacyjną. Jej wysokość niejednokrotnie przewyższała znacznie wartość wystawianych za okres trzech miesięcy faktur. W ten sposób, jedna z osób pokrzywdzonych, przy opłatach za pozycjonowanie w kwocie nieco powyżej 30 zł, została dodatkowo obciążona notą na kwotę 7.784,10 zł.

Oskarżeni doprowadzili pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie 314 tys. zł. Zarzucone im oszustwo w stosunku do mienia wielkiej wartości stanowi przestępstwo zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Mężczyznom dodatkowo zarzucono, że w 2013 roku wspólnie i w porozumieniu wystawili i przedłożyli w Sądzie Rejonowym dla Wrocławia Fabrycznej poświadczające nieprawdę dokumenty wprowadzając w błąd sędziego co do faktu rzekomego założenia Stowarzyszenia Ochrony konsumentów „Janus” z siedzibą w Jeleniej Górze, w wyniku czego doszło do rejestracji podmiotu.

W czerwcu 2013 roku do oskarżonych zgłosiły się osoby, odpowiadając na ogłoszenie o pracę w jednej z ich firm. W trakcie rozmów kwalifikacyjnych kandydaci wypełniali dokumenty, miedzy innymi wpisując swoje dane osobowe. Jak się następnie okazało, ich dane oraz podpisy posłużyły do sporządzenia przez oskarżonych dokumentów niezbędnych do zarejestrowania stowarzyszenia, które przedłożyli następnie przed jednym z warszawskich sądów. Jest to przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności w wymiarze do 5 lat. Ponadto, Antoni W. został oskarżony o to, że w latach 2015-2018 jako osoba upoważniona do reprezentowania swoich spółek nie składał do akt rejestrowych w Sądzie Rejonowym dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu rocznego sprawozdania finansowego oraz uchwały o zatwierdzeniu sprawozdania finansowego i sprawozdania z działalności. Powyższe zachowanie stanowi przestępstwo zagrożone karą grzywny labo ograniczenia wolności. Oskarżeni nie przyznali się do popełnienia zarzuconych im przestępstw, twierdząc między innymi, że zasady prowadzonej przez nich działalności gospodarczej były uczciwe i zgodne z prawem.

Początkowo postępowanie przygotowawcze w tej sprawie prowadzone było w okresie 2014-2015 roku i zostało umorzone. Ponowna analiza akt sprawy wykazała, że decyzja o zakończeniu śledztwa była przedwczesna i materiał dowodowy wymagał uzupełnienia. Na początku 2016 roku na polecenie Prokuratora Okręgowego w Jeleniej Górze śledztwo zostało podjęte do dalszego prowadzenia. Przeprowadzone dowody doprowadziły do wykazania oskarżonym sprawstwa zarzucanych im czynów. Łącznie, w ciągu trzech lat zgromadzono blisko 250 tomów akt, przesłuchano około 300 osób z obszaru całego kraju.

Twoja reakcja na artykuł?

7
32%
Cieszy
2
9%
Dziwi
2
9%
Nudzi
2
9%
Smuci
3
14%
Złości
6
27%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Seniorzy świętowali

Aż chce się wtedy pracować

Jeleniogórzanki przegrały z JTC AZS  

Komentarze (13) Dodaj komentarz

~zaboberek 30-09-2018 9:05
"Akt oskarżenia dla oszustów reklamowych". Każda reklama jest oszustwem,gdyby im wierzyć(vide reklamy cudownych środków na schudnięcie i suplementy diety),to lekarze nie byli by potrzebni.Ponadto,jak można wierzyć reklamie,że ktoś oferuje ci usługi całkiem za friko?
~ 30-09-2018 10:28
do: ~zaboberek (9:05)
Amerykańskie reklamy papierosów z lat 50 przekonywały że papierosy wybielają zęby.
~oooo 30-09-2018 10:40
ciekawe czy pokrzywdzeni odzyskają swoje pieniądze?
~Anonim+ 30-09-2018 11:03
Trzeba tym panom przyznać znaczną umiejętność poruszania się w dżungli przepisów, w zakresie ich wykorzystania (jak dotąd skutecznie) w niecnych celach. Szkoda by było ich penalizować (tu pan Prezydent mógłby uniewinnić), mogli by zostać efektywnymi urzędnikami w obecnym rządzie "dobrej zmiany"!
~lrena 30-09-2018 11:45
PiS lepsze numery robi razem z niby rządem i nic " kruk , krukowi oka : !!!
~zaboberek 30-09-2018 20:19
odpowiedź na usunięty komentarz
A ty idź wynieś śmieci i nie wracaj przed ciszą nocną.
~PYTANIA,PYTANIA... 30-09-2018 18:55
CYTAT: "Początkowo postępowanie przygotowawcze w tej sprawie prowadzone było w okresie 2014-2015 roku i zostało umorzone. Ponowna analiza akt sprawy wykazała, że decyzja o zakończeniu śledztwa była przedwczesna i materiał dowodowy wymagał uzupełnienia. Na początku 2016 roku na polecenie Prokuratora Okręgowego w Jeleniej Górze śledztwo zostało podjęte do dalszego prowadzenia">>> Zawsze w takich przypadkach interesuje mnie coś, co większość pomija lub nawet nie zauważa. Jeśli ktoś umorzył w 2015 postepowania, a potem się okazało, że zrobił to źle - bo śledztwo wymagało uzupełnienia - to moje pytanie brzmi: KTO I W JAKI SPOSÓB odpowiedział za to karnie. Lub służbowo, ale w sprawach wymiaru sprawiedliwości błędy i głupota dotyczy zawsze podmiotów zewnętrznych: tak więc służbowa odpowiedzialność to czysto wewnętrzna sprawa. Przecież każdy pracownik odpowiada za swoje istotne błędy w przeróżny sposób. Jedne określają przepisy ogólne i KK, inne regulamin zakładowy, jeszcze inne umowa o pracę. JAK TO SIĘ DZIEJE, że sąd, prokurator, czynią głupoty i nikt za to nie beka? Przecież w skrajnych przypadkach szajba sędziego może kosztować życie niesłusznie oskarżonego. Tutaj nie ma takiego dramatyzmu, ale sprawa jest poważna, społeczna zawsze istnieje pytanie: JEŚLI JAKIŚ PRAWCOWNIK nadrzędnego wyrokowania, stwierdzi, że wyrok (dochodzenie itp.) zostały źle wydane lub z naruszeniem prawa/przepisów, DLACZEGO BIERZE SWOJĄ TECZKĘ I MAJĄC WSZYSTKO W DOOPIE IDZIE SOBIE DO DOMU. NAWET NIE MYŚLĄC O LOSIE TEGO, KTÓREMU WŁAŚNIE ... ŻYCIE. TO MA BYĆ DEMOKRACJA I SPRAWIEDLIWOŚĆ???
~........................ 30-09-2018 19:46
do: ~PYTANIA,PYTANIA... (18:55)
Za PO umorzyli, a za PIS podjęli na nowo?;-)
~........................ 30-09-2018 19:47
do: ~PYTANIA,PYTANIA... (18:55)
A może wyszły na jaw nowe dowody?
~Mirecki.w. 1-10-2018 9:19
to jest praca sadow, prokuratury ,policji i rzadzacych .... za nic nie odpowiadac kto wymyslil takie przepisy i dla kogo/ oszustow i zlodziei/nie wszyscy studiowali prawo
~tak tak 1-10-2018 15:52
Bardzo dobrze sprawa się ciągnie już od lat... to zwykli oszuści, wprowadzający klientów i pracowników w błąd! Firma otworzona w celu robienia takich przekrętów, potem kolejna, kolejna... Bardzo się cieszę, że sprawa znalazła się w końcu na tym etapie. Brawa dla wydziału ds. przestępczości gospodarczej!
~Ar 2-10-2018 8:48
Bzdura. To do sądu powinni trafić wszyscy od twórców gazetek reklamowych, nasi zachłanni właściciele bazy noclegowej, po zarządy banków. Czy w tej prokuraturze nie znają terminu "reklama dźwignią handlu"
~Monika 7-10-2018 19:07
Czy to firma Progress i...?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Powstaje taras widokowy na Szrenicy

Wybory: Zwycięstwo PiS

Wracają cietrzewie

Nowa sygnalizacja świetlna  

Radny KO: Szyszko już, a kiedy reszta?

Sonda

Dla piratów drogowych, jak w Estonii, zamiast mandatu godzinny postój. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
296
Tak
55%
Nie
37%
Nie wiem
8%