MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Sobota, 15 sierpnia
im. Marii, Napoleona

50. rocznica śmierci Zbisława Michniewicza

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 6 stycznia 2020, 8:01
Aktualizacja: Wtorek, 7 stycznia 2020, 9:33
Autor: Stanisław Firszt
Zbisław Michniewicz otwiera wytawę/fot. Internet
Fot. Archiwum S. Firszta
W styczniu tego roku minie 50. rocznica śmierci wybitnego jeleniogórskiego muzealnika Zbisława Michniewicza. Jak wielu mieszkańców Dolnego Śląska z pierwszych lat powojennych pochodził on z tzw. Kresów II Rzeczpospolitej.

Urodził się 31 lipca 1909 roku we Lwowie (właśnie minęło 110 lat od jego urodzin). Nie pochodził z bogatej rodziny. Jego ojciec był kolejarzem nie pełniącym ważnej funkcji, więc w domu się im nie przelewało. Młody Michniewicz we Lwowie ukończył szkołę powszechną i gimnazjum. Także w rodzinnym mieście, w 1927 roku rozpoczął studia na Uniwersytecie im. Jana Kazimierza, na kierunkach historii sztuki i nauk pomocniczych historii. Dodatkowo uczęszczał na zajęcia z plastyki, a także brał udział w wykładach w Lwowskiej Szkole Przemysłowej. Zdobywanie wiedzy zajęło mu aż 9 lat, ale nie dlatego, że był słabym studentem. Powodem tak długiej jego edukacji były przerwy spowodowane złym stanem zdrowia i koniecznością "dorabiania", bowiem budżet rodzinny nie pozwalał mu na spokojne studiowanie. Ambitny 28.letni Zbisław ukończył Uniwersytet w 1937 roku, po złożeniu pracy z zakresu sfragistyki (nauka zajmująca się badaniem pieczęci).

Czas wojny spędził we Lwowie. Najpierw, kiedy to miasto zostało włączone do Sowietów jako część "niepodległej" socjalistycznej Ukrainy (1940 – 1941) pracował jako rysownik w Spółdzielni Artystycznej Zachodniej Ukrainy. Po zajęciu i okupacji miasta przez III Rzeszę w latach 1941 – 1942 pracował najpierw w Zbiornicy Archiwów Bankowych we Lwowie, a później do 1944 roku jako magazynier w majątku rolnym w Nadyczach koło Lwowa. Cały czas chorował.

Już latem 1945 roku, jak wiele polskich rodzin, został "poproszony" o opuszczenie rodzinnego Lwowa. Na miesiąc zatrudnił się w Muzeum Ziemi Rzeszowskiej w Rzeszowie, aby już w sierpniu 1945 roku wyjechać na Dolny Śląsk. Trafił do Cieplic Śląskich Zdroju, gdzie rozpoczął pracę jako rewident księgowy w kilku instytucjach miejskich. Pracę te wykonywał od sierpnia 1945 roku do końca 1946 roku. W tym czasie do Wrocławia trafił jego kolega ze studiów, również sfragista, późniejszy profesor Marian Haisig, który zatrudnił się w Katedrze Historii Średniowiecznej i Powszechnej Uniwersytetu Wrocławskiego i Dziale Historii Muzeum Śląskiego.

Tymczasem Zbisław Michniewicz nadal zmieniał pracę szukając własnego miejsca w życiu. Marzyła mu się praca w Archiwum Państwowym we Wrocławiu, o którą bardzo się starał. Udało mu się to w 1949 roku. Trafił tam na zbiory archiwalne majątku Schaffgotschów z Cieplic, przejęte wcześniej przez Archiwum z budynku administracyjnego w Sobieszowie. Choć praca we Wrocławiu podobała się Michniewiczowi, to jednak rozłąka z rodziną, którą zostawił w Cieplicach była dla niego bardzo uciążliwa, tym bardziej, że w Kotlinie Jeleniogórskiej miał mieszkanie, a w zniszczonym Wrocławiu trudno było o dobre lokum. W stolicy Dolnego Śląska spotkał swojego kolegę, wspomnianego wcześniej już Mariana Haisiga.

Kiedy 1 stycznia 1950 roku upaństwowiono muzea w Polsce, obaj sfragiści starali się o objęcie kierownictwa w Muzeum Regionalnym w Jeleniej Górze, nad którym nadzór zaczęło sprawować Muzeum Śląskie we Wrocławiu (w nim pracował Marian Haisig). Zbisław Michniewicz nad "rywalem" miał jednak dużą przewagę, posiadał już bowiem mieszkanie i rodzinę w Cieplicach Śląskich Zdroju, mieście pobliskim od Jeleniej Góry, skąd było dogodne połączenie tramwajowe. W sierpniu 1950 roku Michniewicz wrócił do Cieplic, a w październiku rozpoczął pracę jako kierownik w Państwowym Muzeum Regionalnym w Jeleniej Górze. Natomiast Marian Haisig w 1951 roku został zmuszony do odejścia z Uniwersytetu Wrocławskiego (w 1954 roku rozpoczął pracę w Instytucie Historii Kultury Materialnej PAN; od 1957 roku pracował ponownie na Uniwersytecie; będąc już na emeryturze, od 1978 pracował jako sfragista w Archiwum Państwowym we Wrocławiu. Zmarł w 1996 roku). W latach 80.XX wieku miałem okazję osobiście poznać profesora i zlecać mu w imieniu Muzeum Miedzi w Legnicy wykonanie kopii pieczęci piastowskich książąt śląskich.

Zbisław Michniewicz po objęciu kierownictwa w jeleniogórskim Muzeum zaczął od porządkowania zbiorów i opracowania nowego scenariusza wystaw stałych. Nowe ekspozycje otwarto tam w 1953 roku. Jako specjalista – muzealnik zreformował całkowicie źle zarządzane wcześniej Muzeum Regionalne w Jeleniej Górze. Utworzył działy, zatrudniał odpowiednie osoby. Pomagał też innym. Między innymi brał udział w opracowaniu wystaw stałych w innych muzeach. Wykorzystał przy tym doskonałą znajomość języka niemieckiego. Pomógł tworzącemu się Muzeum w Cieplicach w latach 1953 – 1954; Muzeum w Łańcucie w 1954 roku; Muzeum w Kamiennej Górze w latach 1958 – 1959.

Kiedy, 12 września 1954 roku, otworzono w końcu Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach Śląskich Zdroju, w Kotlinie Jeleniogórskiej istniały już dwa muzea i oba podlegały Muzeum Śląskiemu we Wrocławiu. Nie dziwi więc fakt, że kierownicy tych placówek obaj mający słabe zdrowie i kiedy było trzeba zastępowali się, i tak Zbisław Michniewicz bywał p.o. kierownikiem Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śląskich Zdrój, a Józef Krzywiec bywał p.o. kierownikiem Muzeum Regionalnego w Jeleniej Górze.

Zbisław Michniewicz był wyjątkowy. Był nie tylko kierownikiem muzeum, ale również historykiem i sfragistą. Z czasem po zapoznaniu się z miejscową kulturą i dokumentami stał się regionalistą. Pisał artykuły do wielu polskich czasopism, m.in. do "Wierchów". Później wiele lat współpracował z "Nowinami Jeleniogórskimi".
Działał społecznie. Był członkiem założycielem Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Jeleniogórskiej (dzisiaj Towarzystwo Przyjaciół Jeleniej Góry). Był jednym z pomysłodawców wydawania "Rocznika Jeleniogórskiego" i obchodów 850.lecia Jeleniej Góry.

W 1964 roku znany grafik Józef Gielniak przebywający w szpitalu w Bukowcu wykonał dla niego ekslibris (artysta wykonał tylko 17 ekslibrisów). Zbisław Michniewicz cały czas dbał o rozwój i przyszłość Muzeum, dlatego można go nazwać prawdziwym twórcą tej placówki. To on w 1962 roku przyjął do pracy etnografa Henryka Szymczyka, który okazał się później godnym jego następcą (był kierownikiem, a później dyrektorem Muzeum przez następne 14 lat). To on też, za namową H. Szymczaka w roku 1967 przyjął do pracy Mieczysława Buczyńskiego, historyka sztuki, który okazał się później największym znawcą szkła artystycznego i który przez prawie rok (w 1983 roku) pełnił obowiązki dyrektora Muzeum. Miałem zaszczyt znać obu tych wspaniałych muzealników, a w końcu ja zostałem dyrektorem Muzeum Okręgowego w Jeleniej Górze i pełniłem tę funkcję w latach 1987-2008 (ponad 21 lat).

Intensywna praca i ciągle zły stan zdrowia spowodowały, że Zbisław Michniewicz 28 listopada 1968 roku odszedł na własną prośbę na rentę inwalidzką. Kierował Muzeum przez 18 lat. Odchodząc pozostawił Muzeum w dobrych rękach Henryka Szymczaka i Mieczysława Buczyńskiego.

Twórca wysokiej pozycji jeleniogórskiego Muzeum na Dolnym Śląsku zmarł po długiej i ciężkiej chorobie 31 stycznia 1970 roku. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Cieplicach przy ul. Jagiellońskiej.

Twoja reakcja na artykuł?

10
67%
Cieszy
0
0%
Hahaha
1
7%
Nudzi
4
27%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Wiadukty prawie gotowe

Morowe powietrze w Jeleniej Górze w dawnych wiekach

Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach ma 65 lat

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~ 7-01-2020 11:02
Interpunkcja mocno kuleje...
~BRZECHOTNIK 9-01-2020 22:52
Szkoda, szkoda... wielka szkoda, że tak wartościowi ludzie odchodzą tak szybko w zapomnienie. To chyba świadczy o naszej kulturze... Myślę, że w szkołach powinno być coś takiego jak zajęcia regionalne, np. 1 - 2 godziny tygodniowo. Na nich uczono by historii miejsca, w którym toczy się nasze życie. A pozytywnych aspektów takich zajęć, poza wiedzą, byłoby mnóstwo.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Czytelniczka: drogo i brudno

Dwa oblicza Cieplic

Święty Benon w Muzeum Karkonoskim

Środowisko LGBT ze wsparciem KOD–u

Los jednego obrazu

Sonda

W rządzie jest plan powrotu do 49 województw. Czy to dobry pomysł?

Oddanych
głosów
869
Tak
36%
Nie
58%
Nie wiem
6%