MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

70 lat kowarskiego sportu 1946–2016

Wiadomości: Kowary
Poniedziałek, 12 września 2016, 7:00
Autor: Zbigniew Piepiora
Fot. Zbigniew Piepiora
Rok 2016 upływa pod znakiem kowarskiego sportu. Awans piłkarzy MKS „Olimpia” Kowary do III Ligi zgrał się czasowo z obchodami 70–lecia sportu w Kowarach. W ramach jubileuszu, Miejski Klub Sportowy „Olimpia” Kowary zorganizował wystawę pt. „70 lat kowarskiego sportu 1946–2016”. Jej uroczyste otwarcie miało miejsce w sobotę (10.09) w „Gościńcu na Starówce”.

Na wystawie zaprezentowano zdjęcia z archiwów: Bogdana Andrzejewskiego, Anny Burdach, Wiktora Cemloka, Bogdana Fiodorka, Jerzego Grzyba, Lecha Kozubka, Henryka Mazura, Krzysztofa Musiatowicza, Andrzeja Niestora, Janusza, Pawła i Zbigniewa Piepiory, Zbigniewa Sęka, Jana Wachowiaka.

Ekspozycję podzielono na części odpowiadające poszczególnym dyscyplinom sportu. Na zdjęciach możemy zobaczyć m.in.: ś.p. Romana Patera – mistrza Polski 1951 i 1952 w bobslejach, który zginął tragicznie na torze bobslejowym; zawody lekkoatletyczne na stadionie miejskim w Kowarach w latach 50-tych ub. wieku; mecz drużyny oldbojów, która zagrała z Głuchołazami z okazji Banku Miast w 1975 roku; drużynę kowarskich piwoszy na turniejach piłki nożnej HAPO w Czechosłowacji; TKKF Fabryki Dywanów; Klub Tenisa Ziemnego „Return”; zawody skibobowe czy „białe kimona” na XII Mistrzostwach Świata Karate Shotokan FSKA Kowary-Karpacz 2010.

Wystawę w imieniu władz „Olimpii” otworzył Jan Wojdan – sekretarz klubu oraz były piłkarz MZKS „Olimpia” Kowary, który przywitał zaproszonych gości i przedstawił krótko historię sportu w Kowarach. Następnie Bogdan Andrzejewski – były piłkarz i trener a obecnie społeczny kronikarz „Olimpii”, przybliżył ciekawostki i anegdoty związane z kowarskim sportem i sportowcami. Tłem do wystąpień były prezentacje multimedialne z archiwalnymi zdjęciami i wycinkami z prasy m.in. o turniejach piłki siatkowej, koszykowej i tenisa ziemnego, strzelectwie, jeet kune do, biathlonie, biegach, kolarstwie, narciarstwie, szachach, kręglarstwie, kick boxingu, paralotniarstwie, jeździectwie, tańcu towarzyskim i wędkarstwie.

– Inspiracją do organizacji wystawy była dla mnie lektura książki „Sportowcy ziemi jeleniogórskiej 1945-2010”. Wystawa stanowi niejako jej uzupełnienie – powiedział B. Andrzejewski. – Ideą wystawy jest, aby spotkać się po latach, powspominać i poznać się na zdjęciach, bo, niestety, nie udało nam się rozpoznać wszystkich osób. Warto zwrócić uwagę na dwa aspekty wystawy – historyczny i sportowy, ponieważ kiedyś sport się opierał o zakłady pracy. Dzisiaj mecenat jest zupełnie inny. Najczęściej sport opiera się o samorządy, a nie o zakłady pracy. W latach 70-tych XX wieku było w Kowarach kilkanaście zakładów pracy, w tym m.in.: „Porcelana”, „Filcówka”, Hydro-Mech, „Dywanówka”, Fabryka Automatów Tokarskich, „Bielnik”, Polsport, fabryka mebli – stolarnia, PGKiM, ZOZ. W związku z tym działała piłkarska liga zakładów pracy, co przekładało się na cosobotnie rozgrywki ok. 160 mężczyzn. Odbywały się spartakiady zakładów pracy. Nikt nikogo nie zmuszał do sportu. Ambicją było się pokazać. Jeśli policzylibyśmy wszystkich sportowców w historii Kowar, to byłoby ich więcej niż obecnie mieszkańców tego miasta.

– Przykro mi, że nie wszystkie kowarskie stowarzyszenia odpowiedziały na nasz apel o przekazywanie nam zdjęć. Mam nadzieję, że będzie to przyczynek do organizacji kolejnych wystaw, prezentujących historię sportu kowarskiego – oznajmił J. Wojdan.
– Szkoda, że „Słowo Sportowe” nie zechciało objąć wystawy swoim patronatem. Redakcja nie odpowiedziała mi także w sprawie prośby o udostępnienie numerów archiwalnych – dodał B. Andrzejewski.

W otwarciu wystawy uczestniczyli przedstawiciele stowarzyszeń sportowych, sportowcy, mieszkańcy Kowar i regionu. Warto zauważyć, że w otwarciu uroczystości udział wzięli także Włodzimierz Radzicki; oraz Antoni Milczarek i Jerzy Kuźmicki – byli zawodnicy „Olimpii”, a później „Ślęzy”, którzy przyjechali na tę okoliczność z Wrocławia. Przywieźli egzemplarz albumu „Ślęza to Wrocław” z dedykacją. Przedstawiono w nim historię 1 Klubu Sportowego Ślęza Wrocław, powstałego nieco ponad miesiąc po upadku Festung Breslau. W zamian otrzymali listy gratulacyjne i pamiątkowe plakietki. Na otwarcie wystawy nie mógł przybyć Adam Górczyk, którego reprezentował brat.

Podczas spotkania wywiązała się dyskusja. J. Kuźmicki zaproponował, aby, tak jak w Świebodzicach, wyremontowany stadion miejski w Kowarach miał swojego patrona.
– W Świebodzicach Rada Miejska nadała stadionowi imię Ludwika Paluszaka, świebodzickiego działacza sportowego i wielkiego promotora piłki nożnej. W Kowarach patronem stadionu mógłby zostać Zygmunt Muszyński – wieloletni kapitan kowarskiej drużyny piłki nożnej, lekkoatleta, biegacz i bobsleista, który bobsleje sam sobie robił, bo wtedy niczego nie można było kupić – wnioskował J. Kuźmicki. – Przy okazji dziękuję Władzom Kowar za życzliwe podejście do sportu. Takiego podejścia we Wrocławiu nie ma. Naprawdę nie ma. Może to być napisane i powtórzę to, jak będzie trzeba, w każdym gremium.

– Jeszcze może tylko jedna anegdota z pokolenia, w którym tutaj miałem przyjemność grać w piłkę. Grał taki Jurek Gramatyka. W trakcie z jednego z meczy on był rezerwowym i to były wtedy takie czasy, że publiczność była za bramkami, a odległość między bramką a barierą wynosiła z pięć metrów. I pamiętam, to był chyba KS Pafawag Wrocław. Tam na lewym skrzydle grał naprawdę szybki zawodnik, Franciszek Szkudlarek. On potem do „Bielawianki” przeszedł. I uciekł już całkowicie. Był szybki, ale z techniką to różnie bywało, jak to często jest u zawodników grających na lewym skrzydle. I wtedy ten Jurek Gramatyka wyskoczył zza bramki, będąc w płaszczu. Wybił tę piłkę, przez płot i w nogi. Najlepszy numer, że po przerwie się rozebrał i poszedł grać. Bramki nie było. Sędziowski rzut, ale J. Gramatyka jakby się przyczynił do tego. Potem mieliśmy przechlapane we Wrocławiu, bo tak się złożyło, że poszliśmy do „Kosmaka” i ciągle nam dokuczali, że „tak, to wy macie kibiców takich, że na obronie grają!” – opowiadał A. Milczarek.

– Drodzy państwo, wykonany był ogrom pracy, jeżeli chodzi o zbiór zdjęć prezentujących historię sportu kowarskiego. Chcemy stworzyć Archiwum Wizualne Miasta Kowary w Internecie ze zdjęciami i filmami, które obrazują historię Kowar po 1945 roku także w innych sferach życia. Zapraszam w środę 14.09.2016 o 18.00 do kowarskiego „Kina za Rogiem” na spotkanie z Grzegorzem Molewskim z Warszawy, który zajmuje się m.in. archiwizacją. G. Molewski pokaże na przykładzie zdjęć kowarskich sportowców, jak program komputerowy rozpoznaje twarze, po wcześniejszym otagowaniu zdjęć – oznajmił Dariusz Kaliński.

Po otwarciu wystawy wszyscy udali się na stadion miejski. O 15.00 rozpoczęło się Pożegnanie Wakacji z Piłkarzami „Olimpii” Kowary, a o 16.00 – mecz „Olimpii” z „Lechią” Dzierżoniów o Mistrzostwo III Ligi (Grupa III).

Wystawa „70 lat kowarskiego sportu 1946-2016” jest czynna do końca listopada 2016. Można ją oglądać za darmo, codziennie w godz. 12.00-20.00 w Gościńcu na Starówce w Kowarach przy ul. 1-go Maja 23.

Organizatorzy pragną podziękować: Dariuszowi Kalińskiemu – dyrektorowi MOK w Kowarach, Andrzejowi Weinke – kierownikowi Referatu Promocji UM Kowary, Ryszardowi Bartkowskiemu – firma „BartGraf”, Danucie Piepiorze – „Gościniec na Starówce” i wszystkim, którzy udostępnili zdjęcia i wspomnienia z minionej epoki.

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Ruszył remont remizy

Kandydaci PO

Stop takim przepustom

Zgrzyt w KO – kandydatka rezygnuje

Zmiana orgnizacji ruchu w Ścięgnach

Nad Śnieżnymi Kotłami

Nowe nazwy przystanków MZK

PiS zaprezentował kandydatów

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
591
Tak
86%
Nie
9%
Nie mam zdania
5%